Wzrost świątecznej siły nabywczej w tym roku jest najmocniejszy od lat - wynika z analizy ekonomistów Santander BP. W celu przeprowadzenia analizy ekonomiści zidentyfikowali dwa główne składniki kosztowe Świąt – wigilijno-świąteczne spotkanie przy stole oraz prezenty; dla każdego z tych czynników został zbudowany indeks cenowy, który ma odzwierciedlać zmianę ich kosztu.


"Nasze indeksy pokazały, że żywność świąteczna będzie droższa o 2,4 proc. rdr, a prezenty o 2,6 proc. rdr – co wobec porównania ze wzrostem dochodów o 9,4 proc. rdr - oznacza największy od lat wzrost siły nabywczej i przez to potencjał wzrostu wydatków. To mogą być bogate Święta" - napisano w raporcie.
W analizie ekonomiści zidentyfikowali dwa główne składniki kosztowe Świąt – wigilijno-świąteczne spotkanie przy stole oraz prezenty.
Indeks wigilijny: czekolada w górę, ziemniaki w dół
"Dla każdego z tych czynników zbudowaliśmy indeks cenowy, który ma odzwierciedlać zmianę ich kosztu. Indeksy zbudowaliśmy na podstawie GUS-owskich danych o inflacji, danych o wydatkach kartowych klientów naszego banku, danych ankietowych, informacji anegdotycznych oraz wiedzy eksperckiej" - napisano.
W indeksie wigilijnym uwzględniono jedynie żywność i ma on odzwierciedlać koszt organizacji spotkania przy stole poświęconego konsumpcji.
"Założyliśmy, że konsumpcja podczas Świąt z grubsza przypomina konsumpcję w pozostałych dniach roku z kilkoma istotnymi wyjątkami: ponieważ – wg badań – ok. 80 proc. Polaków zachowuje post podczas Wigilii, to zwiększyliśmy wagę ryb kosztem mięsa. Ponadto, ponieważ nie wyobrażamy sobie Świąt bez barszczu (podobnie jak połowa Polaków), to zwiększyliśmy wagę buraków" - napisano.
"Nasz indeks wskazał, że w tym roku żywność świąteczna będzie o 2,4 proc. droższa niż rok wcześniej. Jest to najniższe tempo wzrostu od 2020 r. Drożały takie produkty jak: czekolada (33 proc.), wołowina (22 proc.), kawa (17 proc.), jaja (12 proc.), cytrusy (11 proc.), drób (5 proc.), ryby (1 proc.), a taniały: kapusta (-4 proc.), herbata (-3 proc.), buraki (-4 proc.), masło (-14 proc.), ziemniaki (-28 proc.)" - dodano.
Z analizy wynika, że "wigilijna" siła nabywcza wzrosła o 6,8 proc.
"Ponieważ w tym roku dochody do dyspozycji wzrosły o 9,4 proc., to wigilijna siła nabywcza wzrosła o 6,8 proc. i będzie to jeden z najmocniejszych odczytów od ponad 10 lat (choć porównywalny z 2020 i 2023)" - napisano.
Prezenty: tańsza elektronika, droższa biżuteria
Z kolei indeks cenowy dotyczący prezentów wskazuje, że w tym roku będą one o 2,6 proc. droższe niż rok wcześniej.
"Kreatywność Polaków w temacie prezentów gwiazdkowych jest duża, niemniej według badań ankietowych w tej materii niezmiennie królują zabawki, kosmetyki i perfumy, słodycze, odzież, książki, akcesoria domowe i dekoracyjne, biżuteria oraz sprzęt elektroniczny" - napisano.
"Więcej niż przed rokiem zapłacimy za biżuterię (14 proc.), zegarki (6 proc.) i wycieczki zagraniczne (3 proc.), książki (3 proc.), zabawki (1 proc.). Tańsze natomiast są artykuły dla zwierząt domowych (-1,5 proc.) kosmetyki (-2 proc.), ubiory damskie (-4 proc.), komputery (-7 proc.), gry (-11 proc.), sprzęt RTV (-12 proc.)" - dodano.
Efekt chińskiej deflacji i cła USA
Autorzy analizy wskazują, że w danych tych wyraźnie widać efekt importu deflacji z Chin, która ma wpływ na ceny takich produktów jak elektronika, zabawki czy ubrania.
"Wprowadzenie ceł na produkty chińskie przez USA sprowokowało chińskie przedsiębiorstwa do poszukiwania nowych rynków zbytu i przekierowania większej części swojej produkcji do Europy. Natomiast rosnące globalnie ceny złota są widoczne w zachowaniu cen biżuterii" - napisano.
"Wobec porównania ze wzrostem dochodów o 9,4 proc., prezentowa siła nabywcza wzrosła o 6,6 proc., czyli najmocniej od kiedy dysponujemy porównywalnymi danymi (2014 r.)" - dodano. (PAP Biznes)
pat/ gor/


























































