W ciągu 2 lat rządów gabinetu Donalda Tuska wyraźnie przyspieszył wzrost gospodarczy, w górę poszły także płace, przy jednoczesnym spadku inflacji. Jednocześnie mocno zwiększył się polski dług publiczny, a liczba bezrobotnych powiększyła się o 100 tys. osób.


13 grudnia miną dwa lata od powołania gabinetu Donalda Tuska składającego się z czterech koalicyjnych ugrupowań: KO, PSL, Polski 2050 i Nowej Lewicy.
Po dwóch latach rządów widać wyraźne przyspieszenie tempa wzrostu PKB. O ile w III kw. 2023 r. wzrost PKB – liczony w ujęciu rok do roku – wyniósł 0,5 proc., to w III kw. 2025 r. gospodarka urosła o 3,8 proc. W całym 2023 r. wzrost PKB był minimalny, bo wyniósł 0,1 proc., tymczasem w tym roku – według prognoz z projektu ustawy budżetowej na 2026 r. - gospodarka powinna urosnąć o 3,4 proc., choć prognozy analityków bankowych mówią, że wynik może być nieco lepszy.
Jednocześnie w ciągu dwóch ostatnich lat spadła inflacja. Zgodnie z danymi GUS w listopadzie 2023 r. wyniosła 6,6 proc. rok do roku, natomiast tzw. szybki szacunek dotyczący listopada br. wskazał na 2,4 proc. wzrost cen.
Przed zmianą rządu, czyli na koniec III kw. 2023 r., państwowy dług publiczny liczony według zasad krajowych, zgodnie z danymi Ministerstwa Finansów, wynosił prawie 1,28 bln zł, czyli stanowił 38,2 proc. PKB. Z kolei dług sektora instytucji rządowych i samorządowych, liczony według zasad UE, wynosił nieco ponad 1,62 bln zł, co stanowiło 48,7 proc. PKB. Dwa lata później, na koniec III kw. 2025 r., państwowy dług publiczny wyniósł 1,82 bln zł, co stanowi 47,7 proc. PKB. Z kolei dług sektora instytucji rządowych i samorządowych na koniec III kwartału 2025 r. wyniósł 2,22 bln zł, co stanowi 58,1 proc. PKB.
Budżet na 2026 rok: katastrofalny deficyt i niekonstytucyjny dług
Budżet na 2026 zakłada kolejny rok mocno nadmiernego deficytu oraz przekroczenie konstytucyjnego limitu długu publicznego. To ścieżka zmierzająca ku fiskalnej katastrofie, z której politykom trudno będzie zawrócić w roku wyborczym - pisze Krzysztof Kolany, główny analityk Bankier.pl.
Oznacza to, że w ciągu dwóch lat zadłużenie państwa liczone według metody krajowej wzrosło o przeszło 547 mld zł, a jego stosunek do PKB zwiększył się o 9,5 pkt proc. Z kolei dług publiczny liczony według zasad unijnych powiększył się o blisko 599 mln zł, a jego stosunek do PKB zwiększył się o 9,4 pkt proc.
W czasie dwóch lat rządów Donalda Tuska zwiększyło się bezrobocie. Stopa bezrobocia rejestrowanego na koniec listopada 2023 r. wyniosła 5 proc., tymczasem na koniec 2025 r. sięgnęła 5,7 proc. Oznacza to wzrost liczby osób pozostających bez pracy z 774,8 tys. osób do 875,3 tys., a więc o nieco ponad 100 tys. Może to wynikać ze spadku zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, które od listopada 2023 r. do listopada 2025 r. skurczyło się o 89,5 tys. osób.
W ciągu ostatnich dwóch lat zwiększyły się płace. O ile w listopadzie 2023 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wynosiło 7 670,19 zł, to dwa lata później, w listopadzie 2025 r. było to już 8 865,12 zł. Oznacza to wzrost o prawie 15,6 proc.
A co mówią wyborcy?
Poprawa warunków życia jest najważniejszym oczekiwaniem Polaków wobec rządu na drugą połowę kadencji – wynika z sondażu CBOS opublikowanego w czwartkowym wydaniu „Dziennika Gazety Prawnej”.
Z najnowszego badania CBOS dla „DGP” wynika, że jako kluczowe zadanie na resztę jego kadencji Polacy widzą poprawę warunków życia – wzrost dochodów, powstrzymanie podwyżek cen oraz ochronę zdrowia (40,1 proc.) - informuje gazeta.
Na drugim miejscu uplasowało się bezpieczeństwo, w tym przeciwdziałanie rosyjskim atakom hybrydowym i nielegalnej migracji (22 proc.), podium zamyka rozliczenie poprzedników z PiS (11 proc.).
Gazeta zaznacza, że priorytety różnią się m.in. w zależności od wieku i płci, ale znaczenie mają też poglądy polityczne respondentów.
Dla wyborców Lewicy najważniejsza jest poprawa warunków życia (37,9 proc.), bezpieczeństwo (19,5 proc.) i rozliczenie poprzedników z PiS (19,5 proc.), dla osób z centrum poprawa życia codziennego (38,3 proc.) i bezpieczeństwo, które zyskuje tu większe znaczenie (27,9 proc.), oprócz tego wskazują też ograniczenie deficytu i długu państwa (11,9 proc.). Z kolei wyborcy Prawicy wskazują przede wszystkim na poprawę warunków życia (42 proc.) i bezpieczeństwo (22,6 proc.) - wyliczył dziennik.
Badanie zrealizowano w dniach 1–3 grudnia 2025 r. metodą CATI na kwotowej, ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej osób powyżej 18. roku życia. (PAP)
akar/wr/



























































