REKLAMA
PILNE

Wyścig zbrojeń pod wodą. Chiny nadrabiają zaległości wobec USA i przegoniły Rosję

2026-01-21 23:39, akt.2026-01-22 09:13
publikacja
2026-01-21 23:39
aktualizacja
2026-01-22 09:13

Chiny z 32 okrętami podwodnymi z napędem atomowym stały się drugą po Stanach Zjednoczonych potęgą podwodną świata, wyprzedzając Rosję.

Wyścig zbrojeń pod wodą. Chiny nadrabiają zaległości wobec USA i przegoniły Rosję
Wyścig zbrojeń pod wodą. Chiny nadrabiają zaległości wobec USA i przegoniły Rosję
fot. Pixabay / / Pexels

USA pozostają numerem jeden z największą na świecie flotą okrętów podwodnych o napędzie atomowym, która na koniec 2025 r. liczyła 71 okrętów. Rosja natomiast posiada od 25 do 28 takich okrętów według danych Departamentu Wojny USA.

Trzon chińskiej floty okrętów podwodnych z napędem atomowym stanowią jednostki typu 093 i 093A Shang. Ale Chiny rozpoczęły już masową produkcję swoich najnowocześniejszych okrętów podwodnych typu 093B zintegrowanych z pociskami balistycznymi YJ-20 i hipersonicznymi pociskami manewrującymi YJ-19.

Stany Zjednoczone, choć wciąż znacznie przewyższają flotę Chin, to według Militarywatchmagazine do 2030 r. ich stocznie będą w stanie budować zaledwie 1,2 okrętu podwodnego z napędem jądrowym rocznie. USA pozostają również w tyle pod względem integracji pocisków hipersonicznych z okrętami podwodnymi i flotami nawodnymi.

Według portalu Defence-Blog Pekin będzie kontynuował rozbudowę swoich okrętów podwodnych w latach 30. XXI wieku i planuje przewyższyć całkowitą liczbę amerykańskich okrętów podwodnych o napędzie atomowym do 2035 r.

Równie imponująca jest cała flota Chiny, które – według wyliczeń amerykańskiego Departamentu Wojny - są w stanie wystawić ponad 370 okrętów wojennych, a do 2030 r. liczba ta ma przekraczać 400. Dla porównania amerykańska marynarka liczyła 296 okrętów bojowych na dzień 30 września 2024 r.

W odpowiedzi na tę zmieniającą się równowagę, Stany Zjednoczone kładą większy nacisk na swoją obecność w regionie Indo-Pacyfiku i integrację z sojusznikami, przede wszystkim Australią. Trójstronne partnerstwo AUKUS utworzone w 2021 r. stało się obecnie głównym filarem tego podejścia z rotacyjnym bazowaniem amerykańskich i brytyjskich okrętów podwodnych o napędzie atomowym w Australii.(PAP)

tebe/wr/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (3)

dodaj komentarz
przedsiebiorca30
Oprócz ilości liczy się jeszcze jakość. Chiny robią oczywiście duży postęp, ale póki co ich sprzęt jest chwalony, bo jak wszystko u nich, ma przede wszystkim robić wrażenie, ale jak przychodzi do sprawdzianu to bardziej przypominają w tym Rosję. Taka specyfika wschodnich państw, że tam pokazuje się więcej niż się ma, odwrotnie niż Oprócz ilości liczy się jeszcze jakość. Chiny robią oczywiście duży postęp, ale póki co ich sprzęt jest chwalony, bo jak wszystko u nich, ma przede wszystkim robić wrażenie, ale jak przychodzi do sprawdzianu to bardziej przypominają w tym Rosję. Taka specyfika wschodnich państw, że tam pokazuje się więcej niż się ma, odwrotnie niż na Zachodzie. Pewnie wynika to z tego, że zwyczajnie wiedzą, że mają gorszy sprzęt i propaganda musi to nadrobić na płaszczyźnie retorycznej. Ambicje mają duże, więc na logikę powinny pokazywać mniej niż mogą, ale w rzeczywistości okazałoby się, że jeszcze dość mocno odstają. Później się okazuje, że pociski hipersoniczne nie są tymi pociskami w klasycznym rozumieniu tego słowa i jednak mogą zostać zestrzelone przez klasyczny pocisk przeciwlotniczy. Natomiast Zachodni sprzęt ma często lepsze parametry niż na "papierze", więc nawet kiedy teoretycznie Rosja lub Chiny mają to samo, rzeczywistość to weryfikuje.
dasbot
Dream on. Rosjanie od dekad robią okręty podwodne z podwójnym kadłubem, a napędy mają tak ciche, że słyszysz szum morza tylko (np. Projekt 677). A klasy oceaniczne jak Borei, czy Jasen mają na seryjnym wyposażeniu coś, czego ani jankesi ani Chińczycy długo jeszcze mieć nie będą - 3M22. Sprawdź sobie zasięg i wyobraź potyczkę jednego Dream on. Rosjanie od dekad robią okręty podwodne z podwójnym kadłubem, a napędy mają tak ciche, że słyszysz szum morza tylko (np. Projekt 677). A klasy oceaniczne jak Borei, czy Jasen mają na seryjnym wyposażeniu coś, czego ani jankesi ani Chińczycy długo jeszcze mieć nie będą - 3M22. Sprawdź sobie zasięg i wyobraź potyczkę jednego tylko takiego okrętu z grupą uderzeniową jakiegokolwiek lotniskowca jankesów. Game over. Zostały tylko filmy z Hollywood..........Clown world.
dasbot
"Natomiast Zachodni sprzęt ma często lepsze parametry niż na "papierze"" - poszukaj w necie info o efektach ostatniej salwy jankeskich Tomahawków w Nigerii w ramach niesienia pomocy uciskanym tam chrześcijanom. 1/4 pocisków nie odpaliła, czyli nie eksplodowała głowica bojowa w miejscu uderzenia. Jeden pocisk kosztuje "Natomiast Zachodni sprzęt ma często lepsze parametry niż na "papierze"" - poszukaj w necie info o efektach ostatniej salwy jankeskich Tomahawków w Nigerii w ramach niesienia pomocy uciskanym tam chrześcijanom. 1/4 pocisków nie odpaliła, czyli nie eksplodowała głowica bojowa w miejscu uderzenia. Jeden pocisk kosztuje średnio 2 mln USD. Blamaż to mało powiedziane.................Clown world.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki