REKLAMA

Wszystkie interesy księcia Harry'ego. Czy śni o Białym Domu?

Agata Wojciechowska2021-08-21 06:00redaktor
publikacja
2021-08-21 06:00
Wszystkie interesy księcia Harry'ego. Czy śni o Białym Domu?
Wszystkie interesy księcia Harry'ego. Czy śni o Białym Domu?
fot. TMZ / BACKGRID / / BACKGRID USA

Ogłosili Megxit. Nie wszystko jednak poszło zgodnie z ich planem, który przedstawili między innymi na Instagramie. Pałac Buckingham nie zgodził się na quasi-obecność w rodzinie królewskiej, jednocześnie stopniowo odcinając od gotówki. Nic więc dziwnego, że książę Harry musiał szukać... pracy. Poszło mu całkiem nieźle, choć to dopiero początek. Co może wpisać w swoim CV?

Książę Harry nareszcie zaczął płacić. Za siebie i rodzinę

1,2 mln zł - tyle kosztuje miesięczne utrzymanie pary książęcej "na dorobku". Gdyby nie książę Karol, którego budżet w znacznej mierze przejął ciężar utrzymania księcia Harry'ego i jego rodziny, oraz "przyjaciele", dzięki którym trafiają na czołówki gazet, życie Sussexów wymagałoby od nich zaciśnięcia pasa. Przy zerowych dochodach to dość pokaźna suma, nawet biorąc pod uwagę ich oszczędności. 

Na początku była Oprah

Wywiad z Oprah Winfrey spowodował, że rok po Megxicie Sussexowie znów znaleźli się na pierwszych stronach gazet. Nie otrzymali za niego żadnego wynagrodzenia (choć sama prowadząca otrzymała minimum 7 mln dol. według "Wall Street Journal"). Lepszej reklamy nie mogli sobie wymarzyć. W CBS, która uiściła opłatę licencyjną dla firmy Oprah, rozmowę obejrzało ponad 17,1 mln ludzi. W Wielkiej Brytanii w stacji ITV - 11,3 mln. Dzień później nie było medium, które by o nim choć nie wspomniało. To pokazało, że są w stanie zgromadzić naprawdę dużą widownię. Teraz przyszła kolej, by zmonetyzować ich możliwości, o czym delikatnie sami wspomnieli, mówiąc, że muszą sobie zapewnić odpowiednią ochronę. Puścili przy tym oko do dużych koncernów, jednocześnie zaznaczając mniej więcej grupę firm, które mogliby wesprzeć. Poruszając takie kwestie jak rasizm, ekologia, problemy psychiczne, żałoba, relacje rodzinne, jasno dali do zrozumienia, że British Petrol, The Weinstein Company czy Philip Morris International nie mają czego u nich szukać. Będą do nich "uderzały" firmy, które chcą być zaangażowane społecznie. 

Rewelacje, które już odkryli przed szeroką publicznością:

  1. Rasizm w rodzinie królewskiej. Jej członkowie mieli się zastanawiać, jak ciemna może być skóra syna księcia Harry'ego i Meghan. Po licznych spekulacjach zdementowano plotki, jakoby rozważania te miał wypowiedzieć książę Filip. Z doniesień prasowych wynika, że mogła być to księżniczka Anna, siostra Karola, dziadka Archie'go.
  2. Rasizm w mediach. Nikt z "Firmy" nie zareagował, gdy w prasie czy programach tv pojawiały się "kolonialne tony" w stosunku do Meghan. Zdaniem księcia to było bardzo bolesne zarówno dla niej, jak i dla niego.
  3. "Uciszana na dworze". Meghan porównała się do Małej Syrenki, księżniczki podwodnego królestwa, która, by móc spotykać się z księciem, musiała zamienić rybi ogon na nogi. Ceną miał być jej głos.v- Gdy się pobraliśmy i sytuacja zaczęła się pogarszać zrozumiałam, że nie byłam chroniona, ale oni byli skłonni kłamać, by chronić innych członków rodziny. Nie byli jednak skłonni chronić mnie i mojego męża mówiąc prawdę - tłumaczyła, jak podaje TVN24BiS
  4. Myśli samobójcze księżnej Sussex.  - Nie chciałam żyć - powiedziała w wywiadzie z Oprah Winfrey. - I to była prawdziwa i przerażająca, ciągła myśl - dodaje. Co więcej, gdy prosiła o pomoc, zaoferowano jej lekarza, u którego leczy się książę Karol. Odmówiono jej medyka, którego sama wybrała. 
  5. Harry opowiadał o trudnych relacjach z ojcem, który po Megxicie przestał odbierać od niego telefony (teraz już rozmawiają w miarę normalnie), "rozstaniu" z bratem, z którym znajdują się na innych ścieżkach życia. Jak twierdzi, był uwięziony w rodzinie królewskiej, ale o tym nie wiedział. Teraz dotyczy to jego brata i ojca. 
  6. "Utrwalenie kłamstw". Słynna sytuacja, jakoby Meghan miała doprowadzić Kate do płaczu podczas prób do jej ślubu z Harry'm, w rzeczywistości wyglądała odwrotnie. Powodem sporu miały być sukienki dla małych druhen. Księżna Sussex nie chciała jednak zdradzić szczegółów, mówiąc, że po całym zajściu Kate przeprosiła i wysłała jej kwiaty. 
  7. Sekretny ślub, który para miała wziąć trzy dni przed publiczną ceremonią z udziałem arcybiskupa Canterbury. Ten jednak później zaprzeczył, jakoby taka uroczystość miała miejsce. 

Z drugiej jednak strony część takich właśnie koncernów mogła się od nich odwrócić paradoksalnie przez ten wywiad. Tę parę romantyków, która stanęła do walki z całym światem, można także odbierać jako osoby narcystyczne, które odwracają się od rodziny, a co gorsze - atakują ją, mimo wcześniejszych zapewnień, że chcą po prostu żyć z daleka od kamer. Niestety te dwie postawy wzajemnie się wykluczają. Teraz clue dla zatrudnianej przez nich firmy PR-owej będzie umiejętne pokierowanie wizerunkiem, by nie przesadzić.

Na wielkim i mniejszym ekranie

I stało się. Netflix przeleje lub przelewa w comiesięcznych ratach 100 milionów funtów w ramach podpisanej przez Sussexów wieloletniej umowy. Nie do końca bowiem wiadomo, jak jest sfinalizowana transakcja, gdyż ani jedna, ani druga strona nie chce zdradzić szczegółów. 

Para ma współuczestniczyć w produkcjach, które "informują, ale także dają nadzieję" - podaje "The New York Times". Będą to nie tylko programy dokumentalne, ale także paradokumety, seriale, filmy, talk-showy. Nie są także ograniczeni wiekiem widowni - ich odbiorcami mają być i dorośli, i dzieci, bowiem "jako świeżo upieczeni rodzice chcą tworzyć programy dla całych rodzin". W oficjalnym komunikacie para książęca zaznaczyła także, że dzięki zasięgom, jakie posiada Netflix, chcą stworzyć programy, które "zmuszą do działań". Złośliwi twierdzą, że pod tą dość enigmatycznie sformuowaną otoczką kryją się także konsultacje do przyszłych sezonów słynnego już serialu "The Crown". W końcu wkracza on w czasy, które Harry doskonale pamięta. 

Ten kontrakt został podpisany już pół roku po ogłoszeniu Megxitu. Zapewne więc rozmowy toczyły się znacznie wcześniej. Pojawiały się doniesienia, że Harry rozmawiał także z innymi partnerami tj. Disney, Apple i NBC Universal. Najwyraźniej Netflix przelicytował konkurencję. - Jesteśmy dumni, że wybrali właśnie nas jako swój streamingowy dom - mówił Ted Sarandos, jeden z szefów Netfliksa - Cieszymy się niezmiernie, że możemy razem z nimi opowiadać historie, które wzmocnią i uwrażliwią naszych widzów - dodawał. Znaczenie tego kontraktu doceniają komentatorzy - wcześniej nikt z rodzin królewskich na świecie nie podpisał komercyjnej umowy w Hollywood. 

Jednym z elementów umowy jest produkcja "Heart of Invictus", igrzyska przez niego stworzone dla żołnierzy i weteranów wojennych rannych w misjach w kraju i poza jego granicami. W związku z tym zbierze w listopadzie ekipę filmową do Wielkiej Brytanii. Jedną z wizyt zaplanowano w bazie wojskowej. 

Igrzyska Invictus

Nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "invictus", czyli "niepokonany". Głównym celem zawodów jest pokazanie weteranom wojennym, że sport ma wpływ na szybszy powrót do zdrowia, pomimo niepełnosprawności, z którymi muszą się borykać ranni na służbie. 

Dyscypliny sportowe, w których można wziąć udział to: koszykówka na wózkach, siatkówka na siedząco i ergometr wioślarski.

Pierwsze igrzyska odbyły się we wrześniu 2014 roku w Londynie. Odbywają się one w różnych miastach: Orlando na Florydzie (2016 r.) czy Toronto w Kanadzie (2017 r.). W tym roku odbędą się w Hadze w Holandii. 

Z tych mniejszych nie należy zapominać o umowie z Apple TV+ i Oprah Winfrey na produkcję programów dotyczących zdrowia psychicznego. 

Książę książki pisze

Po książce"harry i Meghan: Cchemy być wolni", którą napisali dziennikarze Omid Scobie i Carolyn Durand, przyszedł czas na kolejne publikacje. Książę Harry podpisał umowę z wydawnictwem Pengiun Random House na cztery ksiażki najprawdopodobniej za kwotę ok. 35 - 40 mln dol. Dochód, a przynajmniej jego część, ma zostać przeznaczona na działalność charytatywną. Czyżby chodziło o założoną przez niego fundację Archiewell? Byłby to niezły chwyt marketingowy. 

Cały czteroksiąg to autobiografia (napisaną zapewne wspólnie z ghost writerem). Jak zaznaczał, będzie to w pełni szczera i intymna historia jego dotychczasowego życia. Pierwsza część ma zostać opublikowana w drugiej połowie 2022 roku.Pierwsza publikacja będzie opowiedziana tylko przez księcia, poczynając co oczywiste od jego dzieciństwa, poprzez służbę w Afganistanie, jego oddanie Rodzinie Królewskiej, aż do... najprawdopodobniej poznania Meghan. Pozostałe mają zostać napisane wspólnie z żoną o jego nowych rolach - męża i ojca. Książę Harry zapewnił, że "nie będzie jej pisał jako książę, którym się urodziłem, ale jako mężczyzna, którym się stałem". Ma w niej przedstawić wszystkie swoje wzloty i upadki, nie wyłączając wzlotów i upadków "Firmy". Oczywiście Pałac Buckingham nie jest zadowolony z tego kontraktu. 

Przy okazji plotek otaczających tę umowę wyszło na jaw, że książę potrafi być twardym negocjatorem w sprawie finansów. Podobno sprawę postawił na ostrzu noża - bierzecie i płacicie lub idę gdzie indziej. Kolejną jest podobno warunek, że druga książka, jak i następne, mogą zostać opublikowane dopiero po śmierci Królowej Elżbiety. To sugerowałoby, że zostaną tam opisane przykre dla niej fakty. Czyżby wnuk chciałby jej tego oszczędzić?

Kilka ofert na boku

Jeśli o nich mowa, to nazwa partnera dla byłych członków rodziny królewskiej sama się nasuwa. Spotify podpisał umowę z Archewell Audio, firmą należącą do pary książęcej, a produkującą materiały audio. Na razie oczywiście nie jest znana dokładna kwota transakcji, ale na pewno nie jest ona mała. W wypuszczonym teaserze zapowiadają liczne słuchowiska, w których "poznają ludzi i ich historie. [...] Dzięki takim opowieściom rozumiemy lepiej świat i samych siebie". Bardziej niejasno nie można było określić swoich celów. 

Lecz na tym nie poprzestaje. Harry podpisał również umowę z Agencją Harry'ego Walkera na... wygłoszenie przemówień. Jedno przemówienie to dodatkowy 1 mln dolarów na jego koncie. Wynegocjowany zakres wystąpień to zdrowie psychiczne i żałoba. 

Jedno z pierwszych przemówień Harry'ego odbyło się podczas konferencji poświęconej zdrowiu psychicznemu, ogranizowanej przez J.P. Morgan, jeden z największych holdingów finansowych na świecie. Wówczas wśród sugerowanych zapłat pojawiła się kwota 400 tys. funtów.

Nastęny w kolejności - Biały Dom

Wyraźnie widać, że Harry wraz z Meghan podążają znaną już drogą. Ktoś wcześniej wytyczył szlak - to Obamowie. Pierwszy amerykański prezydent z afroamerykańskimi korzeniami jest wzorem do naśladowania, ale niekoniecznie do kopiowanie każdego kroku. Co zrobili niemal identycznie?

W 2018 roku analogiczną umowę z Netfliksem podpisał Barack i Michellle Obama. Wspólnie wyprodukowano m.in. film "Crip Camp", dokument opowiadający o źródłach ruchów na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Netflix zadziałał więc na Sussexów jak magnes. Podobnie rzecz się ma z przemówieniami dla Harry'ego Walkera - Obamowie także mają podpisany z nim kontrakt. Reprezentuje ich ten sam agent gwiazd. 

Nic dziwnego, w końcu chcemy się zwykle bawić z "tymi fajnymi". A może to coś więcej? Czyżby Sussexowie podążali śladami pary prezydenckiej, gdyż marzy im się Waszyngton? Ze względu na obowiązujące prawo prezydentem Stanów Zjednoczonych nie może zostać osoba, która się w nich nie urodziła. To w praktyce oznacza, że o tytule pierwszej Pani Prezydent marzy Meghan Merkle, a Harry zostałby - Pierwszym Księciem Dżentelmenem. To byłoby dopiero zwycięstwo demokracji nad monarchią. I przy okazji niezwykły zwrot akcji...

Źródło:

Redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Absolwentka historii, którą studiowała dłużej niż statystyczny student, ale za to przeszła przez kilka uniwersytetów, w tym uczelnię w Edynburgu. Swoje życie zawodowe rozpoczęła dziesięć lat temu z portalem Bankier.pl. Później współpracowała z licznymi redakcjami, pisząc dla "Gazety Wrocławskiej", nagrywając dla Polskiego Radia i - ku zgorszeniu niektórych - kreując rzeczywistość w "Fakcie". Na pewno nie napisze nic o WIG20, a jeśli już to tylko w kontekście plotek, pogłosek czy domysłów. Dla czytelników siedzi nocami, oglądając seriale, podliczając gaże, czytając książki, śledząc nietypowe aukcje czy podróżując palcem po mapie. Nienawidzi wyrazu “dedykowany”, przeciw któremu prowadzi osobistą krucjatę w internecie.

Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (7)

dodaj komentarz
and00
"amerykański prezydent z afroamerykańskimi korzeniami "
A ja myślałem że Obama JEST Afroamerykaninem, czyli po polsku Murzynem, a korzenie to ma Afrykańskie
Jego przodków jakiś kacyk afrykańskiego plemienia sprzedał handlarzom niewolników a ci zawieźli ich do Ameryki
Tak to wtedy
"amerykański prezydent z afroamerykańskimi korzeniami "
A ja myślałem że Obama JEST Afroamerykaninem, czyli po polsku Murzynem, a korzenie to ma Afrykańskie
Jego przodków jakiś kacyk afrykańskiego plemienia sprzedał handlarzom niewolników a ci zawieźli ich do Ameryki
Tak to wtedy wyglądało
lorelie
NAZI harry,NAZI TVN :) pamiętacie?
prs
Na zmywak..
Harry (up)..
Milion wolnych etatow w UK..
daniel_1
Ryży Niemiec może mu pokazać jak przeciera się szlaki.
Od agenta do premiera i przydupasa makreli.
daniel_1
PS
CYT: Ja nie mam nic, ty nie masz nic.
To razem właśnie mamy tyle, w sam raz tyle, żeby założyć wielką fabrykę. Cóż stracimy? Zarobić zawsze można.
I uciekła do Merkelowej by ryże dutki liczyć, bo syneczek za najniższą krajową musi tyrać.
"Orła" cień.
300_pala odpowiada daniel_1
Co na to TW Balbina
pstrzezek
Z tym Białym Domem to jednak odlecieliście. Bankierowy pudelek? ;)

Powiązane: Popkultura i pieniądze

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki