1,2 mln zł - tyle kosztuje miesięczne utrzymanie pary książęcej "na dorobku". Gdyby nie książę Karol, którego budżet w znacznej mierze przejął ciężar utrzymania księcia Harry'ego i jego rodziny, oraz "przyjaciele", dzięki którym trafiają na czołówki gazet, życie Sussexów wymagałoby od nich zaciśnięcia pasa. Przy zerowych dochodach to dość pokaźna suma, nawet biorąc pod uwagę ich oszczędności.
Rezydencja warta 40 tys. dolarów. Miesięcznie
"Dom w stylu toskańskim z 8 sypialniami i 12 łazienkami, dekoracjami w stylu pop-art, salą bilardową i złotymi sofami dopasowanymi do ciemnych mebli. Przyszli właściciele będą się mogli poszczycić biblioteką angielską wypełnioną po brzegi książkami w skórzanych oprawach. Z okien i tarasu rozpościera się widok na Beverly Hills. Do rezydencji przylegają 22-akrowe ogrody, w których położony jest basen. Ostatnio dla bezpieczeństwa podwyższono ogrodzenie" - tak mogłoby brzmieć ogłoszenie najmu rezydencji w Los Angeles, w której zamieszkali książę Harry, Meghan i ich syn Archie. Należy ona do aktora i komika Tylera Perry'ego. Wspólnym znajomym właściciela i pary książęcej jest Oprah Winfrey.
Ile mają na kontach książę Harry z żoną?
Ich wspólny majątek jest wart około 33 mln funtów (ok. 165 mln zł).
Królowa Elżbieta co roku wypłaca im 2 mln funtów (ok. 10 mln zł) z Suwerennego grantu, który przypada na rodzinę królewską. Te pieniądze najprawdopodobniej stracą.
Za wykonywanie obowiązków książęcych Karol zapłacił w zeszłym roku każdemu ze swoich synów 2 mln funtów (ok. 10 mln zł). Tutaj może podjąć decyzję, by nadal wspierać Harry'ego i jego rodzinę.
Harry posiada oszczędności na "znaczącym poziomie". Ostrożne szacunki mówią o 150 mln zł, w skład których wchodzi m.in. spadek po księżnej Dianie (ok. 100 mln zł).
Do tego przypada mu i jego bratu Williamowi 14 mln funtów (ok. 70 mln zł) z majątku ich prababci.
Jako oficer armii brytyjskiej, Harry co roku dostaje 45 tys. funtów (ok. 225 tys. zł).
Majątek Meghan przed małżeństwem szacowano na 3,8 mln funtów (ok. 190 mln zł). Na jej roczne przychody składały się: serialowa gaża "W garniturach" - 333 tys. funtów (1,6 mln zł), przychody z bloga "The Tig" - 61 tys. funtów (305 tys. zł) i liczne epizody w filmach.
Źródło: BBC, The Sun
Nieruchomość, w której zamieszkali Sussexowie, warta jest około 18 mln dolarów i jak na razie pary raczej nie stać na taki zakup.
Gdyby płacili czynsz, wahałby się on od 20 do 40 tys. dolarów miesięcznie (ok. 118 tys. zł).
Najkorzystniejszy kredyt hipoteczny? Od podatników
18 tys. funtów (ok. 90 tys. zł) - tyle w kwietniu 2020 roku i w następnych miesiącach mają płacić za Frogmore Cottage. Kwota ta to kombinacja spłaty "kredytu" zaciągniętego u brytyjskich podatników na rzecz remontu oraz obecny czynsz, gdyż posiadłość pozostaje ich oficjalnym lokum w Anglii. Pałac Buckingham nie podał dokładnych proporcji, ile z tej kwoty to miesięczne utrzymanie rezydencji, a ile spłata m.in. ekologicznych farb użytych do malowania wnętrz. Przy takiej miesięcznej racie sama spłata kosztów remontu zajęłaby 11 lat.
Przypomnijmy, że wcześniej para wydała 2,4 mln funtów na odnowienie domu z 5 sypialniami, które królowa Elżbieta II "dała" w prezencie ślubnym księciu Harry'emu i jego żonie.
Co prawda wymagał wówczas remontu, gdyż nieruchomość była podzielona na 5 osobnych mieszkań przeznaczonych dla pracowników Pałacu Buckingham. Jednak nikt nie przypuszczał, że będzie on wymagał aż takich nakładów. Wśród "niepotrzebnych fanaberii" wymienia się m.in. sprowadzenie projektanta ogrodów z USA czy wzaprojektowanie kortów tenisowych.
Co ciekawsze, łącznie rodzina Sussexów spędziła do tej pory w tym domu 2 tygodnie, zanim wyjechali do Kanady, a następnie do USA.
Frogmore Cottage - co, gdzie i jak?
Frogmore Cottage położony jest w ulubionym przez rodzinę królewską "kawałku" posiadłości Frogmore, gdzie m.in. rodzice królowej Elżbiety, Jerzy VI i Królowa Matka, spędzali swój miesiąc miodowy.
To swoisty bastion prywatności, której strzegą policjanci przy każdej z siedmiu bram wjazdowych na posesję. Co więcej, obowiązuje zakaz używania dronów. Samoloty nad tym obszarem nie mogą schodzić poniżej 700 metrów. Czego nie można napisać o ich obecnym "domu".
7 tys. funtów za dzień ochrony (210 tys. miesięcznie)
Książęca para Sussex znajduje się na razie pod opieką firmy ochroniarskiej specjalizującej się, jak określił ją aktor Michael J. Fox, "w dyskretnym dbanie o sławne osobistości". Jest ona "przypisana" do rezydencji, w której obecnie mieszkają. Zalicza się ją do ścisłej czołówki pod względem profesjonalistów, którzy w niej pracują. Świadczą o tym inni ich klienci, do których należą m.in. Jeff Bezos, Madonna, Cher czy Tom Hanks. Wieści przekazywane w kuluarach sugerują, że za grupę zajmująca się ich bezpieczeństwem odpowiada sam Gavin de Backer, który był szefem ochrony prezydenta Ronalda Reagana. Jak podają źródła, ochrona Sussexów nie różni się zbytnio od tej, którą objęte są inne gwiazdy. 210 tys. funtów miesięcznie to ponad 1 mln zł.
Ochrona "ma co robić"
Do tej pory para nie prosiła ochroniarzy o specjalne traktowanie, ani takiego automatycznie nie otrzymała.
Gdy Sussexowie przeprowadzili się do willi należącej do Tylera Perry'ego w połowie marca mieli doświadczyć "nieskończenie dużej" liczby różnorakich działań, które naruszały ich prywatność, w tym dronów należących do paparazzi unoszących się niecałe 5 metrów od okien rezydencji.
Przypomnijmy, że po przeprowadzce z Kanady do USA rodzina została pozbawiona ochrony policji. Zaś Donald Trump niejednokrotnie podkreślał, że amerykański podatnik nie będzie finansował ich "specjalnego" bezpieczeństwa.
Do końca nie jest jasne, kto opłaca ochronę. Z jednej strony słychać głosy, że ten ciężar wziął na swój portfel książę Karol po tym, jak para zaznaczyła, że stać ją "jedynie" na spłatę swojego astronomicznego długu 2,4 mln funtów. Tyle bowiem kosztował remont rezydencji, w której mieli zamieszkać - Frongmore Cottage, ale po zrezygnowaniu z pełnienia obowiązków królewskich było to niemożliwe. Jednak znajomi Sussexów twierdzą, że małżeństwo, które niedawno obchodziło swoją drugą rocznicę, w niedalekiej przyszłości chcą sami wypisywać czeki. Zgodnie z szacunkami mogą one opiewać na kwotę 2,5 mln funtów rocznie.
Biografia się pisze
Pandemia spowodowała, że zarówno rozmowy z Goldmanem Sachsem, prowadzonym przez księcia Harry'ego oraz role (przede wszystkim wspomniano o dubbingu) dla Meghan Markle zostały zamrożone. W związku z tym para znalazła się bez szybkich widoków na zarobek. Nic więc dziwnego, że spieszą się z odpłatnym opowiedzeniem swojej historii w książce o roboczym tytule "Znajdując wolność", którą napisali dziennikarze Omid Scobie i Carolyn Durand. Już teraz jest reklamowana jako "320-stronnicowa publikacja, która wyjaśni wszelkie niejasności wi w sposób jednoznaczny pokaże, że para nie miała wyjścia i musiała opuścić rodzinę królewską". Jak można przypuszczać, będzie się ona sprzedawała znakomicie.
Jej premiera ma się odbyć w sierpniu. 11 ma zostać wypuszczony ebook za ok. 16 dolarów, a 20 książka papierowa w cenie 30 dolarów.
Mają plany
Dodatkowo para książęca chce stworzyć "firmę" na wzór Obamów. Były prezydent USA wraz z małżónką założył bowiem firmę producencką "Higher Ground" i podpisał lukratywny kontrakt z Netfliksem na realizację serii filmów i dokumentów dotykających takich problemów dzisiejszego świata jak rasizm czy prawa obywatelskie.
GA
***
Popkultura i pieniądze w Bankier.pl, czyli seria o finansach "ostatnich stron gazet". Fakty i plotki pod polewą z tajemnic Poliszynela. Zaglądamy do portfeli sławnych i bogatych, za kulisy głośnych tytułów, pod opakowania najgorętszych produktów. Jakie kwoty stoją za hitami HBO i Netfliksa? Jak Windosorowie monetyzują brytyjskość? Ile kosztuje nocleg w najbardziej nawiedzonym zamku? Czy warto inwestować w Lego? By odpowiedzieć na te i inne pytania, nie zawahamy się zajrzeć nawet na Reddita.
*Dane dotyczące ponoszonych kosztów życia pochodzą ze sprawozdań przedstawionych przez Pałac Buckingham oraz artykułów, ktore ukazały się w "The Times" i "Daily Mail".


























































