REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Wojna cenowa w wojskowych przetargach. Chińskie opatrunki zagrażają życiu polskich żołnierzy

2026-10-13 07:50
publikacja
2026-10-13 07:50
Dodaj Bankier.pl w Google

Ostra walka na rynku wyrobów medycznych doprowadziła do drastycznej obniżki cen w przetargach dla Wojska Polskiego. Za rynkowo niskimi kosztami zakupu chińskich opatrunków sterylnych typu chest seal stoi jednak rażący spadek jakości. Niezależne ekspertyzy laboratoryjne wykazują, że produkty sprowadzane do kraju przez firmę Emsrun Group nie spełniają norm sterylności, co w warunkach pola walki grozi powikłaniami i sepsą.

Wojna cenowa w wojskowych przetargach. Chińskie opatrunki zagrażają życiu polskich żołnierzy
Wojna cenowa w wojskowych przetargach. Chińskie opatrunki zagrażają życiu polskich żołnierzy
fot. FotoDax / / Shutterstock

Agresywna polityka cenowa wywołała rynkowe poruszenie, gdy chiński dostawca zaoferował wyroby medyczne w cenie 15–17 zł za sztukę — niemal połowę taniej niż dotychczasowy standard rynkowy wynoszący ok. 35 zł. Skala problemu jest znaczna: jak wynika z wyliczeń Onetu, od początku 2025 roku w wojskowych przetargach oferowano ponad 22 tysiące chińskich opatrunków. Produkty trafiły m.in. do 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku, 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, Komendy Portu Wojennego Świnoujście oraz wielu wojskowych oddziałów gospodarczych.

Aferę ujawniły badania Europejskiego Instytutu Biomedycznego z grudnia 2025 r., które potwierdziły brak sterylności próbek. W reakcji na zgłoszenie, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) w marcu 2026 r. wycofał z obrotu pojedynczą serię towaru (nr 20250923). Regulator nie zdecydował się jednak na wstrzymanie dystrybucji pozostałych partii ani na ich prewencyjną kontrolę, powołując się na brak formalnego obowiązku prowadzenia takich czynności.

Sektor obronny próbuje ograniczyć ryzyko wizerunkowe i prawne. Wojskowy Ośrodek Farmacji i Techniki Medycznej (WOFiTM) po pytaniach dziennikarzy Onetu unieważnił dwa toczące się przetargi, deklarując, że wycofana seria nie znajdowała się w zasobach armii. Jednocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej odmówiło ujawnienia dokładnych wolumenów zakupowych chińskiego asortymentu, zasłaniając się klauzulą bezpieczeństwa operacyjnego.

Sytuacja ta ujawnia luki w systemie zamówień publicznych dla armii, gdzie kryterium najniższej ceny przeważa nad weryfikacją norm jakościowych. Konsekwencje oszczędności budżetowych mogą okazać się kosztowne: tysiące nieprzebadanych opatrunków z wysokim prawdopodobieństwem pozostaje na wyposażeniu żołnierzy, a instytucje państwowe unikają przeprowadzenia pełnego audytu dostaw.

Scammingout

Oprac. JM

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
po_co
Jak pozbawionym wyobraźni i krótkowzrocznym trzeba być aby budować łańcuch dostaw podstawowych elementów wyposażenia sięgający drugiego końca świata?

Wszystkie służby państwowe powinny bazować głównie na technice i wyposażeniu dostarczanym przez przedsiębiorstwa produkujące lokalnie.
Owszem nie zawsze jest to możliwe, nie
Jak pozbawionym wyobraźni i krótkowzrocznym trzeba być aby budować łańcuch dostaw podstawowych elementów wyposażenia sięgający drugiego końca świata?

Wszystkie służby państwowe powinny bazować głównie na technice i wyposażeniu dostarczanym przez przedsiębiorstwa produkujące lokalnie.
Owszem nie zawsze jest to możliwe, nie kupimy "lotniskowca" budowanego w Gdańskiego stoczni ale mieliśmy niemal 40 lat na to aby zbudować, a nie zrujnować, przemysł dostarczający zarówno podstawowe jak i zaawansowane techniki.
W 40 lat można z powodzeniem opracować środki obrony i broń palną, można opracować czołg (co zresztą się udało), można opracować środki transportu, systemy odstraszania, a nawet własne helikoptery czy myśliwce - w 20-to leciu między wojennym udało się Polsce produkować samoloty, więc nie było to niemożliwym do wykonania wyzwaniem.

Natomiast, jak wytłumaczyć brak producenta opatrunków w 20-tej gospodarce świata, tego zrozumieć nie mogę.
Co z tego, że opatrunki czy medykamenty produkowane w Polsce będą drogie? Nic, po pierwsze większość tych opatrunków na szęście nigdy nie doczeka użycia, a po drugie jeżeli będziemy ich naprawdę potrzebować to czy prościej jest wytworzyć je lokalnie czy sprowadzić z kraju oddalonego o 7 tys. km w czasie gdy nie kontrolujemy powietrza oraz dróg lądowych?

Jeżeli opatrunki można kupić w Polsce, kupmy je w Polsce, nawet jeżeli są 100 razy droższe od tych z Chin, czy od naszych sojuszników.
W kolejnym kroku należy zapytać dlaczego były tak drogie i zrobić wszystko aby powstała na rynku lokalna konkurencja, co obniży cenę. Być może problemem jest wyłącznie wolumen, wtedy należy zaopatrzyć w te produkty domowe apteczki i zrobi się taniej.

Ludzie, władza ma myśleć i działać na rzecz kraju to jej podstawowe zadanie.
miketheripper
Nazywacie to życiem?
tomitomi
Dlaczego Wojsko Polskie musi kupować produkty przez firmy pośredniczące ?? ??
.... nie mają na stanie ludzi obytych z zakupami ?? czy taka moda rozdawania pieniędzy ??
tomkooo
bo nikt za nic nie odpowiada i znajomy krolika moga sie dorobic (niezaleznie od opcji politycznej jest tak samo). kontroli obywateli tez nie ma zadnej
pstrzezek
Na tym polega magia polskich przetargów. Czyli cena czyni cuda. Bo jeśli nie to jest bez przetargu jak respiratory od handlarza bronią. Drogi pośredniej jakoś nikt do tej pory nie zauważył. Pokusa nadużycia jest za duża

Powiązane: Wojsko Polskie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki