Ostra walka na rynku wyrobów medycznych doprowadziła do drastycznej obniżki cen w przetargach dla Wojska Polskiego. Za rynkowo niskimi kosztami zakupu chińskich opatrunków sterylnych typu chest seal stoi jednak rażący spadek jakości. Niezależne ekspertyzy laboratoryjne wykazują, że produkty sprowadzane do kraju przez firmę Emsrun Group nie spełniają norm sterylności, co w warunkach pola walki grozi powikłaniami i sepsą.


Agresywna polityka cenowa wywołała rynkowe poruszenie, gdy chiński dostawca zaoferował wyroby medyczne w cenie 15–17 zł za sztukę — niemal połowę taniej niż dotychczasowy standard rynkowy wynoszący ok. 35 zł. Skala problemu jest znaczna: jak wynika z wyliczeń Onetu, od początku 2025 roku w wojskowych przetargach oferowano ponad 22 tysiące chińskich opatrunków. Produkty trafiły m.in. do 22. Bazy Lotnictwa Taktycznego w Malborku, 41. Bazy Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie, Komendy Portu Wojennego Świnoujście oraz wielu wojskowych oddziałów gospodarczych.
Aferę ujawniły badania Europejskiego Instytutu Biomedycznego z grudnia 2025 r., które potwierdziły brak sterylności próbek. W reakcji na zgłoszenie, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych (URPL) w marcu 2026 r. wycofał z obrotu pojedynczą serię towaru (nr 20250923). Regulator nie zdecydował się jednak na wstrzymanie dystrybucji pozostałych partii ani na ich prewencyjną kontrolę, powołując się na brak formalnego obowiązku prowadzenia takich czynności.
Przeczytaj także
Sektor obronny próbuje ograniczyć ryzyko wizerunkowe i prawne. Wojskowy Ośrodek Farmacji i Techniki Medycznej (WOFiTM) po pytaniach dziennikarzy Onetu unieważnił dwa toczące się przetargi, deklarując, że wycofana seria nie znajdowała się w zasobach armii. Jednocześnie Ministerstwo Obrony Narodowej odmówiło ujawnienia dokładnych wolumenów zakupowych chińskiego asortymentu, zasłaniając się klauzulą bezpieczeństwa operacyjnego.
Sytuacja ta ujawnia luki w systemie zamówień publicznych dla armii, gdzie kryterium najniższej ceny przeważa nad weryfikacją norm jakościowych. Konsekwencje oszczędności budżetowych mogą okazać się kosztowne: tysiące nieprzebadanych opatrunków z wysokim prawdopodobieństwem pozostaje na wyposażeniu żołnierzy, a instytucje państwowe unikają przeprowadzenia pełnego audytu dostaw.

Oprac. JM






























































