REKLAMA
KRK'26

Wielkie emocje gwarantowane

2010-05-13 10:35
publikacja
2010-05-13 10:35

W najbliższy weekend oczy całego motorowego świata zwrócone są na Monako.

Pięć tegorocznych wyścigów miało czterech różnych zwycięzców. Tegoroczny sezon w F1 spełnia pokładane w nim nadzieje i przynosi ogromne emocje. Podobnie powinno być w weekend w Monako, chociaż na ulicznym torze zbyt wiele akcji nie można się spodziewać.
Fernando Alonso w Bahrajnie, Jenson Button w Australii i Chinach, Sebastian Vettel w Malezji oraz Mark Webber w Hiszpanii. Wśród tegorocznych zwycięzców wciąż nie ma Lewisa Hamiltona, który przed sezonem był wymieniany jako jeden z głównych faworytów do wywalczenia tytułu mistrzowskiego. Brytyjczyk wygrywał już w Monako - w 2008 roku okazał się najszybszy podczas deszczowego wyścigu. Hamilton jest niezwykle zmobilizowany, aby powtórzyć ten sukces. - Moja wygrana tutaj w 2008 roku była największym sukcesem w mojej karierze. To był niesamowity dzień. Wtedy to było deszczowe Grand Prix i teraz zapowiada się podobnie - mówi kierowca McLarena.



Jako, że w Monako wyprzedzanie jest ekstremalnie trudne, kwalifikacje będą jeszcze ważniejsze niż w Hiszpanii. A kwalifikacje to w tym sezonie zdecydowanie domena kierowców Red Bull Racing, którzy wygrali wszystkie dotychczasowe czasówki. To czyni z Byków faworytami niedzielnego wyścigu. - Nasz samochód powinien tutaj być dobry. Wiemy, że to wyjątkowe wydarzenie, że to jedyny taki punkt w kalendarzu i niesamowite wyzwanie dla kierowców. Wszyscy lubimy tu przyjeżdżać - zapewnia Mark Webber.

Przed tegorocznym weekendem w Monako kierowcy mają ogromne obawy - na starcie pojawią się bowiem aż 24 bolidy, co sprawi, że na torze będzie po prostu tłoczno. Szczególnie trudna może być pierwsza część kwalifikacji. Pojawiły się nawet propozycję, bo Q1 podzielić na dwie części, ale ostatecznie kierowcy będą walczyć "po staremu".



W poprzednim roku w Monako wygrał Button, który przed pierwszym zakrętem wyprzedził startującego z pole position Kimi Raikkonena. Fin w trakcie wyścigu stracił jeszcze pozycję na rzecz Rubensa Barichello i na mecie zameldował się jako trzeci. Robert Kubica z powodu defektu bolidu wycofał się po 28. okrążeniu. Rok wcześniej jednak Polak miał ogromne powody do radości - w deszczowych warunkach ówczesny kierowca BMW Sauber poradził sobie doskonale i przegra tylko z Hamiltonem. Krakowianin podkreśla, że uliczne tory to jego żywioł, w niedzielę może padać, więc fani Kubicy mogą spodziewać się niespodzianek.



Ponieważ tor jest całkowicie wytyczony ulicami Monako, wyjątkowo kierowcy treningi odbywają w czwartek, a piątek jest dla nich dniem wolnym od jazdy.

autor: Łukasz Czechowski

Źródło:
Tematy
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi  kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Wybierz nielimitowany internet z dodatkowymi kartami SIM za 0 zł w Orange Flex dla firm!
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki