Deficyt budżetowy za 2024 rok osiągnie około 6 proc.; wcześniej zakładano, że może być nawet nieco wyższy - oznajmił w czwartek minister gospodarki i finansów Eric Lombard. Zapewnił też, że gwarancje budżetowe, dane przez rząd Partii Socjalistycznej, będą kosztować skarb państwa mniej niż upadek gabinetu.


Rząd Francois Bayrou zmaga się z próbą przegłosowania budżetu na 2025 rok, który stał się przyczyną upadku w grudniu ubiegłego roku poprzedniego gabinetu, kierowanego przez Michela Barniera. W ostatnim czasie Bayrou zdołał przekonać Partię Socjalistyczną (PS), aby nie przyłączała się do głosowania nad wotum nieufności, zainicjowanego przez radykalnie lewicową partię Francja Nieujarzmiona (LFI). W zamian rząd musiał dokonać pewnych ustępstw dotyczących budżetu, których domagali się Socjaliści.
"Niektóre z tych ustępstw mają swoją cenę. Chciałbym tylko wam przypomnieć, że koszt upadku rządu jest jeszcze wyższy" - zwrócił uwagę Lombard podczas czwartkowego wystąpienia w ministerstwie gospodarki i finansów.
W 2025 r. rząd Bayrou chce zmniejszyć deficyt do poziomu 5,4 proc. PKB, co ma wiązać się z cięciami budżetowymi wynoszącymi około 32 mld euro. Do skarbu państwa ma wpłynąć 21 mld euro. (PAP)
awm/ szm/
























































