W poniedziałek rano została zawarta umowa na rozbiórkę "Czarnego Kota"; służby z wykonawcą właśnie weszły na teren, gdzie przeprowadzona będzie likwidacja najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce - poinformował wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.
Podpisanie umowy z firmą P.H.U. REC-TOM potwierdził powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Andrzej Kłosowski w rozmowie z TVN Warszawa. "Wykonawca wszedł na teren nieruchomości. Jest spisywane porozumienie z inwestorem w kwestii opróżnienia budynku. Inwestor zadeklarował, że sam to zrobi w poniedziałek. Odcinane będą media - wyjaśnił Kłosowski.
Inspektor wskazał ponadto, że w poniedziałek trwają przygotowania do rozbiórki. "We wtorek ma zostać rozstawione ogrodzenie wokół budynku. Wykonawca będzie miał maksymalnie 60 dni na zakończenie prac, które pochłoną 1,4 miliona złotych. Przetarg był trzecim z kolei – poprzednie kończyły się fiaskiem, ponieważ oferty były wyższe, niż zakładał PINB" - czytamy na portalu TVN Warszawa.
Informację o zawarciu umowy na rozbiórkę Olszewski podał na swoim profilu na Facebooku. "Coś się kończy... dzisiaj rano została zawarta umowa na rozbiórkę #CzarnyKot - służby z wykonawca właśnie weszły na teren, gdzie przeprowadzona będzie likwidacja najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce". - napisał.
"Czarny Kot" mieści się przy ulicy Okopowej na warszawskiej Woli. Powstał pod koniec lat 80. jako jednopiętrowy hotel, jednak w kolejnych latach właściciele rozpoczęli jego rozbudowę o kolejne kondygnacje. Przez niektórych mieszkańców i władze stolicy hotel bywa nazywany "architektonicznym potworkiem", "gargamelem" i "najsłynniejszą samowolą budowlaną".
Nadzór budowlany wskazując, że "Czarny Kot" został wybudowany samowolnie, nakazał właścicielom rozbiórkę budynku od drugiego piętra w górę. W uzasadnieniach podkreślano ponadto, że usytuowanie budynku narusza przepisy techniczno-budowlane.
Zwracano także uwagę, że działka zajmowana jest bezumownie. Umowa dzierżawy zawarta 10 maja 1994 r. wygasła 14 maja 2009 r. W 2010 r. miasto zdecydowało się na wkroczenie na drogę sądową. Jak informowały władze dzielnicy, sąd w sierpniu 2018 r. prawomocnym wyrokiem zadecydował, że właściciel musi zwrócić miastu nieruchomość. W uzasadnieniu wyroku napisano, że nieruchomość przy ul. Okopowej stanowi własność miasta. Sprawę skierowano do egzekucji komorniczej.
"To chyba najbrzydszy budynek w stolicy i najbardziej znana samowola budowlana" – podkreślał wówczas burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. "Na szczęście, ta trwająca prawie 8 lat batalia sądowa jest już zakończona i pozostaje nam jedynie czekać, na egzekucję wyroku sądu" – mówił.
W oświadczeniu z sierpnia 2018 r. opublikowanym na Facebooku właścicielka "Czarnego Kota" wskazywała m.in., że wygląd budynku od początku stanowił tymczasową koncepcję architektoniczną. "Odnosząc się do opisów budynku Czarny Kot określanego w prasie jako gargamel, pragniemy zwrócić uwagę, że od 2000 r. użytkownik nieruchomości bezskutecznie zwracał się o wydanie zgody na dostosowanie elewacji budynku do aktualnej zabudowy przestrzennej dzielnicy oraz o warunki zabudowy" - napisała. (PAP)
Autorka: Agnieszka Ziemska
agzi/ robs/


























































