Rozbiórka najsłynniejszej samowoli budowlanej w Warszawie

W poniedziałek rano została zawarta umowa na rozbiórkę "Czarnego Kota"; służby z wykonawcą właśnie weszły na teren, gdzie przeprowadzona będzie likwidacja najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce - poinformował wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski.

"Czarny Kot" w 2009 r.
"Czarny Kot" w 2009 r. (fot. Rafał Guz / Forum)

Podpisanie umowy z firmą P.H.U. REC-TOM potwierdził powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Andrzej Kłosowski w rozmowie z TVN Warszawa. "Wykonawca wszedł na teren nieruchomości. Jest spisywane porozumienie z inwestorem w kwestii opróżnienia budynku. Inwestor zadeklarował, że sam to zrobi w poniedziałek. Odcinane będą media - wyjaśnił Kłosowski.

Inspektor wskazał ponadto, że w poniedziałek trwają przygotowania do rozbiórki. "We wtorek ma zostać rozstawione ogrodzenie wokół budynku. Wykonawca będzie miał maksymalnie 60 dni na zakończenie prac, które pochłoną 1,4 miliona złotych. Przetarg był trzecim z kolei – poprzednie kończyły się fiaskiem, ponieważ oferty były wyższe, niż zakładał PINB" - czytamy na portalu TVN Warszawa.

Informację o zawarciu umowy na rozbiórkę Olszewski podał na swoim profilu na Facebooku. "Coś się kończy... dzisiaj rano została zawarta umowa na rozbiórkę #CzarnyKot - służby z wykonawca właśnie weszły na teren, gdzie przeprowadzona będzie likwidacja najsłynniejszej samowoli budowlanej w Polsce". - napisał.

"Czarny Kot" mieści się przy ulicy Okopowej na warszawskiej Woli. Powstał pod koniec lat 80. jako jednopiętrowy hotel, jednak w kolejnych latach właściciele rozpoczęli jego rozbudowę o kolejne kondygnacje. Przez niektórych mieszkańców i władze stolicy hotel bywa nazywany "architektonicznym potworkiem", "gargamelem" i "najsłynniejszą samowolą budowlaną".

Nadzór budowlany wskazując, że "Czarny Kot" został wybudowany samowolnie, nakazał właścicielom rozbiórkę budynku od drugiego piętra w górę. W uzasadnieniach podkreślano ponadto, że usytuowanie budynku narusza przepisy techniczno-budowlane.

Zwracano także uwagę, że działka zajmowana jest bezumownie. Umowa dzierżawy zawarta 10 maja 1994 r. wygasła 14 maja 2009 r. W 2010 r. miasto zdecydowało się na wkroczenie na drogę sądową. Jak informowały władze dzielnicy, sąd w sierpniu 2018 r. prawomocnym wyrokiem zadecydował, że właściciel musi zwrócić miastu nieruchomość. W uzasadnieniu wyroku napisano, że nieruchomość przy ul. Okopowej stanowi własność miasta. Sprawę skierowano do egzekucji komorniczej.

"To chyba najbrzydszy budynek w stolicy i najbardziej znana samowola budowlana" – podkreślał wówczas burmistrz Woli Krzysztof Strzałkowski. "Na szczęście, ta trwająca prawie 8 lat batalia sądowa jest już zakończona i pozostaje nam jedynie czekać, na egzekucję wyroku sądu" – mówił.

W oświadczeniu z sierpnia 2018 r. opublikowanym na Facebooku właścicielka "Czarnego Kota" wskazywała m.in., że wygląd budynku od początku stanowił tymczasową koncepcję architektoniczną. "Odnosząc się do opisów budynku Czarny Kot określanego w prasie jako gargamel, pragniemy zwrócić uwagę, że od 2000 r. użytkownik nieruchomości bezskutecznie zwracał się o wydanie zgody na dostosowanie elewacji budynku do aktualnej zabudowy przestrzennej dzielnicy oraz o warunki zabudowy" - napisała. (PAP)

Autorka: Agnieszka Ziemska

agzi/ robs/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 10 bzdr

Bardzo interesujący, w polskim romantycznym stylu. Tendencyjne obrzydzanie jako dodatkowy argument do wyburzenia. Za chwilę stanie tu jakieś szklane pudło.

! Odpowiedz
1 16 aliizo

Dla mnie na przykład ten budynek nie jest "architektonicznym potworkiem" - jest dość ciekawym budynkiem! Jest lepszym niż zwykły radziecki blok..

! Odpowiedz
7 53 marianpazdzioch

Jest to brzydkie i nielegalne, ale pewnie trzeba wydać ładnych parę milionów żeby coś takiego wybudować. Na samym wynajmie miasto mogłoby nieźle zarabiać. Dla mnie bardzo ładnie wpisuje się to w polskie marnotrawstwo i głupotę. Powinny być przepisy o konfiskacie, bądź rujnującym odszkokowaniu w takich przypadkach, a nie wyburzenie, o ile nie zagraża to oczywiście bezpieczeństwu. Zresztą przy niewielkim nakładzie pracy można byłoby to pewnie przebudować do jakiejś bardziej estetycznej formy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 infinum

tam będzie szła ulica po przebudowie ronda, więc tak czy inaczej nieruchomość jest do rozbiórki

! Odpowiedz
5 48 siema123

Powstanie kolejny wieżowiec dla mrówek przy rondzie daszyńskiego.

! Odpowiedz
9 96 wnr

Tylko 8 lat? - Brawo nadzwyczajna kasta, brawo!

! Odpowiedz
4 0 wektorwg

Rozumiem że jak by zabroniono budować tego budynku, to też byś mówił o kaście

! Odpowiedz
2 65 yougurt

Dobrze, że właścicielka nie została Posłanką, bo kolejne 4 lata palestra miałaby z czego żyć ... ot Polska Demkoracja

! Odpowiedz
2 97 kzabor

Cała sprawa w sądzie trwała tylko 8 lat. Co by było gdy były jakieś wątpliwości.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil