Władze Makau nakazały w środę zamknięcie siłowni, barów i szeregu innych miejsc w związku z wykryciem groźnego wariantu koronawirusa delta u czteroosobowej rodziny. Ryzyko nawrotu pandemii oceniono jako „skrajnie wysokie” – podała hongkońska stacja RTHK.


W słynącym z hazardu mieście zarządzono również masowe badania przesiewowe, którym poddanych ma zostać wszystkich 680 tys. mieszkańców. Oprócz barów i siłowni zamknięte zostały m.in. kluby nocne, bary karaoke, salony masażu i salony piękności.
Szef administracji Makau Ho Iat-seng wyraził nadzieję, że zakażenia uda się opanować w ciągu 14 dni, by lokale mogły wznowić pracę - przekazały lokalne media.
Kasyna, które stanowią główne źródło dochodów byłej portugalskiej kolonii, pozostaną na razie otwarte – wynika z decyzji ogłoszonych przez władze Makau, które jest obecnie specjalnym regionem administracyjnym Chin.
Miejscowi urzędnicy ogłosili „stan natychmiastowej prewencji”, gdy bardziej zaraźliwy wariant delta wykryto u małżeństwa z dwójką dzieci. Podejrzewa się, że wirusa przywiozła do Makau córka, która wróciła niedawno ze szkolnej wycieczki do miasta Xi’an w Chinach kontynentalnych.
Chiny mierzą się obecnie z największą jak dotąd falą zakażeń wariantem delta. Pierwsze infekcje wykryto w połowie lipca wśród pracowników lotniska w Nankinie, którzy według władz mieli się zakazić podczas czyszczenia kabiny samolotu przybyłego z Rosji.
Od tamtej pory w kraju wykryto blisko 500 nowych objawowych zakażeń, a wirus przedostał się co najmniej do ośmiu regionów. Władze miast i prowincji wzmocniły środki zapobiegania infekcjom, nasiliły kontrole podróżnych, a w niektórych miejscach ogłaszane są lockdowny i prowadzone masowe testy przesiewowe.
Makau jest jak dotąd stosunkowo wolne od koronawirusa. Od początku pandemii odnotowano tam 63 zakażenia i ani jednego zgonu.
Z Kantonu Andrzej Borowiak (PAP)
anb/ tebe/





















































