REKLAMA

Waluty: Komentarz walutowy ECM

2004-08-23 15:13
publikacja
2004-08-23 15:13
Zachowanie EURUSD było nieco dziwne, bowiem operatorzy nie mieli odwagi ciągnąć rynku powyżej 1.2374. Piątkowy sentyment zmienił się na korzyść dolara po spadku poniżej 1.2355 i dzisiaj jesteśmy ponad 100 punktów niżej. Wzrosty EURUSD były mizerne w porównaniu z trendem na złocie, które osiągnęło cenę 414 dolarów za uncję. Brak korelacji cen złota z EURUSD jest zaskakujący. Ale trzeba podkreślić, że gdy korelacja była bardzo wyraźna, ropa nie kosztowała prawie 50 dolarów za baryłkę. Najtrudniej wytłumaczyć umacnianie się jena.

Po okresie konsolidacji trend euro/dolara odwrócił kierunek i na pierwszej sesji nowego tygodnia pękło silne wsparcie 1.2270, co oznacza ewakuację wielu długich pozycji otwieranych wcześniej. Kartel OPEC i inni eksporterzy ropy są zadowoleni zarówno z cen ropy jak i ze stabilizacji a nawet umacniania się dolara amerykańskiego. Ropa jest przede wszystkim fakturowana w zielonych, a po części mocniejszy dolar jest skutkiem rosnącego zapotrzebowania na tę walutę przez importerów ropy. Paradoksalnie jen jest niezwykle mocny, biorąc pod uwagę pozycję Japonii wśród importerów czarnego złota, ale może trzeba poważniej wziąć pod uwagę wyliczenia, że jen jest najbardziej niedowartościowaną walutą wielkich gospodarek. Po przekroczeniu pewnego poziomu cen ropy pozycja dolara zaczęła poprawiać się pomimo bardzo negatywnego wpływu deficytu handlowego USA. Rynek będzie czekał na niemieckie IFO. Jeżeli będzie gorsze, to negatywnie wpłynie na kurs euro, ale również zamówienia na dobra trwałe mogą okazać się kiepskie i negatywnie wpłynąć na kurs dolara. Nowy tydzień rozpoczyna się od pozytywnego sentymentu dla dolara, który może być zmieniony po powrocie cen euro/dolara powyżej 1.2330. Taki obraz powstał w drugiej połowie piątku i może utrzymać się w całym nowym tygodniu. Stochastyki dziennych pokazują silne wykupienie, a więc przyda się schłodzenie, zaś akcelerator jest bliski przekroczenia sygnalnej 0 i wygenerowania sygnału spadkowego, pierwszego od miesiąca. Miniony tydzień był ważny w modelu, w którym wykształcenie się ewidentnej górki na linii oporu wskazywało na możliwość korekty. Podejrzenie wzbudzał jedynie zbyt porządny układ techniczny, pamiętając, że euro/dolar potrafi oszukać przed prawdziwym kierunkiem trendu. Przypomnieć trzeba również o wyjątkowo jednostronnym ustawieniu rynku spekulacyjnego, który w zasadzie przez cały czas budował długie pozycje w oparciu o bardzo pogorszony deficyt handlowy i inne statystyki potwierdzające spowolnienie gospodarcze. Z konfiguracji minionego tygodnia wynika, że stop lossy zaczynały się poniżej 1.2300 i wystarczyły dwie duże świece godzinowe, aby utracić wiarę w sens kupowania. W nowym tygodniu poznamy drugi szacunek PKB USA za 2Q, który powinien być gorszy od pierwszego ze względu na wpływ powiększonego deficytu handlowego. Ale to, wraz z indeksem zaufania Uniwersytetu Michigan, nastąpi dopiero w piątek. Wcześniej poznamy sprzedaż domów używanych i nowych, zamówienia na dobra trwałe i nowe bezrobocie. Euro mocno traci dzisiaj do funta brytyjskiego i stąd GBPUSD nie nurkował tak nisko, jak euro.

Korekta USDPLN rozpoczęta od 19 lipca jest w trakcie fali3, która powinna być wydłużona. Obraz świecowy dziennych nie jest mocny. USDPLN znajduje się przecież poniżej zakończenia fali1. Akcelerator już nie pozwala na sprzedaż. Mocny początek dolara w nowym tygodniu spowodował, że na USDPLN mamy zaledwie trend boczny z lekką presją wzrostową Oscylatory stopniowo poprawiają się na korzyść kupujących i możliwe jest wygenerowanie w tym tygodniu sygnału kupna na wskaźniku momentum, któremu niewiele brakuje do sygnalnej 0. Model dziennych pokazuje formację zwężającego się trójkąta, z którego powinno nastąpić wybicie, prawdopodobnie w górę, na co wskazują zmiany na rynku globalnym. Przed wybiciem volatility powinno jednak spadać, a bezpośrednio wpływ wywiera zbliżające się posiedzenie RPP, która stoi przed dylematem, o ile podnieść stopy procentowe, przyczyniając się do umocnienia złotówki.

Poprzednie miejsce modelowe EURPLN wypadło na górce 4.5000. Otwarcie poniedziałku nastąpiło z luką bessy i akcelerator nie pozwala na dalsze kupowanie euro. Wskutek zmian na rynku globalnym, euro/złoty jest w odwrocie, około 600 punktów poniżej szczytu dotychczasowej korekty. Na wstęgach Bollingera mamy klasyczny sygnał spadkowy i średnią w okolicy 4.4200. Pierwsze wsparcie dziennych poległo, obecnie możemy mieć testowanie 4.4100.

Paweł Koszarny

Analityk FMA

ECM

23.08.04

Źródło:Euro Consulting & Management
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki