Na razie mieliśmy do czynienia z pierwszą falą takiej spodziewanej przeze mnie korekty (spadek z poziomu 1,4280 do 1,4010), po czym rynek wykonał „podskok” do 1,4230. Była to (w mojej ocenie) korekta w korekcie. Teraz warto być przygotowanym na ruch w kierunku 1,38-1,39, który powinien potrwać kilka tygodni. W listopadzie i grudniu ponownie powinniśmy wejść w silną falę wzrostu kursu Eur/Usd, której szczyt upatruje na wysokości 1,4700.
Z punktu widzenia długoterminowego trendu, Dolar jeszcze przez wiele miesięcy jest skazany na osłabienie.
Dolara jest zwyczajnie za dużo w obiegu. Tydzień temu dość szczegółowo opisałem przyczynę tego nadmiaru „zielonych”. Co ciekawe slaby Dolar jest na rękę Stanom Zjednoczonym. Właśnie pojawił się komunikat, iż Singapore Airlains woli zapłacić karę umowną i zerwać kontrakt z Airbusem, by móc teraz kupić nagle "przecenione" samoloty od Boeinga! Interesujące, czyż nie? Teraz podobnie jak tydzień temu spójrzmy na wykres długoterminowy.
Uderzająco podobne do siebie są dwa okresy: okres 1987-1990 oraz bieżący 2004-2007. Wykres świec kwartalnych wskazuje, iż jeśli historia miałaby się powtórzyć, czekać nas powinien teraz wzrost kursu Eur/Usd do końca roku aż do poziomu 1,45-1,46.
Przyjrzyjmy się uważnie wspomnianemu wykresowi. W grudniu 1988 najwyższy poziom notowań to 1,2415. Potem nastąpiła silna korekta, by na koniec 1990 roku kurs ustanowił nowe maksimum znajdujące się na wysokości 1,3500 – czyli 0 11 centów wyższe, niż maksimum zanotowane w 1987 roku.
Co ciekawe obydwa szczyty zostały przedzielone silną korektą, podczas której MACD wskazywało na trend spadkowy a oscylator wszedł w strefę wyprzedania dając sygnał dla długoterminowych inwestorów do odnawiania długich pozycji.
Teraz spójrzmy na bieżący okres. W grudniu 2004 rynek ustanowił maksimum 1,3665. Potem nastąpiła silna korekt spadkowa – podobna do tej z roku 1988. MACD kwartalne podobnie jak wtedy, tak i teraz wskazuje na trend rosnący, a oscylator (identycznie jak w 1988 roku) wchodząc w strefę wyprzedania dał sygnał do odnawiania długich pozycji. Teraz przebiliśmy szczyt z 2004 roku.
Jeśli więc obecna fala miałaby sięgnąć poziomu o 11 centów wyższego niż z grudnia 2004, to zakończenie tej fali wzrostowej należałoby wypatrywać w okolicy 1,4750. W styczniu 2008 należałoby więc oczekiwać (idąc tą analogią) silnej korekty spadkowej – podobnej do tej z roku 2005. Lecz po niej powinna pojawić się ostatnia silna fala wzrostowa zakończona gdzieś w okolicach 1,5200.
Zapraszamy do zapoznania się z pełnym tekstem raportu.




























































