Kissinger podkreślił, że w Europie nie ma jednego spójnego głosu, nie mówiąc już, że nie wiadomo do kogo tu dzwonić.
"Na to stale pojawiające się pytanie, czy Unia Europejska ma jeden numer telefonu, chciałbym uściślić, że nie ja jestem autorem tego zdania. Rzeczywiście padło w czasie mojej rozmowy prawdopodobnie z szefem irlandzkiej dyplomacji, ale nie ja je wypowiedziałem. Jedna kwestia to czy taki telefon jest, a druga, co usłyszymy po drugiej.
Szef MSZ Radosław Sikorski opowiedział się za połączeniem kompetencji szefa Komisji Europejskiej i Rady Europejskiej. Jego zdaniem taka osoba powinna być wybierana przez Parlament Europejski, bądź nawet przez obywateli krajów Unii w bezpośrednim głosowaniu. W opinii Radosława Sikorskiego taki mandat pozwoli rozjaśnić sytuację w Europie i wzmocni unijny głos.
Szef dyplomacji zgodził się z Henry Kissingerem, że siła czy moc nie może być realizowana jedynie przy pomocy środków miękkich. "Czasami dyplomacja musi być wspierana przez siłę. Możemy mówić delikatnie, pamiętając o tym, że w ręku dzierżymy kij. Jeśli partner nie obawia się tego, trzymanego za plecami kija, nasza zdolność przebicia jest mniejsza" - powiedział.
Radosław Sikorski powiedział też, że proces pojednania Polski z Niemcami niemal się skończył. "Można powiedzieć, że jesteśmy na etapie konsumowania faktycznego sojuszu polsko-niemieckiego", mówił. Z Rosją, jak dodał, jest trudniej, dopiero w ostatnim czasie pojawiły się uwarunkowania, które pozwalają na mówienie prawdy, co jest podstawą pojednania.
Informacyjna Agencja Radiowa/ Białek/moc/sk
Źródło:IAR


























































