REKLAMA

Unia planuje "podatek od Google'a"

2014-10-29 08:46
publikacja
2014-10-29 08:46

Kurczy się lista obszarów wolnych od unijnych regulacji. Kolejną batalię o przeforsowanie swoich pomysłów Komisja Europejska chce stoczyć na polu ochrony własności intelektualnej. Jej głównym rywalem będzie Google.

Unia planuje "podatek od Google'a"
Unia planuje "podatek od Google'a"
/ ingimage

Unia Europejska ma pomysł na podatek (ingimage)

Tydzień temu świat obiegły informacje o planowanym przez Węgry podatku od internetu. Okazuje się, że sieć opodatkować chce także Unia Europejska. W przeciwieństwie do Budapesztu, Bruksela zamierza skoncentrować się jednak nie na samych pobranych danych, lecz na prawach autorskich.

Jak informuje niemiecki dziennik finansowy „Handelsblatt”, nowy komisarz ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Günther Oettinger planuje gruntowną przebudowę unijnego systemu ochrony praw autorskich. Jej finalnym efektem może być wprowadzenie tzw. „podatku od Google’a” lub „podatku wyszukiwarkowego”.

- Jeżeli Google pozyskuje od UE własność intelektualną i robi z niej użytek, to UE może chronić tę własność i domagać się od Google’a zapłaty – powiedział Oettinger w wywiadzie dla „Handelsblatt”.

Unia chce unifikacji

Obecnie w każdym państwie UE obowiązują krajowe przepisy dotyczące własności intelektualnej. Celem nowej Komisji Europejskiej będzie stworzenie jednego rynku, co – przynajmniej w opinii brukselskich polityków – przekuje się na nowe miejsca pracy i szybszy wzrost gospodarczy. Manifestacją tego przekonania jest samo stworzenie stanowiska komisarza ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa.

- Muszę znaleźć równowagę między interesami użytkowników i właścicieli treści. To trudne zadanie, więc będę potrzebował na to jeszcze przynajmniej przyszłego roku – stwierdził Oettinger.

Jak wskazał niemiecki polityk, równie ważnym działaniem będzie precyzyjne określenie co jest własnością intelektualną i jakie prawa przysługują jej autorom: artystom, naukowcom i innym twórcom. Oettinger podkreślił również, że „opłaty za korzystanie z własności intelektualnej powinny dotyczyć nie tylko europejskich użytkowników, lecz także amerykańskie firmy, takie jak Google”.

Niemcy wzorem?

Według prasowych spekulacji, nowe unijne prawo może być wzorowane na regulacjach obowiązujących już w Niemczech. Od sierpnia 2013 r. prawo naszych zachodnich sąsiadów zobowiązuje operatorów wyszukiwarek internetowych  – takich jak Google – do wynagradzania autorów treści za zamieszczanie linków w wynikach wyszukiwania. Reguła ta stosować się miała m.in. do fragmentów tekstów czy nagłówków wiadomości zamieszczonych w wynikach wyszukiwania.

Od momentu wprowadzenia podatku, Google pozostaje w sporze z niemieckimi wydawcami zrzeszonymi w VG Media, którzy domagają się od internetowego giganta części jego przychodów wynikających z linkowania do ich stron. Spór ten wciąż trwa, jednak póki co Google postanowił zaprzestać publikowania fragmentów wiadomości pochodzących z serwisów zrzeszonych w VG Media. Wśród nich znajdują się zarówno lokalne media, jak i giganci tacy jak Axel Springer czy ProSieben.

Michał Żuławiński
Bankier.pl

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (29)

dodaj komentarz
~bzdura
Dosyć śmieszne, że autorzy domagają się zapłaty za to, że ktoś podaje linii do ich wypocin. To ja domagam się zapłaty za oglądanie reklam w TV! No ale podziękujmy aktywistom.
~Podkowiec
Albo moze ekipy odkurzajace komputery pod szyldem googl'ea stworzyc oryginalne po zawodowce lub OHP i do tego konkretne akumulatorowe smieciarki.
~CWR
ja proponuje komisji europejskiej opodatkować głupie pomysły... nie będą musieli daleko szukać a zyski osiągną astronomiczne...sami nie potrafią wymyślić nic pożytecznego i zyskownego więc żerują na pomysłach innych nakładając na wszystko podatki. pasożyty
~Xar
" w opinii brukselskich polityków – przekuje się na nowe miejsca pracy i szybszy wzrost gospodarczy." Ta,nowe miesca pracy - kolejne niepotrzebne urzedasy do utrzymywania z naszych podatkow!
~plazowicz
Eurobiurokraci znają się na internecie tak jak na wszystkim innym czyli, jak świnia na gwiazdach. Właściciele stron www zabijają się żeby być wypozycjonowanym jak najwyżej. Jeśli nie chcesz czego upubliczniać, to nie wrzucasz do internetu, a tych co to wrzucają bez twojej zgody pozywasz na grube pieniądze - tak to powinno działać Eurobiurokraci znają się na internecie tak jak na wszystkim innym czyli, jak świnia na gwiazdach. Właściciele stron www zabijają się żeby być wypozycjonowanym jak najwyżej. Jeśli nie chcesz czego upubliczniać, to nie wrzucasz do internetu, a tych co to wrzucają bez twojej zgody pozywasz na grube pieniądze - tak to powinno działać i działa. Ale zdziecinniałe lewackie mózgi zawsze wiedzą lepiej i komplikują sprawy najprostsze, wprowadzając drożyznę, braki i zamieszanie. Choćby te ostatnie pop-upy z polityką prywatności... zamulają mi tylko komputer i marnują czas na klikanie w coś czego nigdy nie czytam. Nie mam z tego żadnego pożytku, tylko straty.
~niewolnik
A może założycie mi licznik do nasieniowodu i będziecie kazali odprowadzać podatek od wydalanej spermy podczas seksu? A czemu nie!
~meroh
Ludzieeee!!! Nie poddawajcie im takich pomysłów, bo jeszcze to zrobią!
~anka
Po pierwsze, ewentualne środki ściągnięte od Google nie zostaną przekazane "twórcom", tylko przejedzone i zmarnowane, jak większość zbieranych w UE podatków.Po drugie, cała sprawa śmierdzi na odległość zapędem do cenzurowania treści i ograniczeniem dostępu do informacji.
~MacGawer
Mam taki pomysł racjonalizatorski dla UE ktory oddam za darmo. Opodatkujcie podatki 100% stawką tworząc w ten sposób fiskalne perpetuum mobile i raz na zawsze odstosunkujcie się od firm!
~TAMA
Prosta sprawa- Google nie będzie linkować. Z pewnością ucierpi na tym każdy a co najgorsze nauka. Google to nie tylko muzyka , piosenki, filmy czy blogi. Obowiązkiem każdego twórcy jest tak zabezpieczyć swoje interesy by być z nich zadowolonym. Niepotrzebne jest pośrednictwo w umowach sprzedawca-dystrybutor- kupujący. Każda umowa Prosta sprawa- Google nie będzie linkować. Z pewnością ucierpi na tym każdy a co najgorsze nauka. Google to nie tylko muzyka , piosenki, filmy czy blogi. Obowiązkiem każdego twórcy jest tak zabezpieczyć swoje interesy by być z nich zadowolonym. Niepotrzebne jest pośrednictwo w umowach sprzedawca-dystrybutor- kupujący. Każda umowa sprzedaży to jest indywidualna sprawa stron transakcji.

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki