Ambasador Ukrainy w Korei Płd. Dmytro Ponomarenko powiedział w opublikowanym w czwartek wywiadzie dla „The Korean Times”, że Kijów jest gotowy przekazać Seulowi żołnierzy północnokoreańskich pojmanych przez siły ukraińskie w obwodzie kurskim w Rosji.


"Biorąc pod uwagę zagrożenie dla życia i wolności północnokoreańskich żołnierzy w przypadku ich repatriacji (…) i jeśli odmówią powrotu (do Korei Płn.), jesteśmy otwarci na dialog z partnerami międzynarodowymi, w szczególności z Republiką Korei, w sprawie możliwości ich przeniesienia do krajów trzecich" - oświadczył Ponomarenko.
Ambasador zwrócił uwagę, że chociaż Kijów nie rozpoczął jeszcze formalnych negocjacji z Seulem, Ukraina jest gotowa umożliwić ich transfer do Korei Południowej. Zaznaczył jednak, że jeśli wyrażą oni chęć powrotu do ojczyzny, Ukraina będzie zobowiązana na mocy Konwencji Genewskich do ich repatriacji.
Według władz w Seulu przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un wysłał ponad 10 tys. żołnierzy jako "mięso armatnie" w zamian za rosyjską pomoc techniczną dla objętych surowymi sankcjami programów zbrojeniowych i satelitarnych Pjongjangu.
Ponomarenko potwierdził, że północnokoreańskie wojsko poniosło ciężkie straty, wyjaśniając, że do tej pory zginęło lub odniosło rany ok. 4 tys. żołnierzy.
„Niezależnie od liczby i jakości wojsk północnokoreańskich, stanowią one dodatkowy problem dla naszych obrońców, obciążając ich dodatkowo pracą i odwracając ich uwagę od likwidacji rosyjskich agresorów” - podsumował Ponomarenko, nie wykluczając jednocześni, że Pjongjang może wysłać dodatkowe oddziały dla wsparcia Moskwy.
Wojska ukraińskie operują w obwodzie kurskim na zachodzie Rosji od sierpnia 2024 r. Te działania mają m.in. na celu odciągnięcie sił rosyjskich atakujących w Donbasie na wschodzie Ukrainy.
Krzysztof Pawliszak (PAP)
krp/ ap/

























































