Siły zbrojne USA wdrażają system cyberbezpieczeństwa, który ma zapewnić im przewagę technologiczną nad przeciwnikiem. Według Centralnego Dowództwa (CENTCOM) system ten uzupełnia technologie wykorzystywane przez wojsko, umożliwiając szybkie wyposażenie jednostek w najnowocześniejsze zdolności.


CENTCOM to jedno z siedmiu regionalnych dowództw połączonych sił zbrojnych USA. Odpowiada za obszar Bliskiego Wschodu, Azji Środkowej oraz część Azji Południowej. Odgrywa kluczową rolę w operacjach wojskowych USA w regionach takich jak Zatoka Perska, Afganistan, Irak czy Syria.
„Chodzi o szybsze przekazanie nowych możliwości bojowych w ręce naszych wykwalifikowanych żołnierzy. Nowa grupa zadaniowa zsynchronizuje istniejące działania naszych komponentów i wesprze działania Hegsetha (ministra wojny), mające na celu szybkie wyposażenie naszych żołnierzy” – oświadczył dowódca CENTCOM, admirał Brad Cooper.
Ministerstwo Wojny poinformowało, że system wykorzystuje automatyzację, krytyczne kontrole, ciągły monitoring, zdolność przetrwania oraz szkolenia, aby umożliwić szybkie rozpoznawanie zagrożeń i ich neutralizację. Obejmuje to nieprzerwany, zautomatyzowany monitoring w celu identyfikacji zagrożeń, generowania alertów i szybkiego reagowania w czasie rzeczywistym.
Jak przewiduje firma zajmująca się badaniami rynku i doradztwem, Future Market Insights (FMI), rynek cyberbezpieczeństwa wojskowego wzrośnie z 17,0 mld dolarów w 2025 roku do 31,9 mld w ciągu najbliższych 10 lat.
Eksperci zwracają uwagę, że tego rodzaju postępy technologiczne mogą ułatwić USA przeciwdziałanie agresywnym działaniom Pekinu, jak przekroczenie linii środkowej w Cieśninie Tajwańskiej przez chińskie samoloty wojskowe i okręty wojenne podczas ćwiczeń powietrzno-morskich.
Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)
ad/ jm/



























































