Tysiące licealistów, studentów i nauczycieli ponownie wyszło w czwartek na ulice greckich miast, domagając się przeznaczenia większych środków na oświatę – poinformowała agencja AFP.


Około 4 tys. osób przemaszerowało ulicami Aten i Salonik, drugiego co do wielkości miasta kraju, pod hasłem „Od Grecji po Francję: walczymy o publiczną i darmową edukację” – podała policja.
Manifestanci zgromadzili się przed Uniwersytetem w Atenach, po czym spokojnie przeszli przed siedzibę parlamentu.
Federacja Nauczycieli Szkolnictwa Średniego zarządziła wstrzymanie pracy na cztery godziny, by umożliwić pedagogom udział w demonstracjach.
Uczniowie, studenci i nauczyciele protestują przeciw niedostatkom infrastruktury w oświacie, brakowi personelu nauczycielskiego i godnemu ubolewania stanowi budynków szkolnych.
W zeszłym tygodniu protesty licealistów we Francji rozlały się na inne kraje europejskie. Pierwsza demonstracja w Grecji 21 października zgromadziła ponad 10 tys. osób.
📍 ΑΘΗΝΑ | ΧΙΛΙΑΔΕΣ ΦΟΙΤΗΤΕΣ ΞΑΝΑ ΣΤΟΥΣ ΔΡΟΜΟΥΣ! Στις 5 Νοεμβρίου, φοιτητές σε όλη την Ελλάδα κατέβηκαν στους δρόμους και αγωνίστηκαν ενάντια στις επιθέσεις στο δικαίωμα στην εκπαίδευση, στις διαγραφές από τα πανεπιστήμια και στις πειθαρχικές ποινές. ++ #antireport #Athens https://t.co/hgmBnk7QgM
— Partizan Greece (@partizanGreece1) November 5, 2026
Według Eurostatu Grecja przeznaczyła w 2023 r. 3,3 proc. PKB na edukację. Był to jeden z najniższych wskaźników w Europie, znacznie poniżej średniej w UE wynoszącej 4,7 proc. (PAP)
mw/ kj/
































































