Ściśle tajna część raportu z prac sejmowej komisji ds. Pegasusa będzie niedostępna dla posłów. Tylko 15 osób w Sejmie ma prawo wglądu do największych tajemnic służb - czytamy w czwartkowej „Rzeczpospolitej”.


Raport z ustaleń komisji śledczej do zbadania legalności wykorzystania oprogramowania Pegasus będzie podzielony na trzy części: jawną, którą pozna opinia publiczna, tajną, z którą będą się mogli zapoznać wszyscy posłowie, oraz ściśle tajną. Ta ostatnia ma zawierać informacje o działaniu systemu Pegasus, uruchamianiu kontroli operacyjnej, jej uzasadnieniach oraz decyzjach sądowych - pisze „Rz”.
Jak podaje „Rz” - pełną wiedzę, jaką zgromadzili posłowie komisji, poznać może wąska grupa – zaledwie 15 posłów z dostępem do materiałów z klauzulą „ściśle tajne” – wśród nich premier, koordynator służb specjalnych oraz posłowie sejmowej komisji ds. służb specjalnych.
Poświadczenie bezpieczeństwa ABW, które daje dostęp do materiałów ściśle tajnych, ma tylko pięciu z 10 posłów komisji ds. Pegasusa. Nie mają go nawet wiceprzewodniczący komisji, m.in. Przemysław Wipler z Konfederacji i Sławomir Ćwik z Centrum.
Stopnie tajności raportu o Pegasusie
To precedens, takiej sytuacji w Sejmie jeszcze nie było – mówi cytowany w „Rz” Witold Zembaczyński, poseł KO i członek komisji. Problem w tym, że najważniejsze ustalenia są w raporcie ściśle tajnym. Klauzule może zdjąć tylko dysponent tych materiałów i ten, który te klauzule nadał – podkreśla poseł.
Pomimo dwuletniej batalii posłów służby odmawiały komisji dostępu do materiałów związanych z kontrolą operacyjną za pomocą Pegasusa.
Komisja wystąpiła do Biura Analiz Sejmowych o opinię w kwestii m.in. tego, jak ma ująć część ustaleń, nie łamiąc klauzuli „ściśle tajne”. Sejm bowiem musi przyjąć sprawozdanie komisji śledczej, aby mogła ona zakończyć pracę. Jak mają głosować posłowie, skoro nie poznają całego raportu - czytamy w „Rz”.
Jak pisze „Rz” powołując się na służby - komisja może jednostkowo na niejawnym posiedzeniu pewne rzeczy omówić, nie cytując wszystkich materiałów z klauzulą „ściśle tajne”, i złożyć sprawozdanie.
578 osób inwigilowanych Pegasusem. Sejm podsumowuje lata 2017–2022
Według sprawozdania, jakie złożył poprzedni prokurator generalny Adam Bodnar, trzy służby w latach 2017–2022 stosowały kontrolę, wykorzystując system Pegasus wobec 578 osób – każda była za zgodą sądu. W 2017 r. użyto Pegasusa wobec sześciu osób, w kolejnym roku – wobec 100 osób, w 2020 r. – 161 osób, w 2021 r. – 162, a w 2022 r. – tylko wobec dziewięciu osób. Z raportu ministra Bodnara nie wynika, ile z nich mogło być nadużyciem - podaje „Rz”. (PAP)
jszt/ zm/


























































