Tygodniowy komentarz Rynku Pieniężnego
RYNEK PIENIĘŻNY
Na rynkach lokat międzybankowych w dalszym ciągu niewielkie zmiany poziomu oprocentowania. Praktycznie przez cały tydzień dolarowe stawki LIBOR dla wszystkich terminów utrzymywały się na niezmienionym poziomie. W przypadku lokat nominowanych w euro podobny brak ruchu. Na naszym rynku właściwie to samo, z niewielkim wskazaniem na spadek stóp.
Zupełnie inaczej za to wygląda kilkumiesięczna perspektywa zmian poziomu oprocentowania lokat na rynku. Z tabeli FORWARD można odczytać przewidywania rynku co do poziomu oprocentowania poszczególnych stawek WIBOR. I tak rynek oczekuje obniżki stóp procentowych lokat jednomiesięcznych o 200 pkt bazowych w ciągu najbliższych 2 miesięcy. Taki układ oznacza silne oczekiwanie rynku na obniżkę stóp procentowych.
W poniedziałek (12 lutego) odbył się kolejny przetarg na bony skarbowe. Praktycznie na niezmienionym poziomie względem poprzedniego tygodnia zanotowano rentowność bonów 13 tygodniowych (z 16,993 tydzień temu do 16,992% w miniony poniedziałek) oraz nieznacznie spadła rentowność bonów 52 tygodniowych (z 16,854% tydzień temu do 16,725% w ostatni poniedziałek). O ile w przypadku bonów 52 tygodniowych popyt na nie ponad czterokrotnie przewyższył wystawiona ofertę ministerstwa finansów, o tyle w przypadku bonów 13 tygodniowych na ofertę ministerstwa równą 100 milionów złotych nominału, zgłoszono popyt w wysokości jedynie 37,75 miliona złotych. Dawno nie było takiej sytuacji na rynku. Ale nie ma się co dziwić. Oczekiwania na obniżkę stóp są coraz większe, a to zachęca uczestników rynku do lokowania w jak najdłuższe papiery skarbowe, gdyż w razie spadku stóp ich ceny najmocniej pójdą w górę na rynku. Zapewne to przyświecało inwestorom składającym w środę oferty na przetarg obligacji 10 letnich o zmiennej stopie procentowej. Konstrukcja wypłat kuponów odsetkowych od tych obligacji jest dość skomplikowana, ale ściśle uzależniona od rentowności bonów 53 tygodniowych na przetargach z listopada i grudnia. Do średniej z przetargów na te bony w listopadzie i grudniu (po dodatkowym przeliczeniu na 365 dniowy rok mnożymy wynik przez 365 i dzielimy przez 360) dodajemy jeszcze jeden punkt procentowy. W efekcie rentowność obligacji jest jedną z wyższych rentowności papierów skarbowych dostępnych w danej chwili na rynku. Wszyscy o tym wiedza i stąd też tak wielki popyt na nie w ubiegłą środę (ponad 10-krotnie większy popyt niż podaż ministerstwa). W sumie ministerstwo finansów chyba nie skorzystało z okazji do pozyskania większego zastrzyku pieniędzy na finansowanie deficytu budżetowego. W najbliższych dniach nie ma większych wykupów papierów skarbowych ani wypłat odsetek. Dopiero 12 czerwca trzeba będzie wypłacić posiadaczom obligacji kwotę ponad 3,6 miliarda złotych. Do tego czasu wygasają jedynie bony skarbowe. Lecz jak widzimy z wykresu, są to i tak spore kwoty.
Zobacz także
Na zakończenie proponuję zerknąć na rentowność amerykańskich obligacji 30 letnich oraz 10 letnich. Rentowność tych nie dotarła jeszcze do dolnej linii opadającego kanału spadkowego rentowności, który jest lepiej widoczny na danych tygodniowych. Podobnie wygląda sytuacja na rynku obligacji 10 letnich, przy czym tutaj rentowność jest troszkę niższa. Nadchodzący tydzień może być dość ciekawy szczególnie na samym początku. Jeśli uczestnicy wystraszą się wysokiej inflacji oraz zamieszania na bliskim wschodzie (atak rakietowy wojsk NATO na Irak), to powinno to zaowocować sporymi wahaniami cen obligacji na rynku amerykańskim. Z jednej strony w chwilach niepokojów na bliskim wschodzie najpewniejszym instrumentem są właśnie długoterminowe obligacje skarbowe rządu USA. Przy wzmożonym popycie na nie, możliwy jest spadek ich rentowności (tak się stało właśnie w piątek). Z drugiej strony wysoka inflacja może spowodować wstrzymanie się FEDu w obniżaniu stóp. Wtedy kolejne emisje obligacji mogłyby być sprzedawane nawet z wyższym kuponem odsetkowym niż poprzednie emisje. To mogłoby wywołać spadek cen starych obligacji na rynku. Co przeważy? W piątek przeważyła chęć kupna obligacji. Myślę, że musi minąć kilka dni, aby określić kierunek obecnego trendu krótkoterminowego.
Jeśli chodzi o nasz rynek, to nie spodziewałbym się większych zmian na rynku. Rynek powinien wolno falować w oczekiwaniu na posiedzenie RPP kalendarz przetargów na obligacje skarbowe tez wskazuje na możliwy spokój, gdyż najbliższy przetarg odbędzie się dopiero 7 marca.
Jacek Maliszewski




























































