REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Tusk o słowach prezydenta: Wystąpienie konfrontacyjne i bez związku z rzeczywistością

2026-11-03 20:48, akt.2026-11-03 22:46
publikacja
2026-11-03 20:48
aktualizacja
2026-11-03 22:46
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier Donald Tusk poinformował we wtorek po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że zaoferował prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, że jest gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy po to, by zastanowić się, jak trwale obniżyć napięcie w kraju.  W sprawie powstania amerykańskich baz w Polsce jak i wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej pomiędzy głównymi ośrodkami władzy panuje „bardzo szeroki konsensus”.

Tusk o słowach prezydenta: Wystąpienie konfrontacyjne i bez związku z rzeczywistością
Tusk o słowach prezydenta: Wystąpienie konfrontacyjne i bez związku z rzeczywistością
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

Premier zaznaczył, że jeśli chodzi o sprawę Trybunału Konstytucyjnego, nie chodzi mu o to, by ktoś zatriumfował czy ktoś kogoś upokarzał.

- I zaoferowałem także panu prezydentowi, że jestem gotów w tym tygodniu na spotkanie w cztery oczy, byśmy zastanowili się nad tym, jak na trwałe obniżyć to napięcie - poinformował.

Przyznał, że pewnie obaj zostaną „przy swoich opiniach, przy swoich zdaniach w wielu sprawach”, ale - jak dodał - obaj odczuwają też wspólną odpowiedzialność.

- Odczuwamy obaj taką wspólną odpowiedzialność, prezydent i ja, żeby w sytuacji tego narastającego zagrożenia ze Wschodu, żeby w sprawach bezpieczeństwa i ładu wewnętrznego starać się szukać, tam, gdzie to jest tylko możliwe, porozumienia i żeby łagodzić te emocje - powiedział szef rządu.

Tusk: Podczas posiedzeń RBN zwykle tylko prezydent zabiera publicznie głos

Podczas konferencji prasowej premier Donald Tusk został zapytany o komentarz do faktu, że na początku posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego tylko prezydent Karol Nawrocki miał możliwość zabrania głosu w części otwartej dla mediów, natomiast on sam nie.

- Niektórzy mylą dwa formaty spotkań prezydenta, rządu i różnych sił politycznych - odpowiedział Tusk.

Przypomniał, że podczas posiedzeń Rady Bezpieczeństwa Narodowego zawsze było tak, że prezydent "otwiera jako prowadzący i gospodarz Radę Bezpieczeństwa Narodowego i wyprasza media". Potem zaś są opatrzone klauzula rozmowy bez obecności mediów.

- Pan prawdopodobnie ma pamięci Radę Gabinetową, gdzie tradycją jest, że mówi prezydent, jako gospodarz rady i później oddaje głos premierowi i to również jest transmitowane przez media - zwrócił się do pytającej dziennikarki.

- Gdybym miał możliwość (publicznego zabrania głosu - PAP), pewnie byłoby ciekawej. Odpowiedziałem panu prezydentowi na to jego pierwsze wystąpienie, chyba niepotrzebnie konfrontacyjne. Powiedziałem, że było w mojej ocenie bardzo interesujące z jedna małą wadą - że nie miało nic wspólnego z rzeczywstością - mówił Tusk. 

Padły niepotrzebne słowa, rozumiem, prezydent też jest w jakichś emocjach, ale moim zadaniem jest, żeby sytuacje uspokoić. Tym bardziej, że dziś było widać, że ten spokój jako taki jest możliwy - dodał szef rządu.

"To zbrodnia na konstytucji". Nawrocki żąda od Tuska "wycofania się z TK" i raportu o obecności armii USA

Nie ma bezpieczeństwa zewnętrznego bez wewnętrznego, ale brak stabilności wewnętrznej nie może wpływać na ochronę obywateli – powiedział we wtorek na posiedzeniu RBN prezydent Karol Nawrocki. Dodał, że oczekuje od rządu informacji o przygotowaniach do stałej obecności wojsk USA w Polsce.

Premier: Powinniśmy z prezydentem na stałe pracować na rzecz bezpieczeństwa Polski 

Donald zaznaczył po posiedzeniu RBN, że razem z prezydentem Karolem Nawrockim powinni na stałe pracować na rzecz bezpieczeństwa Polski – powiedział po spotkaniu RBN premier Donald Tusk. Dodał, nie będzie informacji, kiedy dokładnie dojdzie do spotkania w cztery oczy, które zaproponował prezydentowi.

– Zrobię wszystko, co w mojej mocy, żeby sytuacja w Polsce była ustabilizowana i żebyśmy mogli się skoncentrować na pracy i na naszych obowiązkach, tak jak dzisiaj Trybunał (Konstytucyjny) – powiedział premier. Zapowiadając spotkanie z prezydentem w cztery oczy, powiedział, że spróbują wspólnie poszukać „może jakichś rozwiązań na przyszłość, które uchronią Polskę przed jakimiś wstrząsami politycznymi”.

Zapytany o termin spotkania z prezydentem, Tusk zapowiedział, że nie zostanie on ujawniony mediom. - Chcemy rozmawiać w cztery oczy  bez tej presji, politycznej nerwówki. Czasami taka rozmowa twarzą w twarz, w spokoju, przynosi pewne rozwiązania – dodał.

Tusk zaznaczył w kontekście sporu o TK, że „tu nic nie jest proste”. – Ale dla mnie rzeczą ważną jest, że jest gotowość do poważnej rozmowy, jak zapobiec eskalacji emocji politycznych. Dla mnie to jest najważniejsze - podkreślił.

Dodał, że rozwiązanie, które by usatysfakcjonowało wszystkie strony tego konfliktu wokół Trybunału, „być może jest dzisiaj niemożliwe”. - Ale (…) na pewno możliwa jest uczciwa, szczera rozmowa (…). Nawet jeśli będziemy pozostawali przy swoich zdaniach, być może znajdziemy jakieś rozwiązanie, które będzie do zaakceptowania przez wszystkich - podkreślił Tusk, dodając, że „parę osób na tym pracuje”.

Premier stwierdził, że jest przekonany, że z prezydentem powinni „na stałe pracować razem, we dwóch, na rzecz bezpieczeństwa Polski, w tym obniżania napięcia i unikania konfliktów wewnątrz naszego kraju”. - I myślę, że obaj zrobiliśmy dobry krok w tę stronę – zakończył Tusk. 

Premier po RBN: W kwestii baz amerykańskich jest bardzo szeroki konsensus 

Szef rządu powiedział, że konkluzje po niej są „dość obiecujące”. - W sprawie (...) bazy amerykańskiej (...) po długiej dyskusji uznaliśmy, że główne ośrodki władzy, w tym prezydent i rząd, współpracują; naszym zadaniem jest doprowadzenie do szczęśliwego końca tego projektu, a więc stałej obecności żołnierzy amerykańskich w Polsce - podkreślił Tusk.

Dodał, że w sprawie utrzymania i wzmocnienia amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce panuje „bardzo szeroki konsensus”. 

Powiedział ponadto, że podczas RBN szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Wiesław Kukuła przekazał informacje „dotyczące rozmaitego typu zagrożeń, które związane są z agresywną polityką Rosji i z sygnałami, które każą nam (Polsce) przygotować się do tej jesieni i zimy w sposób szczególny; biorąc pod uwagę przede wszystkim bezpieczeństwo obywateli i bezpieczeństwo państwa”. 

Premier Tusk podkreślił, że w tej kwestii miał poczucie, że wszyscy obecni na sali byli zgodni co do tego, że „rzeczywiście sytuacja geopolityczna i agresywne zachowania ze strony Rosji, także sygnały ostrzegawcze ze strony służb różnych państw, w tym także naszych, (...) każe nam konsolidować i władze polityczne, i całe społeczeństwo wokół kwestii bezpieczeństwa”. 

- I tutaj też na szczęście nie ma sporu. Jest oczywiście niepokój, na ile jesteśmy przygotowani, jak mają wyglądać te scenariusze - dodał szef rządu. 

wni/  mok/ 

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
stain
To jest kolejny etap strategii tej szajki, gdzie celem jest wyciszenie sprawy. Platfonsie media będą pisać o koncyliacji, która jednak będzie tylko pozorowana. Chodzi o to, żeby ludzie przestali się tym emocjonować (bo przecież to tylko trybunał, jaki on tam ma wpływ na codzienne życie). a szajka wprowadzonych na zomowskich płach To jest kolejny etap strategii tej szajki, gdzie celem jest wyciszenie sprawy. Platfonsie media będą pisać o koncyliacji, która jednak będzie tylko pozorowana. Chodzi o to, żeby ludzie przestali się tym emocjonować (bo przecież to tylko trybunał, jaki on tam ma wpływ na codzienne życie). a szajka wprowadzonych na zomowskich płach tuskowych justytutek po cichu mogła robić to co jej putlerek zlecił.

Powiązane: Trybunał Konstytucyjny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki