Prezydent USA Donald Trump powiedział we wtorek, że Stany Zjednoczone nadal pomagają Ukrainie i przekazują je dane wywiadowcze. Ocenił, że zarówno Rosja, jak i Ukraina chcą pokoju, lecz nie wiedzą, jak go osiągnąć.


Pytany przez dziennikarzy o to, czy jego administracja wstrzymała przekazywanie danych wywiadowczych Ukrainie, Trump zaprzeczył.
Pomagamy im. Ale tak naprawdę próbujemy im pomóc dojść do ostatecznej odpowiedzi. Chcemy, by wojna się skończyła — powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem na wiec wyborczy na Alasce.
We wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że nie otrzymał ostrzeżenia przed uderzeniem rosyjskiej salwy pocisków. Potem szef MSZ Andrij Sybiha tłumaczył, że Kijów nadal otrzymuje dane z USA, a brak ostrzeżenia był skutkiem zastosowania przez Rosję „specjalnego typu broni”.
Trump ponownie ocenił, że obie strony chcą pokoju, ale nie wiedzą, jak go osiągnąć.
- Koniec końców wszystko się ułoży. Wiecie dlaczego? Bo zawsze tak jest - oznajmił.

Odnosząc się do zignorowania przez Rosję ogłoszonego przez niego energetycznego zawieszenia broni i do ataków Rosji na ukraińskie elektrownie, Trump odparł, że Ukraina dzień wcześniej „uderzyła w wiele miejsc”.
Z kolei na sugestię, że Władimir Putin go nie słucha, odparł, że „słuchają” lub posłuchają.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/
































































