REKLAMA

Terror kierowców na Euro

Jarosław Ryba2012-03-21 11:30
publikacja
2012-03-21 11:30
Kierowcy mają dość. Grożą bojkotem koncernów paliwowych i paraliżem kraju na Euro2012. Rząd i korporacje - dwa ośrodki decyzyjne - protesty ignorują. Napięcie narasta wraz z cenami paliw, których inflacyjne właściwości straszą już także poza stacjami benzynowymi.



Trzy lata temu za litr benzyny płaciliśmy 3,9 zł, a za litr oleju napędowego 3,62 zł. Od 2009 r. paliwa te podrożały odpowiednio o 45% i 59%. Mało które z podstawowych dóbr konsumpcyjnych podrożało porównywalnie. Właściciele pojazdów trzymani są w szachu, bo „jeździć trzeba”, ale co zrobić, by nie było tak drogo?

Kombinowanie


Coraz częściej słyszy się o zastępowaniu ropy przez olej opałowy lub spożywczy. Jeżeli przejeżdżający obok diesel rozsiewa woń smażonych frytek, to znaczy, że jego właściciel postanowił zaoszczędzić i zamiast legalnego paliwa wlał do baku olej rzepakowy, którego litr kosztuje w hurtowni 4,5 zł. Jeszcze tańszy jest olej opałowy, jednak w baku równie nielegalny. Właściciele starszych diesli tankujący poza stacjami paliw narażają się na kary i to nie tylko ze strony drogówki, ale przez brak akcyzy, również urzędów skarbowych.

10025 Właściciele benzyniaków jako alternatywę wybrać mogą LPG. Przez rekordowe ceny paliw na montaż instalacji w dużych miastach czekać trzeba czasami kilka tygodni. Giełdowy AC SA, producent modułów do instalacji gazowych, w zeszłym roku osiągnął rekordowe zyski. Nie ma się czemu dziwić, bo w zeszłym roku w Polsce zainstalowano 200 tys. instalacji tego typu. Oznacza to, że po naszych drogach jeździ już 2,5 mln aut na autogaz.

Koszt instalacji waha się najczęściej od 2 do 5 tys. złotych, jednak mimo zwiększonego spalania zwraca się w miarę eksploatacji, ponieważ litr gazu to tylko 2,85 zł. Jeszcze tańsze są nielegalne nieatestowane instalacje. Jednak montaż takiej to ryzyko dla samochodu i bezpieczeństwa pasażerów. Dwóch mieszkańców Częstochowy za taki jednorazowy proceder niedawno zostało ukaranych grzywną, rokiem i 10 miesiącami więzienia w zawieszeniu na dwa lata, odpowiednio dla właściciela pojazdu i mechanika.

Pod względem możliwości oszczędzania w uprzywilejowanej sytuacji są mieszkańcy wschodnich rubieży Rzeczpospolitej. Nie tylko dlatego, że paliwa na Podlasiu, Podkarpaciu i w Lubelskim są najtańsze w kraju, ale także dlatego, że tuż za wschodnią granicą są jeszcze tańsze. Na Białorusi litr paliwa kosztuje ok. 2,5 zł. Na Ukrainie jest to niecałe 3,5 zł. Z pełnym bakiem z Białorusi bez cła nie można jednak wyjechać częściej niż raz na 8 dni. Limit na wwóz paliwa z Ukrainy dla samochodów osobowych równa się pełnemu bakowi plus 10-litrowemu kanistrowi.

Dla firm ciekawe rozwiązanie zaproponował BRE Bank. Przedsiębiorca może zabezpieczyć cenę paliwa w złotych. Firma i bank dogadują się co do przyszłej ceny paliwa na stacji. Jeżeli w dniu rozliczenia kontraktu jest ona wyższa, bank zwraca przedsiębiorcy różnicę. Jeżeli jest niższa niż umówiona, firma dopłaca bankowi. Gwarantuje to stałą cenę paliwa i zabezpieczenie przed kolejnymi gwałtownymi podwyżkami. Niestety oferta skierowana jest do firm, które potrafią wyjeździć przynajmniej 100 ton paliwa miesięcznie.

Oszczędzanie


Z badania przeprowadzonego wśród prawie 70 tys. klientów ING wynika, że 58% z nich w ciągu ostatniego roku ograniczyło jazdę prywatnym samochodem, a co dwudziesty już na stałe przesiadł się do komunikacji miejskiej. Wychodząc naprzeciw temu trendowi, dla klientów z Łodzi mBank zaoferował aż 15-procentową zniżkę na zakup biletów komunikacji miejskiej. Podobne rozwiązanie we Wrocławiu ze zniżką 10% oferuje Citi Handlowy.



Tymczasem wrocławskie MPK w 2011 r. sprzedało 700 tys. biletów więcej niż w 2010 r., stołeczne 2,5 mln więcej, a krakowskie aż 4 mln biletów więcej niż przed rokiem. O tym, że od wakacji ruch w miastach zmniejszył się, otwarcie mówią laweciarze, dla których pracy jest przez to mniej. Potwierdzają to również dane z monitoringów miejskich, z których wynika, że natężenie ruchu wyraźnie spada.

Nieciekawie wygląda również sprzedaż aut nowych i używanych. O ile pojazdów nowych kupiliśmy w lutym tyle samo co w styczniu i 9 proc. więcej niż przed rokiem, to sprzedaż aut używanych spadła o 17 proc. rdr. Dilerzy twierdzą, że najtrudniej pozbyć się starszych pojazdów wysokolitrażowych i tych z automatycznymi skrzyniami biegów. Spada zainteresowanie dieslem. Wyraźnie widać, że nabywcy szukają aut jak najbardziej oszczędnych w eksploatacji.

Przed wizytą na stacji paliw warto wyposażyć się w kartę bankową ze zwrotem części wydatków na benzynę. W BGŻ jest to zwrot 5% z karty kredytowej (tylko do końca marca), w Meritum na Koncie Zarabiającym 4%, w Toyota Banku do 4%, w Millennium Banku 3%, a Autokarta w BPH da rabat 2,5%. Zniżki otrzymać można również za zakupy w sieciach handlowych. Regularnie oferuje je Carrefour, który prowadzi własną sieć stacji paliw. Sklepy, które nie sprzedają paliw, wchodzą we współpracę partnerską, np. rabat 0,20 zł na litrze na stacjach Shell oferował niedawno Lidl za zakupy powyżej 50 zł.



Również autorskie karty stacji paliw pozwalają zaoszczędzić kilka groszy na litrze, tak samo jak tankowanie na stacjach samoobsługowych. Tańsze stacje paliw święcą triumfy - na przykład niedawno uruchomiona sieć tańszych stacji Lotos Optima sprzedaje już prawie tyle samo paliw co sama sieć matka Lotos, a giełdowa spółka MOMO prowadząca sieć automatycznych stacji w woj. mazowieckim w ciągu roku zwiększyła sprzedaż o ponad 200%.

Zarabianie


123 dolary za baryłkę - tyle zdaniem analityków Erste Group będzie średnio kosztować ropa w 2012 r. Byłby to kolejny rekord po 2011 r., gdy kosztowała średnio 111 dol. Obecna cena rynkowa 121 dol. jest o 25 dol. niższa od szczytu wszech czasów z 2008 r. Wtedy ropa kosztowała powyżej 120 dol. tylko przez kilka miesięcy, a już mówiło się o nadciągających bankructwach linii lotniczych, paraliżu transportu drogowego i zadławieniu gospodarki, dla której jest to krwiobieg.

Na rosnących cenach surowca zarabiają jednak traderzy, którzy kształtują jej ceny przez giełdowe kontrakty, wirtualne zapisy niemające wiele wspólnego z czarną mazią wydobywaną z ziemi. Zarabiają też miliarderzy, kupując tankowce, które są obecnie niemal pewną inwestycją, bo zdolności przewozowe floty rosną wolniej niż globalne zapotrzebowanie na ropę.



Zarabiają również koncerny paliwowe. Według Andrzeja Szczęśniaka eksperta rynku paliw, w Polsce marże rafineryjne są wyjątkowo rozdmuchane i to one obok ropy odpowiadają za wysokie ceny paliw na stacjach. - Rafinerie chronione wieloma zapisami nie muszą ze sobą zbytnio konkurować - tłumaczy ekspert. Widać to w wynikach spółek: w zeszłym roku PKN Orlen zarobił na czysto 3,18 mld zł, a Lotos 654 mln zł.

Każdy, kto chciałby uczestniczyć w zyskach branży petrochemicznej, może nabyć te akcje na giełdzie. Poza popularnymi Orlenem i Lotosem w branży działają jeszcze giełdowe PGNiG, węgierski MOL, wydobywczy KOV i handlująca gazem CP Energia. Klienci PKO BP mogą skorzystać z 8-procentowej lokaty strukturyzowanej opartej na cenie ropy. Alternatywie zawsze wybrać można ofertę jednego z funduszy inwestycyjnych starających się zarabiać na wzrostach cen paliw.

Jednak największym wygranym podwyżek na stacjach paliw jest rząd. Ponad połowa ceny benzyny to podatek. Wpływy z akcyzy i VAT od paliwa to jedna z istotniejszych pozycji w budżecie. Każdy kolejny wzrost cen ropy to więcej naliczanych procentowo wpływów podatkowych. Mimo że ceny osiągają już próg bólu kierowców, rząd nie rozważa zmniejszenia obciążeń. Przeciwnie, ostatnia podwyżka akcyzy miała miejsce niedawno, bo w styczniu.

Protestowanie


Kierowcy zbuntowali się przeciwko takiemu stanowi rzeczy i oddolnie inicjują protesty. Zaczęło się od blokad wybranych stacji paliw w zeszłym roku, dni bez tankowania, zbierania podpisów pod petycjami i stronach protestacyjnych w internecie. Pod koniec stycznia w ponad 80 miastach w Polsce kierowcy blokowali kluczowe drogi i stacje paliw.

Jak dotąd wszystkie te inicjatywy okazały się bezskuteczne. Kierowcy grożą, że jeżeli rząd lub koncerny nie ugną się przed ich żądaniami, sparaliżują kraj w czasie Euro2012, wywołując w ten sposób duże szkody finansowe i katastrofalne szkody wizerunkowe dla Polski. Przed takimi protestami niedawno ugiął się rząd na Ukrainie, który ustalił górne stawki cen paliw na obszarze całego kraju.



Polski rząd uporczywie szukający oszczędności jest całkowicie obojętny na groźby, a koncerny paliwowe nie chcą zaostrzać wewnętrznej konkurencji. Wydaje się, że polskim kierowcom mógłby pomóc jedynie Sathya Sai Baba, hinduski przywódca religijny, który według wierzeń swoich wyznawców dotykiem przemieniał wodę w benzynę. Niestety, zmarł w 2011 r.

Jarosław Ryba
Bankier.pl
j.ryba@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Internet Firmowy nawet 12 x 0 zł wraz z usługami bezpiecznego internetu
Advertisement

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~J...-
Wściekam się ale nie dlatego że nie obniża podatków od paliw - bo nie może !!!! ale dlatego że utrzymuje liczne hordy uprzywilejowanych świętych krów z ogromnymi przywilejami: emerytalnymi, socjalnymi i płacowymi. Sławna "mundurówka, cały aparat przemocy, sobie panki prokuratorzy i sędziowie, związkowcy, górnicy, nauczyciele,Wściekam się ale nie dlatego że nie obniża podatków od paliw - bo nie może !!!! ale dlatego że utrzymuje liczne hordy uprzywilejowanych świętych krów z ogromnymi przywilejami: emerytalnymi, socjalnymi i płacowymi. Sławna "mundurówka, cały aparat przemocy, sobie panki prokuratorzy i sędziowie, związkowcy, górnicy, nauczyciele, rolnicy , cała rozdęta armia urzędasów i najświętsza krowa!!!! kler katolicki ssssący rok rocznie miliardy z budżetu i samorządów np na płatną naukę religii w szkołach publicznych świeckiego Państwa, na remonty kościołów - /nie przedszkoli czy szpitali/, katolickie domy opieki, wszelkie katolickie szkoły czy sam Caritas.... i wszystko bez żadnej kontroli publicznej - "czarnych' się przecież nie kontroluje- to rasa nadludzi.
Dopóki będzie zgoda społeczna na utrzymywanie tych "krów" nie będzie taniego paliwa nie będzie także dróg, kolei, przedszkoli, godnej opieki medycznej i .... normalnego sprawiedliwego państwa!!!!!
~pierzu@poczta.fm
sam osobiście będe blokował ! kierowcy w korkach wyłączą silniki , a więc nie będą spalali paliwa , a więc nie pojadą tak szybko na "cpn" tuskowi zabraknie na loty do gdańska. Na pocieszenie po kolejnych wyborach u koryta kolejna świnia !!!!
~jsdks
haahaa donek bedzie najlepszy na 6 zl!!!! a mundre polaczki beda go po tylku za to i nie tylko calowac!!!
~mobilnypracownik
mobilny pracownik wciskanie kitu ludziom pracy. kiedys jezdizlem do dpracy 5 km terz musze robic 50.
A oni mi pierprza ze kiedys samocdhody palily 10 na 100 a teraz 5 znawczy.
~hm
Jeżeli to prawda, co na początku powiedział pan Kolany - cena paliwa zależy od kursu USDPLN - to boję sie myśleć jaka będzie to wyglądało gdy dolar wystrzeli do góry.


Stacje paliw = delegatury Urzędu Skarbowego (bardzo trafne spotrzeżenie pana Ryby :-)
~Mix
Już to widzę. Po 1990 polak nie potrafi obalić rządów a co dopiero zmienić ceny paliw...
~stef
Złamać monopol a raczej duopol producencki,
a rząd sam się wyżywi i pojeździ Tuskobusem........
~frank
szkoda ze taka późna reakcja, ale znajac mentalność Polaków pozwolą dalej się doić.
~krieg
tv na poziomie...coś bełkoczący hipis...silniki diesla - nikt nie chciał kupować???jasne wszystkie meśki 124 w większości od zawsze sprzedawały się w dieslu...a merc 123??? to klasyk diesla z lat 80 co ten koleś pierdzieli...
a ten drugi...instalacja lgp??? co to ma być??? i oni wypowiadają się o paliwach???

do Pani prowadzącej
tv na poziomie...coś bełkoczący hipis...silniki diesla - nikt nie chciał kupować???jasne wszystkie meśki 124 w większości od zawsze sprzedawały się w dieslu...a merc 123??? to klasyk diesla z lat 80 co ten koleś pierdzieli...
a ten drugi...instalacja lgp??? co to ma być??? i oni wypowiadają się o paliwach???

do Pani prowadzącej - proponuję nieco dłuższe kiecki, bo to portal finansowy, a nie randkowy...trochę powago się przyda!!!|

pierdzielony marionetkowy rząd donalda tuska, pachołka angeli m. dopierdziela podatki na daniny dla MFW i innych skurwysyńskich organizacji finansowych, a tu koleś pierdoli o popycie na diesla...
krzywa popytu i podaży - kurwa ziomek z ciebie jest taki ekonom jak z koziej dupy trąba...gdzieś ty studiował??? w tadżykistanie??? od kiedy to krzywa p i pż ma racje bytu w obecnej gospodarce obłożonej tak wysokimi podatkami???

Powiązane: Budżet rodziny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki