Mówię amerykańskim kongresmenom, że amerykańskie cła uderzają w PKB Polski, co oznacza mniej kontraktów obronnych - powiedział PAP europoseł PO Michał Szczerba. Ocenił jednocześnie, że zawieszenie ceł daje przestrzeń do rozmów handlowych.


Szczerba, sprawozdawca Parlamentu Europejskiego ds. stosunków Unii Europejskiej z USA, przebywa w Waszyngtonie w ramach delegacji PE, która w rozmowach z przedstawicielami władz USA poruszyła m.in. kwestie handlowe. Jak powiedział, o zawieszeniu amerykańskich ceł na Europę dowiedział się w trakcie spotkań z kongresmenami.
"Akurat wypadło tak, że decyzja o wstrzymaniu ceł zapadła podczas naszej podróży. Myślę, że to daje przestrzeń do dalszych rozmów, pozwala na wyjście z tego. Unia wstrzymała swoje cła odwetowe, działając w dobrej wierze" - ocenił polityk. "Ale używamy przy tym argumentu, że wojny handlowe nie powinny dotyczyć sojuszników, zgodnie z tym, co mówi artykuł 2. traktatu północnoatlantyckiego" - dodał.
Wspomniany artykuł stanowi, że sojusznicy "będą dążyć do usuwania konfliktów w prowadzonej przez nich międzynarodowej polityce gospodarczej i będą popierali współpracę gospodarczą między wszystkimi stronami".
Jak zaznaczył Szczerba, w rozmowach argumentuje też, że wojna handlowa może negatywnie wpłynąć na amerykański przemysł obronny i zakupy broni z USA.
"Przytaczam analizy, które prezentował premier (Donald) Tusk, dotyczące tego, jak amerykańskie taryfy mogą wpłynąć na polskie PKB, i pokazując, że potencjalnie może dotyczyć to 0,4 proc. PKB, które chcielibyśmy przeznaczyć na obronność i kontynuację zakupów. 10 mld złotych to mniej więcej 25-30 kolejnych samolotów bojowych F-35. Tego typu przykłady pobudzają wyobraźnię moich rozmówców" - relacjonował.
Szczerba przyznał, że w Europie są obecnie antyamerykańskie nastroje, lecz zaznaczył, że rolą parlamentarzystów jest nie ulegać emocjom i "stawiać na strategiczne partnerstwo ze Stanami Zjednoczonymi". Powiedział też, że trzeba pokazywać, iż Rosja i Chiny są częścią "osi zła" i nie da się tych zagrożeń rozdzielić. Podkreślił jednak, że odpowiedź na zagrożenie z Pekinu "nie może być sprowadzane wyłącznie do nakładania nadmiernych ceł".
W ocenie polskiego europosła wśród członków Kongresu USA, również z rządzącej Partii Republikańskiej, przeważa chęć utrzymania zaangażowania USA w Europie i silnego NATO, "choć oczywiście z nastawieniem, że czas na to, by Europa była mniej zależna od USA".
"My to rozumiemy i konsekwentnie robimy swoje, czego przykładem jest (unijny - PAP) program uzbrojenia, ReArm (Europe), czy europejski projekt przemysłu obronnego EDIP. A Polska w istotnym stopniu będzie korzystała z tych rozwiązań" - powiedział.
Zapytany o sugestię prezydenta USA Donalda Trumpa, że sprawa obecności wojsk USA w Polsce i Europie mogłaby być przedmiotem rozmów handlowych, Szczerba ocenił, że bezpieczeństwo i handel są ze sobą powiązane, ale w sprawach handlowych państwa UE reprezentowane są przez Komisję Europejską.
"Wolałbym jednak, by prezydent Trump działał (...) poprzez NATO, bo to jest bardziej odpowiednie forum, na którym można podejmować takie decyzje" - dodał.
W środę prezydent Donald Trump zdecydował o zawieszeniu na 90 dni podwyższonych ceł dla towarów z UE i wszystkich innych krajów poza Chinami, jednocześnie pozostawiając w mocy minimalną stawkę 10 proc. na import z całego świata, a także 25-proc. cła na aluminium, stal i samochody. Dzień później Komisja Europejska odpowiedziała również 90-dniowym wstrzymaniem ceł odwetowych, które miały być odpowiedzią na wciąż obowiązujące 25 proc. cło na stal i aluminium.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ akl/ mhr/


























































