Koniec maja przyniósł mocne spadki cen ropy. W ostatnim tygodniu zarówno ropa Brent jak i WTI potaniały o ok. 10 proc.


Przecena "czarnego złota" jest związana ze wzrostem obaw inwestorów o kondycję światowej gospodarki, szczególnie w obliczu zaostrzenia polityki handlowej Stanów Zjednoczonych. W życie weszła już podwyżka ceł na import z Chin do USA i vice versa, a na celowniku Donalda Trumpa znalazł się również Meksyk. W piątek zza Muru napłynęły także nadspodziewanie słabe dane z przemysłu - wskaźnik PMI ponownie znalazł się poniżej sygnalizującego recesję w sektorze poziomu 50 pkt. Chiny są największym importerem ropy naftowej na świecie.
Tylko w piątek notowania ropy Brent na giełdzie w Londynie tąpnęły o ponad 5 proc., zamykając miesiąc spadkiem o niemal 14 proc. Na koniec maja za baryłkę Brenta płacono niespełna 62 dol., o 10 dol. mniej niż miesiąc wcześniej.
Podobny ruch zanotowano za oceanem, gdzie ropa WTI również potaniała o ponad 5 proc. W maju cena baryłki WTI spadła o ponad 10 dol. (przeszło 15 proc.) - do 53,37 dol.
MKa































































