15 czerwca ubiegłego roku Parlament Europejski zniósł opłaty za roaming dla użytkowników telefonów komórkowych w Unii Europejskiej. Klienci chętnie korzystają z nowego prawa, co nie cieszy operatorów i powoduje spore straty. Wczoraj kolejny z nich zapowiedział chęć wprowadzenia dodatkowych opłat za tę usługę.
Jak informowaliśmy na początku tygodnia, UKE wydał zgodę na pobieranie dodatkowych opłat za roaming przez Orange. Teraz do tego grona chce dołączyć także T-Mobile, który jako ostatni z największych operatorów zdecydował się na ten krok. Play nie tracił czasu i uzyskał zgodę urzędu już na początku roku.
Wczoraj T-Mobile pokazał swoje wyniki finansowe za I kwartał bieżącego roku. Spółka poinformowała, że w tym czasie negatywny wpływ RLAH (Roaming Like at Home) spowodował utratę 37 mln zł, a wynik EBITDA po wyłączeniu tej pozycji pozostałby na podobnym poziomie jak w roku ubiegłym przed wprowadzeniem darmowego roamingu.
Prezes T-Mobile Andreas Maierhofer, cytowany za portalem wirtualnemedia.pl, powiedział na wczorajszej konferencji prasowej: - Złożyliśmy u regulatora prośbę o zgodę na wprowadzenie dodatkowych opłat roamingowych. Teraz czekamy na zatwierdzenie wniosku i spodziewamy się, że nastąpi to w najbliższym czasie. Wówczas zastosujemy dopłaty do roamingu, co pozwoli nieco zredukować straty, jednak w żadnym wypadku w pełni ich nie zrekompensuje.
Na decyzję Urzędu Komunikacji Elektronicznej zapewne trzeba będzie trochę poczekać, ale do tej pory wydała ona zgodę na pobieranie opłat za roaming już 11 operatorom, więc w tym przypadku pewnie nie będzie inaczej.
DU

























































