REKLAMA
TYLKO U NAS

Szpitale prywatne są coraz bliżej celu, publiczne zabłądziły

2014-05-28 04:32
publikacja
2014-05-28 04:32

Zakupy grupowe miały podreperować budżety szpitali - publicznych, jak i niepublicznych. I jedne, i drugie już kilka lat temu postanowiły, że stworzą dużą grupę zakupową dla placówek medycznych - donosi "Puls Biznesu".

Przedsiębiorcy medyczni mieli więcej szczęścia - grupa zakupowa, która będzie zrzeszać pojedyncze szpitale prywatne, ma być gotowa w ciągu najbliższych tygodni. "Prace są na ostatniej prostej" - mówi Andrzej Sokołowski, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Szpitali Niepublicznych (OSSN).

Tymczasem plany stworzenia grupy zakupowej przez Polską Federację Szpitali, organizację pracodawców sektora szpitalnego, zakończyły się fiaskiem. A były ambitne - grupa docelowo miała robić zakupy nawet dla 600 szpitali.

"Po pierwsze, dyrektorzy szpitali są sceptyczni - nie chcą, aby ktoś, czyli profesjonalny operator, na grupie zarabiał, mimo że oni również na tym zaoszczędzą. Po drugie, brakuje odpowiednich przepisów prawnych, które regulowałyby te kwestie i ułatwiały tworzenie szpitalnych sojuszy zakupowych" - uważa Jarosław J. Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali. (PAP)

tpo/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~jupio
Mam znajomą, która pracuje w firmie zajmującej się dostarczaniem sprzętu do szpitali. Właściwie tylko prywatnych, bo w publicznym - mimo formy przetargu - jesteś bez szans. Nawet jak raz czy dwa wystartowali z ceną właściwie dumpingową, to dziwnym trafem zawsze "znalazł" się inny, który przedstawił ofertę minimalnie niższą.Mam znajomą, która pracuje w firmie zajmującej się dostarczaniem sprzętu do szpitali. Właściwie tylko prywatnych, bo w publicznym - mimo formy przetargu - jesteś bez szans. Nawet jak raz czy dwa wystartowali z ceną właściwie dumpingową, to dziwnym trafem zawsze "znalazł" się inny, który przedstawił ofertę minimalnie niższą. Zupełnie jakby wiedział ile zaproponowali, ale to przecież niemożliwe ;p

Ale często nie chodzi nawet o łapówkę, tylko że bierze się sprzęt od córci czy szwagra, mimo że droższy albo gorszej klasy niż u konkurencji. Jakoś rodzinę trzeba wspierać ;)
~lok
Dlaczego omijacie w tym artykule rzecz najważniejszą w tej sprawie? Przecież większość dorosłych Polaków domyśla się, że niechęć do zakupów zbiorowych bierze się z tego, że na zakupach dla szpitala można dużo zarobić biorąc łapówki od sprzedającego! Zresztą kto zagwarantuje, że operator zbiorowy nie będzie brał łapówek?

Powiązane: Ochrona zdrowia pod kroplówką

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki