Operacje wstrzymała też największa poznańska lecznica, Szpital imienia Józefa Strusia. Z kolei Szpital imienia Kopernika w Łodzi przyjął już tylu pacjentów, że wyznaczony przez NFZ limit na ten rok przekroczył o 3 miliony złotych. Dyrekcja tej lecznicy wysłała do Funduszu list, w którym domaga się zdefiniowania, jakie operacje ratują życie, a jakie można określić jako planowe.
Za zabiegi ratujące życie NFZ płaci, a za planowe po przekroczeniu rocznego limitu już nie. Lekarze tłumaczą, że określenie, czy operacja ratuje życie, jest często niemożliwe. "Jeśli odeślę pacjenta, a on umrze, nie przekonam prokuratora, że miał przejść operację planową i mógł czekać" - mówi Mirosław Stelagowski, ordynator chirurgii w Szpitalu im. Kopernika.
"Rzeczpospolita" dodaje, ze w przyszłym roku wydatki NFZ mogą spaść aż o 1,5 milionów złotych.
"Rzeczpospolita"/IAR/daw/ab
Źródło:IAR



























































