Ochrona zdrowia to nie jest przestrzeń do politycznych trików i chwytów - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu zdrowotnego „Na ratunek ochronie zdrowia”. Dodał, że piątkowy szczyt zdrowotny jest odpowiedzią na „głęboki kryzys w ochronie zdrowia, z jakim mamy do czynienia”.


W piątek w Pałacu Prezydenckim odbywa się szczyt zdrowotny „Na ratunek ochronie zdrowia”. Dzień wcześniej odbył się szczyt medyczny „Bezpieczny pacjent” zorganizowany przez minister zdrowia Jolantę Sobierańską-Grendę. Podczas tego wydarzenia prezydent podpisał nowelizację ustawy o Funduszu Medycznym.
- Zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie, i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział prezydent Karol Nawrocki.
Zaznaczył, że jest ono odpowiedzią na „głęboki kryzys w ochronie zdrowia, z jakim mamy do czynienia”, o czym mówią pacjenci, przedstawiciele zawodów medycznych i zarządzający systemem ochrony zdrowia.
#NaŻywo | Pałac Prezydencki. Prezydencki Szczyt Zdrowotny – „Na ratunek ochronie zdrowia”. https://t.co/vNQDE6GJyR
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) December 5, 2025
Ocenił, że symbolem tego kryzysu są dwie kwoty - 14 mld zł w tym roku i 23 mld zł w przyszłym roku. - To dziura, jaką wygenerowano w finansowaniu opieki zdrowotnej - wyjaśnił.
Przekazał, że chce wsłuchać się w głos uczestników spotkania i „ustalić, czy informacje, które docierają do Pałacu Prezydenckiego zostaną potwierdzone przez państwa środowiska”. - Chcę stworzyć zakres działań dla polskiego rządu, bo takie jest przeświadczenie prezydenta i takie są kompetencje Prezydenta RP - dodał.
- Nie powinno być tak, że jest to przestrzeń do politycznych chwytów i trików, to nie jest temat, w którym potrzebna jest zabawa, czy to kalendarzem, czy wyścigiem o to, kto, kiedy i gdzie będzie rozmawiał - mówił.
Minimalne uposażenie pracowników medycznych nie może być dla nikogo systemowym problemem - powiedział prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu zdrowotnego.
Nie pozwolę na zabranie podwyżki pensji minimalnej dla pracowników medycznych, taka ustawa nie uzyska mojego podpisu - powiedział.
Prezydent Karol Nawrocki wyraził przekonanie, że nie da się zorganizować systemu ochrony zdrowia bez dobrze wykwalifikowanych i godnie opłacanych profesjonalistów medycznych. Dodał ,że minimalne uposażenie pracowników medycznych „nie może być dla nikogo systemowym problemem”.
- Ustawa o minimalnym wynagrodzeniu w sektorze ochrony zdrowia to coś, o co zawody medyczne walczyły przez dekady. Dziś ta ustawa ma być pierwszą ofiarą rządowych cięć - zauważył.
Odnosząc się do zapowiedzi zmian w minimalnym wynagrodzeniu zapewnił, że taka ustawa nie uzyska jego podpisu.
- Chcę zapewnić państwa na tym spotkaniu, pracowników medycznych, że nie pozwolę, żeby zabrać te podwyżki pensji minimalnej w przyszłym roku. To będzie wymagało, gdyby takie plany zostały realizowane, mojego podpisu. Ja się na to nie zgodzę, to deklaruję - zapewnił.
Stwierdził, że trzeba zabrać się za rzetelną poprawę ochrony zdrowia, ponieważ „po dwóch latach obecnego rządu doszliśmy do kryzysu”.
Prezydent Karol Nawrocki oświadczył w piątek, że nie zgodzi się na jakąkolwiek prywatyzację publicznych placówek ochrony zdrowia. – Nigdy nie podpiszę się pod takim prawem, jeśli zostanie mi zaproponowane – podkreślił.
Prezydent Nawrocki podkreślił, że „wielką zdobyczą ostatnich lat jest ustawa, która miała stabilizować finanse ochrony zdrowia”.
– Gwarantuję, że w przyszłym roku wydatki na zdrowie muszą osiągnąć 6,8 (proc. – PAP) PKB, docelowo to nawet 7 proc. PKB – podkreślił. Dodał, że w tym celu oczekuje wspólnego działania na rzecz powiększenia budżetu ochrony zdrowia, „a nie jego zwijania o 10 mld zł kosztem pacjentów i pracowników medycznych”.
– Kilka dni temu widziałem w telewizji publicznej fragment serialu produkowanego przez Telewizję Polską, w którym zachwalano prywatyzację szpitali – powiedział prezydent Nawrocki.
Zaznaczył, że nawet jeżeli była to wyłącznie kreacja telewizyjna czy artystyczna, to mimo wszystko skieruje jednoznaczne zapewnienie, o którym – jak powiedział – mówił również w kampanii wyborczej.
– Nie będzie mojej zgody na jakąkolwiek prywatyzację publicznych placówek ochrony zdrowia. Nigdy nie podpiszę się pod takim prawem, jeśli zostanie mi zaproponowane. Uważam, że coś, co społeczeństwo przez lata budowało, nie może być teraz przedmiotem czyjegoś zysku – podkreślił.
Prezes NRL: OCzekujemy mądrej polityki zdrowotnej w ponadpartyjnym rozumieniu
Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Łukasz Jankowski podkreślił na szczycie zdrowotnym zorganizowanym przez prezydenta, że środowisko oczekuje mądrej polityki zdrowotnej w ponadpartyjnym rozumieniu. Jego zdaniem, należy zorganizować jeden szczyt medyczny ze wszystkimi stronami politycznymi.
Jankowski zaznaczył, że w ochronie zdrowie potrzeba dialogu, którego w ostatnim czasie brakowało. - Nie mowa tutaj o dialogu, który polega na odbijaniu się od ściany, ale o pewnych propozycjach, mówieniu o problemie i oczekiwaniu rozwiązań - dodał.
Podkreślił, że marzeniem środowiska lekarskiego jest to, żeby odbył się jeden szczyt, jedno spotkanie, nie na 250 osób, ale na kilkanaście osób.
- Oczekujemy dobrej, mądrej polityki zdrowotnej, ale w ponadpartyjnym rozumieniu. Czyli ponadpartyjny szczyt ze wszystkich stron politycznych, które spotkałyby się i oczekujemy, że znalazłyby punkty wspólne - powiedział Jankowski.
Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych: oszczędności nie mogą zaczynać się od płac medyków
Prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych Mariola Łodzińska podkreśliła w piątek, że oszczędności w systemie ochrony zdrowia nie mogą zaczynać się od płac medyków. - Przez bardzo wiele lat mieliśmy naprawdę bardzo niskie wynagrodzenia i wreszcie nadszedł czas, że zarabiamy godnie - dodała.
- My absolutnie nie chcemy, panie prezydencie, żeby oszczędności zaczynały się właśnie od płac medyków. My przez bardzo wiele lat mieliśmy naprawdę bardzo niskie wynagrodzenia i wreszcie nadszedł czas, że zarabiamy godnie. I w tej chwili sięganie do kieszeni medyków nie jest dobrym sposobem i dobrą metodą - podkreśliła Łodzińska, zwracając się do prezydenta Karola Nawrockiego.
Poruszyła również kwestię zamykania oddziałów położniczo-ginekologicznych. - Jak najbardziej to się już proszę państwa dzieje, ale dzieje się to oczywiście ze względu na niską liczbę urodzeń - powiedziała.
Podkreśliła, że Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych nie zgadza się, aby na SOR-ach odbywały się porody. Zaznaczyła, że nie jest to odpowiednie miejsce na poród, który jest najważniejszym momentem w życiu kobiety.
Wśród obszarów, które wymagają zmian wymieniła też m.in.: ponowne przeliczenie wyceny świadczeń, urlop na poratowanie zdrowia dla grupy zawodowej pielęgniarek i położnych czy podjęcie działań w zakresie relokacji kadr. (PAP)
kblu/ agz/
mas/ akar/ agz/























































