REKLAMA

Syndyk wysyła klientom SKOK Wołomin wezwania do zapłaty

Wojciech Boczoń2016-12-06 10:11analityk Bankier.pl
publikacja
2016-12-06 10:11

Na początku ubiegłego roku sąd ogłosił upadłość SKOK Wołomin. Zdeponowane w kasie oszczędności wypłacił klientom Bankowy Fundusz Gwarancyjny. To jednak nie koniec kłopotów członków kasy. 7000 klientów dostało lub za chwilę dostanie wezwania od syndyka do uiszczenia opłaty na rzecz masy upadłościowej - dowiedział się Bankier.pl.

W grudniu 2014 roku Komisja Nadzoru Finansowego zgłosiła wniosek o ogłoszenie upadłości SKOK Wołomin. Przyczyną tej decyzji były liczne nieprawidłowości przy udzielaniu wysokokwotowych kredytów, które w efekcie negatywnie odbiły się na jakości portfela kredytowego. Na początku 2015 roku sąd rejonowy dla m. st. Warszawy wydał postanowienie o ogłoszeniu upadłości kasy w Wołominie. Prokuratura prowadząca śledztwo podała, że wyłudzono łącznie 800 mln zł, a zarzuty postawiono 64 osobom.

fot. Krystian Maj / / FORUM

Większość klientów odzyskała zdeponowane w kasie pieniądze, bo SKOK-i od 2012 roku objęte są ochroną Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. Dzięki temu depozyty do równowartości 100 tys. euro są chronione w 100 proc. Wypłat oszczędności na wniosek BFG dokonywał wówczas PKO Bank Polski. Nie wszystkim udało się jednak odzyskać całość oszczędności – ponad 800 klientów dysponowało środkami większymi niż 100 tys. euro. Nadwyżka ponad 100 tys. wypłacana jest z masy upadłościowej, a roszczenia zaspokajane są na przykład z wyprzedawanego majątku. W kolejce przed klientami kasy pierwszeństwo mają jednak inne podmioty. 

Syndyk masy upadłościowej SKOK Wołomin rozesłał właśnie do byłych klientów kasy wezwania do zapłaty. Wezwania zostały wystosowane do 7000 osób. W niektórych wypadkach opiewają one nawet na znaczne kwoty  - dowiedziała się redakcja Bankier.pl.

- Otrzymałem od syndyka SKOK Wołomin pismo że muszę zapłacić 1500 zł. Co zrobić? Straciłem już 1500 zł z tytułu opłaty członkowskiej i wszystkie procenty kończących się lokat - napisał nam jeden z czytelników na adres alert@bankier.pl.

Syndyk ma takie prawo, bo zgodnie z ustawą o SKOK oraz statusem Kasy w Wołominie, członek kasy odpowiada za straty powstałe w kasie do podwójnej wysokości wpłaconych udziałów. Mówi o tym artykuł 26 ust. 3 Ustawy o SKOK.

W rzeczywistości klienci SKOK-ów są ich członkami. Żeby otworzyć konto, założyć lokatę czy zaciągnąć pożyczkę, trzeba w pierwszej kolejności zapisać się do kasy i wpłacić udziały członkowskie. Parametry niektórych produktów, na przykład lokat, uzależnione są od wysokości wpłaconych wkładów. Członek, który chciał skorzystać z lepszego oprocentowania depozytów, musiał wpłacić więcej wkładów. Teraz – zgodnie z roszczeniem syndyka – musi wpłacić dwukrotność tej sumy na rachunek bankowy masy upadłości. Na uregulowanie wskazanej kwoty jest 7 dni.

W przesłanym do redakcji Bankier.pl oświadczeniu Syndyk SKOK Wołomin przypomina, że ogłoszenie upadłości kasy nie powoduje wygaśnięcia stosunku członkostwa w kasie ani utraty bytu prawnego przez kasę. Dlatego członkowie, którzy przystąpili do kasy w sposób dobrowolny, akceptując postanowienia statutu kasy, w dalszym ciągu są zobowiązani wykonywać obowiązki przewidziane w przepisach prawa.

Syndyk wyjaśnia, że w sierpniu KNF skierowała do niego pismo, w którym zażądała informacji o działaniach podjętych względem członków SKOK, dotyczących pokrycia strat do wysokości dwukrotności wpłaconych udziałów i wyjaśnienia czy takie żądanie zostało już wystosowane.

Zgodnie ze sporządzonym sprawozdaniem za rok 2014, SKOK Wołomin odnotowała stratę w wysokości 2 469 mln zł. Zarządca masy spadkowej zaliczył w całości środki zgromadzone w ramach funduszu zasobowego (170 mln zł) oraz funduszu udziałowego (34 mln zł) oraz wszelkie wpłacone przez członków SKOK Wołomin udziały na pokrycie straty bilansowej. Na skutek tej operacji strata zmniejszyła się do 2 264 mln zł.

Na dzień 28 października 2016 r. kwota wpłaconych przez członków SKOK Wołomin udziałów wynosiła 34 mln zł. Syndyk wykonując obowiązki ustawy o prawie upadłościowym był zobowiązany określić odpowiedzialność członków SKOK Wołomin za stratę bilansową kasy „w podwójnej wysokości wpłaconych udziałów tj. w ten sposób, że każdy członek Kasy zobowiązany jest do dopłaty 100 proc. wartości posiadanych i wpłaconych udziałów oraz wezwać SKOK Wołomin do pokrycia straty Kasy”.

Syndyk poinformował redakcję Bankier.pl, że wezwanie zostało skierowane do około 7000 osób. 

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r.

Tematy
Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (266)

dodaj komentarz
~Marek
Nie podpisywałem takiej umowy, w której pokrycie strat spółdzielni wynosi 2x wkład. Mogą mnie pocałować. Jest to zresztą niezgodne z prawem spółdzielczym, które głosi, że spółdzielca nie może pokrywać strat spółdzielni z majątku własnego a jedynie z wkładu (wpisowego) Lechosław działą bezprawnie wobec spółdzielców Nie podpisywałem takiej umowy, w której pokrycie strat spółdzielni wynosi 2x wkład. Mogą mnie pocałować. Jest to zresztą niezgodne z prawem spółdzielczym, które głosi, że spółdzielca nie może pokrywać strat spółdzielni z majątku własnego a jedynie z wkładu (wpisowego) Lechosław działą bezprawnie wobec spółdzielców sprzed 2013 r. O zmianie regulaminu powinni poinformować wszystkich z możliwością wycofania wkładu i rezygnacji z członkostwa..
~Zbigniew
Zapraszam poszkodowanych do grupy na facebooku,, Skok wołomin syndyk". Tam zebrała się duża grupa ludzi oraz warto napisać do Wspierania Spółdzielczości Finansowej im św. Michała bardzo pomagają w sprawie.
~Faraon
Tu jest coś nie tak. Jeśli ktoś przystąpił w 2010 roku i wtedy była odpowiedzialność do wysokości udziału, to zmiana statutu w następnych latach może w tym zakresie obowiązywać tylko tych co osobiście wyrazili zgodę. Można sobie wyobrazić, że SKOK zmienia zapis na milion krotną odpowiedzialność na chwilę przed Tu jest coś nie tak. Jeśli ktoś przystąpił w 2010 roku i wtedy była odpowiedzialność do wysokości udziału, to zmiana statutu w następnych latach może w tym zakresie obowiązywać tylko tych co osobiście wyrazili zgodę. Można sobie wyobrazić, że SKOK zmienia zapis na milion krotną odpowiedzialność na chwilę przed ujawnieniem gigantycznych strat. To jest bezprawie. Tego zapisu nie można zmienić bez ponownego podpisania umowy.
~Marek
dokładnie - jest to bezprawie. Ja nie zapłaciłem bo umowę podpisałem w 2009 r. i zgodziłem się na sąd, - i tak umoczą - więc zapewne wycofają pozew.
~Ewa
Ja również w 2010 roku zaciągnęłam kredyt w SKOKU i jak wszyscy musiałam uiścić tzw.wpisowe czyli tym samym stałam się udziałowcem...kredyt miałam rozłożony na pięć lat, ostatnią ratę miałam zapłacić w grudniu 2015 roku, spłaciłam całość we wrześniu 2014 roku czyli prawie rok przed terminem...wówczas zwrócono Ja również w 2010 roku zaciągnęłam kredyt w SKOKU i jak wszyscy musiałam uiścić tzw.wpisowe czyli tym samym stałam się udziałowcem...kredyt miałam rozłożony na pięć lat, ostatnią ratę miałam zapłacić w grudniu 2015 roku, spłaciłam całość we wrześniu 2014 roku czyli prawie rok przed terminem...wówczas zwrócono mi pieniądze za ubezpieczenie kredytu oczywiście w części proporcjonalnej a jeśli chodzi o udziały to Pani w okienku poinformowała mnie że mogę się ubiegać o zwrot dopiero w grudniu 2014, jak mi wyliczyła były to śmieszne pieniądze więc uznałam że gra nie jest warta świeczki i dałam sobie spokój....nie przypuszczałam wtedy że ta kasa upadnie i że ktoś kiedyś może żądać ode mnie spłaty cudzych zadłużeń,za każdym razem informowano mnie że bycie członkiem w tej kasie do niczego nie zobowiązuje, jedynie gwarantuje mi korzystanie z ich usług...Złodzieje i kombinatorzy wyprowadzili z tej kasy miliardy a ja emerytka mam spłacać ich długi...hańba...to jest państwo prawa?
~Marek
Syndyk przyjmuje zapytania i prośby o prawne wyjaśnienia wyłącznie w formie pisemnej czyli listownej a na zapłacenie pozostawia kilkanaście dni. Już to jest naruszeniem możliwości zastosowania prawa do odwołania od decyzji bo syndyk dopiero po otrzymaniu listu poleconego (a może go nie odebrać w terminie - ma 14 dni na Syndyk przyjmuje zapytania i prośby o prawne wyjaśnienia wyłącznie w formie pisemnej czyli listownej a na zapłacenie pozostawia kilkanaście dni. Już to jest naruszeniem możliwości zastosowania prawa do odwołania od decyzji bo syndyk dopiero po otrzymaniu listu poleconego (a może go nie odebrać w terminie - ma 14 dni na odpowiedź + czas na dostarczenie pisma pocztą..... jakiś miesiąc albo dwa. W tym czasie syndyk może sprawę skierować do sądu - zanim odpowie na zapytanie czy wątpliwości wezwanego do zapłaty za ch wie za co.
~magda
Nadal nikt nie ma chęci nam pomóc konkretnie. Kompletnie nikogo to nie obchodzi. Nikt nie chce się wychylac.
Od czego mamy instytucje kontrolne.
~Ormad
Forum o działaniach syndyka SKOK Wołomin i innych urzędasów http://www.skokwolomin.fora.pl/o-i-posiedzeniu-komisji-finansow-publicznych-o-dzialaniu-syndyka-skok-wolomin,3/
~magda
gdzie mój komentarz z 2.02.2017, czyżby się nie spodobał?
~Bogdan
Sprawdziłem jeszcze raz ! Niestety statuty zostały zarejestrowane w Monitorze SG , z dużym opóźnieniem ! Statut z 27.06.2013 r , dopiero w listopadzie ! W błąd wprowadził mnie fakt prezentowania statutów na stronie syndycy bez pieczątek Sądu Rejestrowego.

Powiązane: SKOK-i na cenzurowanym

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki