

W kontekście kredytów frankowych dotychczas mówiono tylko o ryzyku związanym z wahaniami kursu CHF/PLN. Gwałtowna podwyżka tego kursu z 15 stycznia 2015 roku została skompensowana przez spadek stóp procentowych w Szwajcarii. Teraz sytuacja wygląda nieco inaczej, gdyż frank prawie powrócił do notowań sprzed „czarnego czwartku”. Systematycznie wzrasta natomiast ryzyko podwyżki stóp procentowych w Szwajcarii. Tamtejsza inflacja na początku 2020 r. ma osiągnąć poziom 2,00% i utrzymać wzrostowy trend. Dlatego rodzimi frankowcy muszą pamiętać o możliwości powrotu stopy referencyjnej swoich kredytów (LIBOR CHF 3M) do poziomu przekraczającego 0,00%.
Zerowa stopa referencyjna może oznaczać wzrost raty o 10% - 15%
Wiele osób nie docenia wpływu, jaki cięcie szwajcarskich stóp procentowych ze stycznia 2015 r. wywarło na raty pół miliona kredytów rozliczanych w CHF. O znaczeniu tej wcześniejszej obniżki można się przekonać, gdy sprawdzimy, jak raty przykładowych „hipotek” wzrosną po powrocie stopy LIBOR CHF 3M w okolice zera. Taka analiza uwzględnia następujące kredyty mieszkaniowe z waloryzacją do franka szwajcarskiego:
- kredyt ze stycznia 2006 r. (220 000 zł/89 795 CHF, marża: 1,10%, okres spłaty: 20 lat)
- kredyt ze stycznia 2007 r. (300 000 zł/128 205 CHF, marża: 1,30%, okres spłaty: 35 lat)
- kredyt ze stycznia 2008 r. (270 000 zł/126 760 CHF, marża: 1,50%, okres spłaty: 25 lat)
- kredyt ze stycznia 2009 r. (260 000 zł/96 654 CHF, marża: 3,50%, okres spłaty: 30 lat)
Poniższy wykres przedstawia zmiany równych rat tych czterech przykładowych „hipotek” po uwzględnieniu kursu franka na poziomie 3,70 zł i stopy referencyjnej LIBOR CHF 3M wynoszącej odpowiednio: -0,75% (wartość zbliżona do obecnej), -0,50%, -0,25%, 0,00% oraz 0,25%. Jako punkt odniesienia można wybrać zerowy poziom trzymiesięcznego LIBOR-u CHF, czyli wartość zbliżoną do tej sprzed 15 stycznia 2015 r. Gdyby stopa referencyjna frankowych kredytów znów wróciła do zera, to przy kursie CHF/PLN równym 3,70 zł wzrost równej miesięcznej raty wyniósłby:
- kredyt ze stycznia 2006 r. - 8%
- kredyt ze stycznia 2007 r. - 13%
- kredyt ze stycznia 2008 r. - 9%
- kredyt ze stycznia 2009 r. - 10%
Zaprezentowane wzrosty poziomu rat byłyby odczuwalne przede wszystkim dla rodzin, które obecnie mają mocno napięty budżet. Na szczęście takie gospodarstwa domowe (podobnie jak inne osoby z kredytem waloryzowanym frankiem), nie odczułyby innych negatywnych konsekwencji poza wzrostem raty. W tym kontekście warto przypomnieć, że podwyżka stopy referencyjnej kredytu nie powiększa wartości zadłużenia (przeliczonej na złote) oraz wskaźnika LtV (LtV = wartość zadłużenia / wartość rynkowa kredytowanej nieruchomości).
W najgorszym scenariuszu kurs franka podąży razem z LIBOR-em
Oczywiście nie można wykluczyć sytuacji, w której jednocześnie zmaterializują się obydwa główne ryzyka dla frankowców (tzn. ryzyko kursowe i ryzyko stopy procentowej). Taki najbardziej pesymistyczny wariant zakłada umocnienie się franka po wzroście szwajcarskich stóp procentowych (oraz podążającej za nimi stawki LIBOR CHF). Skutki opisywanego scenariusza zostały przedstawione w poniższej tabeli. Prezentuje ona raty czterech przykładowych kredytów przy zerowym poziomie stopy LIBOR CHF 3M oraz kursie CHF/PLN wynoszącym 3,70 zł, 3,80 zł, 3,90 zł, 4,00 zł oraz 4,10 zł. Takie miesięczne raty obliczone dla zerowego LIBOR-u i kursu CHF/PLN równego 4,10 zł, byłyby wyższe od aktualnych wartości o mniej więcej:
- kredyt ze stycznia 2006 r. - 19%
- kredyt ze stycznia 2007 r. - 25%
- kredyt ze stycznia 2008 r. - 21%
- kredyt ze stycznia 2009 r. - 22%
Nietrudno zauważyć, że skutki skumulowanego wzrostu stopy referencyjnej kredytów i notowań franka są o wiele bardziej dotkliwe. Podwyżka raty kredytu o 20% - 25% może być niebezpieczna (albo przynajmniej bolesna) dla rodzin posiadających względnie stabilną sytuację finansową.
Powyższe przykłady dobrze pokazują, że ryzyka stopy procentowej nie można lekceważyć w kontekście sytuacji frankowców. Mowa o perspektywie dłuższej niż np. najbliższy rok albo dwa lata. Przed kredytobiorcami zadłużonymi w CHF skutki wzrostu stopy procentowej niemal na pewno odczują osoby, które wybrały kredyt mieszkaniowy bez waloryzacji obcą walutą.
Andrzej Prajsnar




























































