REKLAMA
CHCESZ ZACZĄĆ INWESTOWAĆ?

Sprzedaż detaliczna ostro hamuje. Polacy tną wydatki

Krzysztof Kolany2022-07-21 10:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2022-07-21 10:00
Sprzedaż detaliczna ostro hamuje. Polacy tną wydatki
Sprzedaż detaliczna ostro hamuje. Polacy tną wydatki
fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

Statystyki za czerwiec pokazały nieoczekiwanie gwałtowne wyhamowanie sprzedaży detalicznej w Polsce. To klarowny sygnał, że polski konsument nie jest w stanie zaakceptować tak szybko rosnących cen.

Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących w czerwcu 2022 r. była o 19,9 proc. wyższa niż w rok wcześniej – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To odczyt wyraźnie niższy od rekordowego wzrostu odnotowanego w kwietniu, kiedy to dzięki efektowi niskiej bazy sprzedaż nominalnie urosła aż o 33,4% rdr. To także dynamika niższa niż w maju (23,6% rdr). Wówczas efekt niskiej covidowej bazy nie odgrywał już tak istotnej roli.

Warto przy tym mieć świadomość, że za większą część tak wysokiej nominalnej dynamiki sprzedaży detalicznej odpowiadał wzrost cen i najwyższa od ćwierć wieku inflacja cenowa. Natomiast sprzedaż detaliczna liczona w cenach stałych w czerwcu była już tylko o 3,2% wyższa niż rok temu. To wyraźnie mniej niż w kwietniu (gdy realny wzrost obrotów sieci handlowych sięgnął aż 19%) oraz w maju (8,2%).

Oznacza to też, że deflator sprzedaży detalicznej (czyli miernik wzrostu cen w dużych sklepach) wyniósł 16,2%, co jest nowym rekordem w historii tych statystyk. W maju wyniósł on wówczas rekordowe 14,2%, w kwietniu 12,1%, w marcu 11,3%, a w styczniu 8,5%.

GUS

Dane okazały się mocno rozczarowujące. Ekonomiści spodziewali się wzrostu sprzedaży w cenach bieżących o 21,5% rdr, a w cenach stałych - o 5,7%. Jest to więc sygnał, że utrzymujące się od miesięcy fatalne nastroje konsumentów zaczęły się przekładać na faktyczne decyzje zakupowe.

Na rzecz wyższej sprzedaży detalicznej w Polsce nadal przyczyniał się za to popyt realizowany przez (lub na rzecz) uchodźców z Ukrainy. Po 24 lutego do Polski przyjechało ok. dwa miliony Ukraińców. Część z nich później opuściła nasz kraj, ale nadal oznacza to prawdopodobnie ponad milion nowych konsumentów zwiększających popyt na towary i usługi.

Patrząc na dynamikę roczną (w cenach stałych), wciąż widać było silny wzrost sprzedaży odzieży i obuwia (o 13,2% rdr), farmaceutyków i kosmetyków (o 10,9% rdr) oraz w kategorii „pozostałe” (o 11%) i żywności i napojów (o 7,9%). Za to aż o 12,6% rdr realnie spadła sprzedaż paliw, a obroty dealerów samochodowych były o 10,5% niższe niż przed rokiem. O 7% rdr spadła sprzedaż w kategorii "meble, rtv i agd".

Czeka nas recesja

Uwagę zwraca także słaba dynamika sprzedaży w ujęciu miesiąc do miesiąca. Licząc w cenach stałych, czerwcowa sprzedaż detaliczna była o 1,4% niższa niż w maju, kiedy to odnotowała spadek o 1,7% mdm. Mamy zatem za sobą dwa miesiące realnego spadku sprzedaży detalicznej w Polsce.

Słabe dane o sprzedaży detalicznej wpisują się w szereg statystyk sugerujących, że już w drugim kwartale 2022 roku polska gospodarka znalazła się w tzw. technicznej recesji.  Nie najlepiej zaprezentowały się dane o  czerwcowej produkcji przemysłowej, a raport z rynku pracy pokazał najgłębszy od 12 lat realny spadek przeciętnego wynagrodzenia w sektorze dużych przedsiębiorstw. Ponadto wyraźnie niższy od oczekiwań był czerwcowy wzrost produkcji budowlano-montażowej.

Dane za czerwiec potwierdzają, że na skutek globalnego wygasania postcovidowego boomu, galopującej inflacji, kryzysu energetycznego w Europie  oraz zaostrzenia polityki pieniężnej przez RPP polską gospodarkę czeka ostre hamowanie. Po imponującym wzroście produktu krajowego brutto w pierwszym kwartale najprawdopodobniej czeka nas realny spadek PKB (względem kwartału poprzedniego) w drugim i zapewne też trzecim kwartale. Dwa kwartały z rzędu malejącego PKB to definicja tzw. technicznej recesji. Nie jest jeszcze przesądzone, jak głęboka będzie to recesja i czy przełoży się na masowe zwolnienia w firmach i wzrost stopy bezrobocia.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Otwórz konto mBiznes Standard w mBanku, zyskaj 350 zł oraz aktywnie korzystaj z konta w którym masz gwarancję braku opłat przez 2 lata i 0 zł za prowadzenie i najważniejsze usługi w koncie firmowym

Komentarze (87)

dodaj komentarz
boris-vodka
Polacy tną wydatki ale nie PISowcy.....
https://www.money.pl/gospodarka/niektorzy-tyle-zarabiaja-w-rok-gigantyczne-rachunki-za-paliwo-poslanki-pis-i-gwiazdy-m-jak-milosc-6792914903378784a.html
peluquero
chorościńska ma 6 dzieci w tym jan paweł ile to 500+? bawi sie w najlepsze jak bizancjum za po tak za pis
jas2
19% wzrostu oznacza.... spadek. To nowa lepsza matematyka, kreowana przez ludzi bez matematyki na maturze.
adam.1983
To zależy jaki okres bierzesz pod uwagę
Przykładowo akcje spółki x kosztowały rok temu 10zł teraz kosztują 11,90zł czyli wzrost o 19% r/r
Ale w połowie roku kupiłeś je po 20zł, masz zysk czy stratę ? od twojego zakupu jest wzrost czy spadek ?
To że w dłuższym okresie coś zdrożało o 20% nie znaczy ze w krótszym okresie nie
To zależy jaki okres bierzesz pod uwagę
Przykładowo akcje spółki x kosztowały rok temu 10zł teraz kosztują 11,90zł czyli wzrost o 19% r/r
Ale w połowie roku kupiłeś je po 20zł, masz zysk czy stratę ? od twojego zakupu jest wzrost czy spadek ?
To że w dłuższym okresie coś zdrożało o 20% nie znaczy ze w krótszym okresie nie ma solidnego spadku.
jas2 odpowiada adam.1983
Tu nie ma żadnej analogii.
Nie porównujemy chwilowej ceny, tylko ciągłą sprzedaż.
Do zobrazowania zmian miesięcznej sprzedaży/eksportu/produkcji, stosuje się porównanie: grudzień do grudnia, styczeń do stycznia.
Porównanie stycznia do grudnia jest w tym wypadku nieprzydatne.
adam.1983 odpowiada jas2
Tylko nie wiesz co autor miał na myśli.
boris-vodka
https://www.money.pl/gospodarka/nagle-wylaczenia-21-elektrowni-jestesmy-na-granicy-blackoutu-6792788842912608a.html

Brawo PIS...Brawo Morawiecki.....tak trzymać .Tutaj nawet nie trzeba ruskiego wojska aby ta PISowska banda pogrążyła kraj w chaosie z powodu braku węgla.....Ciekawie będzie zimą.
Przewiduję poważne rozruchy
https://www.money.pl/gospodarka/nagle-wylaczenia-21-elektrowni-jestesmy-na-granicy-blackoutu-6792788842912608a.html

Brawo PIS...Brawo Morawiecki.....tak trzymać .Tutaj nawet nie trzeba ruskiego wojska aby ta PISowska banda pogrążyła kraj w chaosie z powodu braku węgla.....Ciekawie będzie zimą.
Przewiduję poważne rozruchy społeczne.
Newer ever PIS
bha
Winnych temu stanu rzeczy jak zwykle brak lub nie bez celu od lat udają rynkowego jarząbka.
koperytko
Zapewniam wszystkie te.pe lemingi na tym forum że mimo absurdalnych tytułów na bankierze - stopa bezrobocia bedzie nadal maleć a wzrost PKB bedzie jeden z największych w całej UE
gronostaj
tak, tak, a PiS wygra kolejne wybory

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki