REKLAMA
FORUM FINANSÓW

Spór o rosyjskie paliwa w USA. Senatorowie zarzucają Trumpowi złamanie prawa

2026-10-12 06:55
publikacja
2026-10-12 06:55
Dodaj Bankier.pl w Google

Grupa senatorów z obydwu partii oświadczyła w niedzielę, że decyzja prezydenta Donalda Trumpa o dopuszczeniu rosyjskiego oleju napędowego do USA „stoi w bezpośredniej sprzeczności” z ustawą z 2022 roku zakazującą importu rosyjskich surowców energetycznych. Minister finansów Scott Bessent twierdzi jednak, że postąpił zgodnie z prawem.

Spór o rosyjskie paliwa w USA. Senatorowie zarzucają Trumpowi złamanie prawa
Spór o rosyjskie paliwa w USA. Senatorowie zarzucają Trumpowi złamanie prawa
fot. Dmitriy Prayzel / / Shutterstock

„Kongres wyraźnie zakazał importu rosyjskich surowców energetycznych w 2022 roku, by amerykańskie dolary nie finansowały brutalnej wojny Putina przeciwko Ukrainie. Kongres był jasny: Stany Zjednoczone nie powinny importować ropy z Rosji, dopóki ta nie zakończy agresji wobec Ukrainy i nie przestanie grozić naszym sojusznikom z NATO” – napisali we wspólnym oświadczeniu Demokraci Jeanne Shaheen, Richard Blumenthal i Ron Wyden oraz Republikanie Thom Tillis, Susan Collins, Lisa Murkowski i John Curtis.

Dodali, że USA „nie powinny zapewniać Putinowi finansowego koła ratunkowego, gdy Rosja nadal zabija ukraińskich cywilów”, i zażądali, by administracja „natychmiast zmieniła kurs”.

Politycy odwołują się  do ustawy Ending Importation of Russian Oil Act, którą prezydent Joe Biden podpisał 8 kwietnia 2022 roku. Jej przepisy stanowią o całkowitym zakazie importu wszystkich produktów z Rosji takich jak paliwa mineralne, oleje mineralne i produkty ich destylacji, w tym oleju napędowego.

Art. 3 ustawy przewiduje, że jedyną drogę zniesienia zakazu jest przedłożenie przez prezydenta Kongresowi pisemnego zaświadczenia, w którym stwierdzi, że Rosja osiągnęła porozumienie w sprawie wycofania wojsk i zaprzestania działań wojennych, zaakceptowane przez „wolny i niezależny” rząd Ukrainy, nie stanowi bezpośredniego zagrożenia militarnego dla żadnego członka NATO i uznaje prawo Ukrainy do niezależnego rządu.

Według ustawy zniesienie zakazu wchodzi w życie po 90 dniach kalendarzowych od złożenia zaświadczenia, chyba że w tym czasie Kongres uchwali wspólną rezolucję o dezaprobacie. Najpóźniej na 45 dni przed złożeniem zaświadczenia prezydent musi ponadto skonsultować się z właściwymi komisjami obu izb i przedłożyć im raport wyjaśniający podstawy swojej decyzji. Prezydent Donald Trump nie wypełnił żadnego z warunków ustawy.

Mimo to, minister finansów Scott Bessent przekonywał w niedzielnym wywiadzie w Fox News, że porozumienie z Rosją jest korzystne dla Stanów Zjednoczonych i legalne.

Scammingout

- Zrobimy to, korzystając ze wszystkich uprawnień prawnych, jakie mamy. Każdy w Kongresie, kto twierdzi – czy to w odniesieniu do starej ustawy, czy obecnej ustawy im. Lindseya Grahama – że zabrania ona nam tego, jest w błędzie – powiedział.

Bessent nie wyjaśnił szczegółowo dlaczego uważa, że zawieszenie sankcji nie łamie ustawy. Jak wskazał na platformie X ekspert od sankcji z Komisji Helsińskiej USA Nate Sibley, ustawa z 2022 r. wymagała, by została wdrożona za pomocą prezydenckiego rozporządzenia. Wydane wówczas rozporządzenie dozwalało jednak wydawanie tymczasowych licencji zwalniających z sankcji.

Według Sibleya sytuacja jest „niezwykle niejednoznaczna i prawdopodobnie niezgodne z intencjami Kongresu”.

Jeszcze w sobotę republikański kongresmen Brian Fitzpatrick zapowiedział, że zgłosi nowy projekt ustawy zakazującej importu oleju napędowego z Rosji i wymusi głosowanie w tej sprawie. Poparł go m.in. jego partyjny kolega Don Bacon.

Trump poinformował w piątek w mediach społecznościowych, że zawarł z prezydentem Rosji Władimirem Putinem porozumienie w sprawie dostaw diesla. Departament Skarbu wydał równocześnie licencję, na mocy której amerykańskie sankcje nie obejmą do kwietnia 2027 roku rosyjskiego diesla załadowanego na tankowce do piątku.

Ustawa podpisana przez Trumpa we wrześniu, nazwana imieniem zmarłego senatora Grahama, przewiduje m.in. sankcje wobec rosyjskich urzędników, banków i floty tankowców oraz cła do 100 proc. na pięciu największych importerów rosyjskiej ropy lub gazu.

Niemiecka prasa: Trump jest człowiekiem Moskwy

Niemiecka prasa potępia Donalda Trumpa za porozumienie z Rosją w sprawie oleju napędowego i wezwania do ustąpienia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Zdaniem komentatorów postępowanie Trumpa jest „żenujące” - prezydent USA zdradził UKrainę i Europę.

Niemiecka prasa ostro krytykuje porozumienie Donalda Trumpa z Władimirem Putinem w sprawie dostaw rosyjskiej ropy naftowej do Ameryki i zawieszenia przez Waszyngton sankcji przeciwko Rosji.

Trump jest „najlepszym pomocnikiem Putina” – pisze w poniedziałek „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Nikolas Busse podkreślił, że prezydent USA „nigdy nie widział w wojnie w Ukrainie kwestii o znaczeniu strategicznym”. „Ukraina, a szczególnie Zełenski przeszkadzają Trumpowi w robieniu interesów w Rosji, a teraz w dodatku wpływają negatywnie na jego szanse w wyborach połówkowych” – tłumaczy komentator.

Zdaniem „FAZ” władze w Kijowie powinny zastanowić się, czy nie za bardzo stawiają na pomoc ze strony Trumpa. „Prawdziwymi sojusznikami Ukrainy są Europejczycy” – uważa komentator dodając, że Europa powinna zastanowić się, czy odmowa rozmów z Rosją jest mądrą strategią. „Połowa świata rozmawia z Moskwą, tylko Europejczycy nie rozmawiają” – czytamy w „FAZ”.

„Der Tagesspiegel” nazywa Trumpa „człowiekiem Moskwy”. „Dla władcy Kremla były to wspaniałe urodziny. Najpierw wpadł do niego kumpel Gerhard Schroeder, były kanclerz Niemiec, i tulił się przy kominku w Moskwie do ściganego listem gończym domniemanego zbrodniarza wojennego. A kilka dni później prezydent USA Donald Trump dał Putinowi jeszcze cenniejszy prezent i uwolnił go w piątek od amerykańskich sankcji gospodarczych, aby w sobotę zażądać dymisji ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego” – pisze Maxi Beigang.

Sposób, w jaki prezydent USA podlizuje się Putinowi, jest żenujący – ocenił komentator. Wysoką cenę za porozumienie z Rosją zapłaci Ukraina, która zrozumiała, że Stany Zjednoczone nie są zainteresowane jej losem. To, że w kilka godzin po porozumieniu z Moskwą, Trump domaga się zakończenia ataków i ustąpienia ukraińskiego prezydenta, pokazuje wyraźnie, po czyjej stronie stoi – „po stronie Rosji”. Zamiast skrytykować rosyjskie bombardowania, „stoi po stronie napastnika i wzmacnia presję na Kijów, „zmieniając ofiary w sprawców”.

Zdaniem „Suddeutsche Zeitung”, Trump widzi w Zełenskim „mąciciela”. Odmawiając kapitulacji przed Rosją, Zełenski „zakłóca stabilność, ponieważ utrudnia polityczne i przede wszystkim biznesowe zbliżenie USA do władcy Kremla”, a w dodatku „pozbawia go upragnionej Pokojowej Nagrody Nobla”. Trump „robi z ofiary sprawcę, a rzeczywistego sprawcę traktuje jak męskiego przyjaciela, na którym można polegać”.

Donald Trump traktuje sankcje przeciwko Rosji jak „klimatyzator, który można ot tak sobie trochę podkręcić lub przykręcić, w zależności od samopoczucia” – pisze autor komentarza Nicolas Richter.

„Żenadą” nazywa komentator fakt, że bombardujący Ukrainę Putin będzie mógł sprzedawać Ameryce ropę naftową i będzie kasował gotówkę na prowadzenie wojny.

Zdaniem Richtera porozumienie z Trumpem ma dla Putina przede wszystkim wartość polityczną, ponieważ doprowadzi do sporów na Zachodzie. „Niezgoda (na Zachodzie) to uczta dla Putina” – pisze w konkluzji komentator „SZ”.

O „podwójnym zwycięstwie Putina” – pisze „Die Welt”. „Putin odniósł podwójne zwycięstwo: bezpośrednie dodatkowe wpływy do kasy wojennej oraz pośrednio osłabienie systemu sankcji i ukraińskiego stanowiska negocjacyjnego. Kreml nie musiał w dodatku godzić się na żadne kompromisy” – podkreślił dziennik dodając, że Putin prawdopodobnie nie musiał nawet wiążąco obiecywać, że podejmie negocjacje w sprawie zakończenia wojny z Ukrainą.

„Handelsblatt“ nazywa „diesel-pakt“ Trumpa z Putinem „zdradą Ukrainy i Europy”. Zawierając porozumienie z Moskwą, Trump „przekreśla własne sankcje, wzmacnia rosyjski bilans wojenny i zdradza zachodnie wspólnoty wartości” – czytamy w największym niemieckim dzienniku o profilu gospodarczym. Jens Münchrath podkreślił, że aby obniżyć ceny paliwa na stacjach benzynowych, Trump nie zawahał się zawrzeć porozumienia z „neoimperialistą Putinem”, przekreślając w ten sposób nie tylko europejskie, ale i amerykańskie sankcje, a przy okazji dezawuując europejskich sojuszników.

lep/ jm/

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ jm/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Kryzys paliwowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki