Prokurator generalny Waldemar Żurek zapozna się z przebiegiem śledztwa dotyczącego zoo w Łącznej – poinformowała we wtorek rzeczniczka PK prok. Anna Adamiak. Prokuratura rozważa też przekazanie tego śledztwa z Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu do jednostki wyższego szczebla.


W ubiegłym tygodniu prokuratura w asyście policji wkroczyła na teren prywatnego zoo w Łącznej koło Mieroszowa. Dokonano oględzin i zatrzymano pięć osób. Zwierzęta miały zostać zabrane do innych miejsc opieki. Wywieziono łącznie 33 zwierzęta, część za granicę. Działania prokuratury były związane z toczącym się od wielu miesięcy postępowaniem. Sąd Rejonowy w Wałbrzychu nie uwzględnił wniosku prokuratury o aresztowanie właściciela placówki. Właściciel ogrodu i cztery inne osoby usłyszeli zarzuty znęcania się nad zwierzętami.
Z decyzją odebrania zwierząt z zoo w Łącznej nie zgadza się część mieszkańców miejscowości. We wtorek i w środę w ubiegłym tygodniu niektórzy próbowali zablokować transport zwierząt, co skutkowało interwencją policji. Jedna osoba została ukarana mandatem, a cztery zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności cielesnej funkcjonariuszy.
Śledztwo w tej sprawie prowadzone jest przez Prokuraturę Rejonową w Wałbrzychu.
Prokurator Generalny przyjrzy się akcji w zoo w Łącznej
We wtorek rzeczniczka prokuratura generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że sytuacja zwierząt w zoo w Łącznej oraz prowadzone w tej sprawie postępowanie Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu pozostają w zainteresowaniu prokuratora generalnego Waldemara Żurka.

W ramach przysługujących mu uprawnień prokurator generalny za pośrednictwem właściwych komórek organizacyjnych Prokuratury Krajowej podejmuje działania zmierzające do zapoznania się z przebiegiem postępowania oraz oceny prawidłowości podejmowanych w nim czynności – przekazała prok. Adamiak.
Dodała, że prokuratura rozważa również przekazanie sprawy do dalszego prowadzenia jednostce prokuratury szczebla okręgowego.
„Wobec trwającej analizy sprawy i braku ostatecznych ustaleń, na obecnym etapie nie jest możliwe przedstawienie stanowiska prokuratora generalnego co do prawidłowości dotychczasowych działań prokuratury, w tym dotyczących sposobu zabezpieczenia zwierząt oraz dalszego postępowania z nimi” – dodała prokurator.
Szokujące opinie biegłych i zarzuty po kontroli w zoo w Łącznej
W poniedziałek Prokurator Okręgowy w Świdnicy Marek Rusin przedstawił wstępne wnioski z opinii biegłych, które zostały sporządzone podczas oględzin w zoo w Łącznej we wtorek i w środę w ubiegłym tygodniu, gdy prokuratura z policją prowadziły czynności na terenie ogrodu.
Prokurator podkreślił, że część zwierząt została relokowana z zoo w Łącznej na podstawie opinii biegłych, którzy wskazali na złe warunki, w jakich były one przetrzymywane.
– Mamy m.in. opinię biegłej zajmującej się ptakami egzotycznymi. Z tej opinii wynika, że ptaki były utrzymywane w skrajnie nieodpowiednich warunkach i w rażącym niechlujstwie – mówił prokurator. Dodał, że według tej opinii część ptaków była w wyraźnie złej kondycji, brakowało też karmy odpowiedniej dla konkretnych gatunków i czystej wody do picia.
W innej opinii wskazano, że pozostałym zwierzętom też nie zapewniono stałego dostępu do wody. Według biegłych zwierzęta były utrzymywane w ciasnych pomieszczeniach, a drapieżniki miały wybiegi obok swoich potencjalnych ofiar. Zwrócono też uwagę na łamanie przepisów BHP oraz prowizoryczny charakter ogrodzeń poszczególnych wybiegów.
Pracownicy zoo w Łącznej wrócili do ogrodu w piątek; we wtorek ogród pozostaje zamknięty. Na mocy zawartego porozumienia między prokuraturą, władzami Mieroszowa oraz pełnomocniczką właściciela zoo Martą Zając-Ossowską zwierzęta z zoo tymczasowo powierzono pod opiekę burmistrzowi Mieroszowa Andrzejowi Lipińskiemu.
– Była to sytuacja, która zapewniała, że zwierzęta – przede wszystkim, jeżeli chodzi o postępowanie przygotowawcze – będą mogły być okazane każdemu biegłemu, który miałby potrzebę przyjechać, każdemu lekarzowi, każdemu podmiotowi, który by działał na zlecenie prokuratury czy też policji – powiedział zastępca Prokuratora Okręgowego Marcin Witkowski.
Afera wokół prywatnego zoo na Dolnym Śląsku
We wtorek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Mariusz Pindera poinformował, że zostało wszczęte śledztwo w sprawie utrudniania postępowania karnego dotyczącego podejrzenia znęcania się nad zwierzętami przebywającymi w zoo w Łącznej.
Według prokuratury upubliczniona została informacja o planowanych czynnościach procesowych związanych z zabezpieczeniem zwierząt i ich relokacją. „Tym samym udzielano podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej” – podał prokurator Pindera.
„Ponadto śledztwo jest prowadzone w sprawie utrudniania tego samego postępowania karnego poprzez celowe uszkadzanie ogrodzeń, siatek zabezpieczających zwierzęta i innych bezprawnych działaniach osób utrudniających relokację zwierząt i realizację prowadzonych czynności procesowych, a tym samym udzielenie podejrzewanym o sprawstwo przestępstwa pomocy w uniknięciu odpowiedzialności karnej” – dodał rzecznik świdnickiej prokuratury.
Zoo Łączna to prywatny ogród zoologiczny. Jako miejsce opieki nad zwierzętami działa od lat, a w 2012 r. otrzymało status ogrodu zoologicznego. Jak podają jego właściciele na swojej stronie internetowej, od tamtego czasu zaczęły się w nim pojawiać zwierzęta egzotyczne: tygrysy, kangury, jelenie milu i różne gatunki małp. Łącznie żyje w nim ok. 100 gatunków zwierząt. (PAP)
pdo/ joz/






























































