REKLAMA

Sąd Najwyższy oddalił kasację. Oszust „na policjanta” posiedzi 4,5 roku

2025-12-30 17:43, akt.2025-12-30 18:28
publikacja
2025-12-30 17:43
aktualizacja
2025-12-30 18:28

Sąd Najwyższy oddalił we wtorek kasację obrońcy, więc nie będzie zmiany wyroku białostockich sądów, które skazały na 4,5 roku więzienia mężczyznę oskarżonego o udział w grupie przestępczej dokonującej oszustw metodą na policjanta. Skazany ma oddać pokrzywdzonym ponad 280 tys. zł.

Sąd Najwyższy oddalił kasację. Oszust „na policjanta” posiedzi 4,5 roku
Sąd Najwyższy oddalił kasację. Oszust „na policjanta” posiedzi 4,5 roku
fot. FotoDax / / Shutterstock

Sąd Najwyższy postanowił oddalić kasację obrońcy skazanego jako oczywiście bezzasadną – poinformowało PAP biuro prasowe tego sądu.

W ubiegłym roku sądy obu instancji – okręgowy i apelacyjny w Białymstoku – skazały tego mężczyznę na 4,5 roku więzienia, 12,5 tys. zł grzywny i obowiązek naprawienia szkody, co oznacza oddanie poszkodowanym łącznie ponad 280 tys. zł.

Przed sądem apelacyjnym obrona chciała kary łagodniejszej. W jej ocenie nie było dowodów potwierdzających, że oskarżonemu można przypisać również usiłowania, czyli przypadki, gdy jednak nie doszło do przekazania pieniędzy przez pokrzywdzonych.

Akt oskarżenia obejmował dziesięć przestępstw dokonanych w sierpniu i wrześniu 2022 roku. Przestępcy korzystali z zagranicznych numerów telefonicznych i kart SIM rejestrowanych w Polsce, ale na inne osoby. Dzwonili do starszych osób, podszywając się pod policjantów, czasami także pod prokuratorów, nakłaniając pokrzywdzonych do przekazywania pieniędzy i kosztowności, w tym oszczędności trzymanych w bankach.

Oszuści namawiali też te osoby do zaciągania kredytów i przekazywania tych pieniędzy. Przekonywali seniorów, że prowadzą działania przeciwko nieuczciwym listonoszom i pracownikom banków.

Skazany w tej sprawie mężczyzna został zatrzymany na Lubelszczyźnie. W procederze pełnił on rolę tzw. odbieraka, czyli był ostatnim ogniwem działania oszustów. Według ustaleń prokuratury to on odbierał pieniądze i kosztowności, potem przekazywał je innym członkom grupy, potrącając swoje wynagrodzenie za wykonanie takiego zadania.

Miał on od sześciu osób pokrzywdzonych – w trzech miastach w różnych częściach Polski – wziąć kwotę (w złotych i euro) przekraczającą 280 tys. zł. W trzech kolejnych przypadkach próby były nieudane, bo seniorzy zorientowali się, że to oszustwo. (PAP)

rof/ joz/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (1)

dodaj komentarz

Powiązane: Sąd Najwyższy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki