REKLAMA

Rzecznik MŚP: Płaca minimalna powinna wynosić 50 proc. średniej płacy

2021-06-08 14:41
publikacja
2021-06-08 14:41
Rzecznik MŚP: Płaca minimalna powinna wynosić 50 proc. średniej płacy
Rzecznik MŚP: Płaca minimalna powinna wynosić 50 proc. średniej płacy
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Ustalanie wysokości płacy minimalnej powinno być wyłączone spod politycznych decyzji i opierać się na jasnych kryteriach - ocenił we wtorek rzecznik MŚP Adam Abramowicz. Dodał, że płaca minimalna powinna wynosić 50 proc. średniej płacy.

We wtorek odbyła się organizowana przez Biuro Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców debata poświęcona tematyce płacy minimalnej. Oprócz przedstawiciel Biura wzięli w niej udział również m.in. przedstawiciele pracodawców - BCC, instytutów naukowych, związków zawodowych - Solidarność oraz rządu - resortu rozwoju, pracy i technologii.

Podczas debaty rzecznik MŚP Adam Abramowicz podkreślił, że kwestia ustalania płacy minimalnej powinna być "wyłączona spod polityki" i opierać się na jasnych danych.

Abramowicz wskazał w tym punkcie m.in. na zapowiedzi niektórych polityków partii rządzącej. Zwrócił uwagę, że obecnie MRPiT przygotowuje pewne dane na podstawie, których ma być proponowana płaca minimalna na kolejny rok, wtem wychodzi polityk i mówi o tym, że od 2023 roku powinna wynosić ona 4 tys. zł.

Według rzecznika wyłączenie ustalania wysokości płacy minimalnej przez polityków byłoby szczególnie istotne w przypadku jej regionalizacji, której sam jest zwolennikiem.

Finansowy poradnik pracujących mam. 20 przepisów i zasad, które opłaca się znać

E-book

Finansowy poradnik pracujących mam. 20 przepisów i zasad, które opłaca się znać


Masz pytanie? Napisz na marketing@bankier.pl

Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Jeśli chcesz fakturę, to wypełnij dalszą część formularza:
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Pole wypełnione niepoprawnie!
Podaj kod w formacie xx-xxx!
Pole wypełnione niepoprawnie!

Abramowicz powiedział, że gdyby nie udało się wprowadzić regionalizacji płacy minimalnej, to powinna być ona powiązana ze średnią krajową i wynosić jej połowę, czyli 50 proc. Jednocześnie zaznaczył, że przedsiębiorcy nie chcą jej obniżać (poniżej obecnego poziomu - PAP), ponieważ byłby to nie możliwe tak ze względów społecznych, jak i politycznych.

Biorący udział w debacie przedstawiciele resortu rozwoju, pracy i technologii odnosząc się do kwestii regionalizacji płacy minimalnej, wskazali, że obecnie byłby to trudno wprowadzić.

"Płaca minimalna na poziomie regionalnym wydaje się zbyt daleko idącym krokiem" - powiedział zastępca dyrektora departamentu analiz gospodarczych w MRPiT Mariusz Zielonka.

Zwrócił uwagę, że obecnie nie wiadomo, jakie konsekwencje ekonomiczne miałby taka regionalizacja. Wskazał ponadto, że regionalny sposób jej ustalania jest zbyt skomplikowany, a przyjęcie metody powiatowej, mógłby prowadzić do tego, że w obrębie jednego województwa pojawiłby się istotne różnice. Wskazał w tym miejscu na Mazowieckie.

Zielonka przyznał, że obecny sposób wyliczania płacy minimalnej nie jest doskonały. Dodał, że tylko dwukrotnie w ciągu ostatniej dekady udało się dojść w tej sprawie do konsensusu.

Jego zdaniem Rada Dialogu Społecznego powinna być forum do takiej dyskusji. To ona powinna zgodzić się na konkretny sposób jej wyliczania, a także zająć się kwestią zmniejszania klina podatkowego.

Naczelnik wydziału wynagrodzeń departamentu rynku pracy w MRPiT Agnieszka Dylewska wskazała, że poza 2009 i 2010 rokiem proponowana przez rząd stawka płacy minimalnej była czymś pomiędzy oczekiwaniami związków zawodowych i pracodawców.

Dodała, że wzrost płacy w ostatnich latach trochę przyspieszył, ale - jak podkreśliła - wynikało to z dochodzenia do osiągnięcia pułapu 50 proc. średniej krajowej. Przypomniała, że udało się to osiągnąć w 2020 roku (kiedy płaca minimalna wyniosła 2,6 tys. zł brutto - PAP). Wskazała, że w 2021 r. ten współczynnik wyniósł już 51 proc. 2,8 tys. zł brutto - PAP).

Dylewska zwróciła ponadto uwagę, że na sposób wyliczania polskiej stawki płacy minimalnej może mieć niedługo wpływ prawodawstwo unijne.

W ub.r. KE przedstawiła projekt dyrektywy regulującej ustalanie wysokości płacy minimalnej. Projekt ten wskazuje m.in. kryteria krajowe na postawie których miałoby być określane takie minimalne wynagrodzenie. W przepisach tych wskazano, że państwa członkowskie powinny brać pod uwagę np. ogólny poziom wynagrodzeń brutto i ich dystrybucję, dynamikę zmian wydajności pracy czy siłę nabywczą minimalnych wynagrodzeń.

W Polsce minimalne wynagrodzenie jest określane na podstawie przepisów ustawy, która przewiduje tzw. zasadę negocjacyjnego trybu kształtowania jej wysokości. Oznacza to, że jej wysokość każdego roku jest przedmiotem negocjacji RDS. 

Michałek: Konieczne jest przeprowadzenie w Polsce dyskusji na temat sposobu wprowadzenia regionalizacji płacy minimalnej

“Potrzebna jest dyskusja, nie tyle czy wprowadzać zróżnicowaną regionalnie płacę minimalną, ale w jaki sposób ją wprowadzać” - powiedział Michałek.

Jego zdaniem przyjęta formuła wprowadzenia regionalizacji powinna być stosunkowo prosta i zrozumiała dla każdego, a punktem wyjścia powinien być obecny poziom płacy minimalnej, ponieważ nie można obniżać płacy minimalnej w regionach, które są słabo rozwinięte gospodarczo.

Jego zdaniem to, jak szybko powinna być podnoszona płaca minimalna w danym regionie, powinno zależeć od władz powiatu czy województwa w uzgodnieniu ze stroną pracodawców i związków zawodowych.

“Ponieważ wysokość płacy minimalnej w Polsce jest obecnie negocjowana na poziomie ogólnokrajowym to nie uwzględnia lokalnej specyfiki. (...) Obecnie stosunkowo silnie zróżnicowanie regionalne, pod względem stopnia rozwoju gospodarczego, jest w dużym stopniu utrwalane, a nie zmniejszane, przez utrzymywanie nadmiernie wysokiej szkodliwej dla niektórych - słabszych ekonomicznie regionów - ogólnokrajowej wysokości płacy minimalnej” - ocenił.

Według Michałka mechanizm ustalania płacy minimalnej, który dzisiaj działa, jest mechanizmem wadliwym i powinien zostać zmieniony, w szczególności w odniesieniu do słabszych gospodarczo regionów.

Podstawą do dyskusji o regionalizacji płacy minimalnej był przygotowany przez Fundację Republikańską raport "Regionalizacja płacy minimalnej w Polsce - Rozważania". W raporcie zawarto rekomendację w celu podjęcie działań na rzecz wprowadzenia regionalizacji płacy minimalnej w Polsce.

Według autorów raportu należy uznać powiat za punkt odniesienia regionalizacji płacy minimalnej w Polsce, ze względu na duże zróżnicowania występujące w kosztach utrzymania oraz wysokości wynagrodzenia wewnątrz województw.

W trakcie dyskusji ekspertka z NSZZ Solidarność Barbara Surdykowska powiedziała, że związek zawodowy ma bardzo krytyczny stosunek do regionalizacji płacy minimalnej.

“Osobiście nie znajduję w tym raporcie niczego co miałoby nas przekonać do koncepcji regionalizacji płacy minimalnej. Przede wszystkim dlatego, że (...) obecnie koszty życia w dużej mierze są kosztami porównywalnymi. Symbolicznie mówiąc ceny w Biedronce nie różnią się zależnie od powiatów” - wskazała.

“Mamy coraz większy dostęp do e-handlu i usług, których cena nie jest uwarunkowana bezpośrednio miejscem zamieszkania danej osoby, która korzysta z danej usługi” - dodała. Jej zdaniem różnicowanie płacy minimalnej jest relatywnie mało efektywnym rozwiązaniem, które byłoby odpowiedzią na problem wysokiego bezrobocia w danym powiecie.

Wskazała, że regionalizacja płacy minimalnej byłaby społecznie trudna do wprowadzenia i uzasadnienia.

Z kolei zastępca dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego Andrzej Kubisiak, odnosząc się do regionalizacji płacy minimalnej, wyraził obawy co do realizacji tego postulatu, gdyż ilość danych na poziomie powiatu jest dość ograniczona.

Zwrócił uwagę, że bezrobocie rejestrowane jest wskaźnikiem, który ze względu na obecną konstrukcję statusu osób bezrobotnych, jest często zawyżone ze względu na to, że część osób, które długotrwale przebywa w rejestrach urzędów pracy realnie tej pracy nie poszukuje. Jak mówił, często ich główną motywacją do bycia osobami zarejestrowanymi nie jest realna chęć poszukiwania zatrudnienia, a jest to związane z opłaceniem składki zdrowotnej. (PAP)

autor: Michał Boroń, Łukasz Pawłowski

mick/ amac/ pif

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze lokaty na 100 000 zł – wrzesień 2022 r.

Najlepsze lokaty na 100 000 zł – wrzesień 2022 r.

Komentarze (7)

dodaj komentarz
januscorvinus
Ustalanie cen przez państwo nazywa się "komunizm".
bha
Niestety....Nie ustalanie minimum dałby niekontrolowany wyzysk za marne niepewne grosze i całkowite żerowanie najtaniej jak się tylko da i uda na pracy innych. Dla wielu ,wielu ,wielu pracowników jest to jedyna możliwość uzyskania chociaż jakiegoś wzrostu płac bez liczenia na niespełniony cud ze strony swoich ,,dawców Niestety....Nie ustalanie minimum dałby niekontrolowany wyzysk za marne niepewne grosze i całkowite żerowanie najtaniej jak się tylko da i uda na pracy innych. Dla wielu ,wielu ,wielu pracowników jest to jedyna możliwość uzyskania chociaż jakiegoś wzrostu płac bez liczenia na niespełniony cud ze strony swoich ,,dawców pracy".
bha
Cóż.....Najlepiej jakby ludzie dalej pracowali latami wydajnie, fachowo,sumiennie za 5,6,7 w porywach 10 zł brutto, a i też pewnie dalej byłoby ciężko i żle tzw. dawcą pracy.
luxferre
Zostań więc dawcą* i płać biorcom więcej.
bha odpowiada luxferre
To jest stara śpiewka i zdarta płyta od wielu lat zawsze najwygodniejsza, aby odwrócić kota ogonem od niewygodnej sprawy podwyżek płac najlepiej jakby ludzie pracowali latami za pół darmo ,a jeszcze lepiej charytatywanie lub w wolontariacie. Cóż...A i tak pewnie byłoby nadal ciężko i żle tzw.,,dawcą".
harrytracz
Hahaha jakie to głupie. Tak jak GUS zmienia koszyk inflacyjny żeby pasowały odczyty inflacji tak teraz GUS będzie "modyfikował" metodologię obliczeń średniej krajowej (aby było sprawiedliwie - rzecz jasna) i w efekcie okrężną drogą zrobią kolejnego wała z wynagrodzeniami. A po co? Może po to, by w kolejnych latach przesuwać Hahaha jakie to głupie. Tak jak GUS zmienia koszyk inflacyjny żeby pasowały odczyty inflacji tak teraz GUS będzie "modyfikował" metodologię obliczeń średniej krajowej (aby było sprawiedliwie - rzecz jasna) i w efekcie okrężną drogą zrobią kolejnego wała z wynagrodzeniami. A po co? Może po to, by w kolejnych latach przesuwać widełki wynagrodzeń aby uciekać kwocie wolnej i jednak płacić więcej danin z wynagrodzeń? A może po to, by mniej osób łapało się na preferencyjne dopłaty do PPK (zależne od minimalnej krajowej)? Kto wie co mają w planie...
zenonn
Dziel i rządź. UE zła. Polakom sie nalkeży
Bandyci znowu mają pomysł?
Podzielić Polskę na gminy. Każda gmina sama wybierze sobie lidera, nawiaże sojusze.
Don może przewodzić na Żoliborzu albo z przydupasami w podskokach gnać do SanEscobar. Za Judeopolonia/447 ołów na koszt famili

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki