REKLAMA

Rząd przyjął projekt ustawy, który zakłada 5-letni zakaz sprzedaży państwowej ziemi

2016-02-23 16:22
publikacja
2016-02-23 16:22

Rada Ministrów przyjęła we wtorek projekt ustawy dot. obrotu ziemią, który zakłada wstrzymanie sprzedaży państwowej ziemi na okres 5 lat. Zasadniczo nabywcami nieruchomości rolnych będą mogli być tylko rolnicy indywidualni - poinformowało w komunikacie Centrum Informacyjne Rządu.

Rząd przyjął projekt ustawy, który zakłada 5-letni zakaz sprzedaży państwowej ziemi / fot. kamchatka / YAY Foto

Projekt przygotowany przez ministra rolnictwa ma na celu wzmocnienie ochrony ziemi rolniczej przed spekulacyjnym wykupem przez podmioty krajowe i zagraniczne (osoby fizyczne i prawne) oraz zatrzymanie niekorzystnego trendu w strukturze agrarnej.

Jednym z powodów wprowadzenia nowych regulacji jest fakt, że 1 maja 2016 r. przestaje obowiązywać 12-letni okres ochronny na zakup ziemi rolnej przez cudzoziemców i istnieje prawdopodobieństwo, że zainteresowanie jej nabyciem przez osoby z krajów Unii Europejskiej znacząco wzrośnie. Może to dotyczyć zwłaszcza obywateli państw unijnych, w których ceny ziemi rolnej są znacznie wyższe niż w Polsce.

W opinii autorów projektu, obecnie obowiązujące przepisy regulujące obrót ziemią nie chronią wystarczająco skutecznie ziemi rolniczej przed spekulacyjnym wykupem.

Projekt zakłada, że państwowa ziemia rolna będzie pozostawać w dyspozycji Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR), a podstawowym sposobem jej zagospodarowania będą wieloletnie dzierżawy, pozwalające na kontrolę nad sposobem ich zagospodarowania.

Zgodnie z nowymi regulacjami, sprzedaż państwowych nieruchomości (lub ich części) będzie wstrzymana przez 5 lat od dnia wejścia w życie przepisów tej ustawy. Zakaz ten nie będzie dotyczył m.in.: nieruchomości przeznaczonych na cele inne niż rolne (np. parki technologiczne i przemysłowe, centra biznesowo-logistyczne, inwestycje transportowe, budownictwo mieszkaniowe, itp.), ujęte w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego; gruntów położonych w granicach specjalnych stref ekonomicznych; domów, lokali mieszkalnych, budynków gospodarczych, garaży, ogródków przydomowych; działek rolnych o powierzchni do 1 ha.

Zasadniczo grunty rolne będą mogli kupić tylko rolnicy indywidualni. Wyjątki mają dotyczyć nabywania ziemi przez osoby bliskie sprzedającemu, jednostki samorządu terytorialnego oraz Skarb Państwa. W innym przypadku na sprzedaż potrzebna będzie zgoda prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych. Przyjęte zasady obrotu nieruchomościami nie będą dotyczyć nabywania ziemi w wyniku dziedziczenia, orzeczenia sądu lub organu egzekucyjnego.

Kupiona przez rolnika państwowa nieruchomość rolna nie będzie mogła być zbyta lub wydzierżawiona przez 10 lat. W przypadkach losowych zgodę na sprzedaż ziemi przed upływem tego terminu będzie mógł wydać sąd. Ponadto gospodarstwo musi być prowadzone osobiście przez rolnika.

Doprecyzowano definicję rolnika indywidualnego, określając, że warunek osobistej pracy w gospodarstwie będzie spełniony m.in. wtedy, gdy osoba podlega ubezpieczeniu społecznemu rolników w pełnym zakresie, chyba że prowadzone przez nią gospodarstwo nie przekracza 20 ha użytków rolnych.

Rozszerzona zostanie prowadzona przez ANR kontrola obrotu nieruchomościami rolnymi. Agencja w ramach pierwokupu będzie mogła kontrolować nabycie każdej nieruchomości rolnej, a nie, jak obecnie, tylko powyżej 5 ha.

Ponadto projekt przewiduje, że rolnik będzie mógł nabyć od ANR ziemię, jeżeli w wyniku tej transakcji łączna powierzchnia użytków rolnych stanowiących własność nabywcy nie przekroczy 300 ha (limit ten dotyczy również gruntów nabytych kiedykolwiek z zasobu własności rolnej skarbu państwa); z przetargów ograniczonych wyłączone będą osoby, które kiedykolwiek nabyły z zasobu, nieruchomości o powierzchni łącznej co najmniej 300 ha użytków rolnych; w przetargu nie mogą brać udziału osoby mające zobowiązania finansowe wobec Agencji, Skarbu Państwa ZUS, KRUS i jednostek samorządu terytorialnego. Obecnie Skarb Państwa posiada ok. 1,5 mln ha nieruchomości rolnych.

Nowe regulacje powinny obowiązywać od 30 kwietnia 2016 r.

W ramach konsultacji publicznych, które odbyły się w styczniu br., zgłoszono 75 uwag. Uwagi do projektu zgłosiło 8 organizacji na ponad 40., do których rozesłano projekt. Uwzględniono jedynie propozycje dotyczące wprowadzenia przepisów przejściowych.

Według resortu rolnictwa, kluczowe uwagi dotyczyły "braku proporcjonalności we wprowadzonych ograniczeniach obrotu nieruchomościami rolnymi, co może skutkować zarzutem braku zgodności projektowanych przepisów z Konstytucją RP".

Wątpliwości organizacji rolniczych wzbudziła też kwestia obrotu nieruchomościami rolnymi pomiędzy osobami prywatnymi - w praktyce, ich zdaniem, zapisy projektu będą prowadziły do dalekiego ograniczenia praw właścicieli nieruchomości rolnych. Według nich zamierzony cel (ograniczenie spekulacyjnego obrotu ziemią rolną) może być osiągnięty bez tak dalekiego ograniczenia praw jej właścicieli.

Uwagi odnosiły się również do przyznania Agencji Nieruchomości Rolnych (ANR) prawa do pierwokupu lub nabycia w odniesieniu do wszystkich nieruchomości rolnych (dotychczas było to od 5 ha). Podnoszono także, że wprowadzenie obowiązku prowadzenia gospodarstwa rolnego przez 10 lat oraz zakaz rozporządzania i oddania nieruchomości jest nadmiernym ograniczeniem prawa własności. Wskazywano przy tym, że zasady swobodnego przepływu osób i kapitału są fundamentalną zasadą UE - informuje ministerstwo rolnictwa w "Raporcie z konsultacji" przesłanym do Rządowego Centrum Legislacji.

Resort rolnictwa, odnosząc się do tych zarzutów, oświadczył, że "proponowane rozwiązania są adekwatne do aktualnej sytuacji w obrocie gruntami". Według ministerstwa wprowadzone ograniczenia w zakresie prawa własności są "zgodne z Konstytucją RP; konstytucyjna ochrona własności nie ma bowiem charakteru absolutnego, co potwierdza liczne orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego".

"Aby ograniczenie własności mogło być uznane za zgodne z Konstytucją RP, muszą być spełnione przesłanki wynikające z art. 64 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 tj. własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy, musi to być konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia, moralności publicznej albo wolności i praw innych osób, ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw, a także muszą mieć charakter proporcjonalny. Projekt spełnia wszystkie wymienione powyżej przesłanki, a dodatkowo realizuje zasadę wynikającą z art. 23 Konstytucji RP, zgodnie z którą podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne" - wyjaśnili autorzy projektu.

Największa organizacja rolnicza - Krajowa Rada Izb Rolniczych rządowy projekt oceniła pozytywnie, choć postulowała wniesienie poprawek. Izby uważają m.in., że wielkość działek przeznaczonych do sprzedaży powinna być dostosowana do specyfiki struktury powierzchniowej danego województwa.

"Proponowana powierzchnia poniżej 1 ha, której mają nie obejmować zasady tej ustawy, wydaje się wystarczająca dla województw Polski południowowschodniej, natomiast w województwach o średniej powierzchni gospodarstwa powyżej średniej krajowej, wskazanym byłoby przyjęcie wyższego progu dopuszczalnej sprzedaży gruntów zasobu np.: 3,4 lub 5 ha" - napisała KRIR w swojej opinii. (PAP)

awy/ agz/ malk/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (37)

dodaj komentarz
~basia
Czy dotyczy to działek rekreacyjnych? Poniżej 1000m2
~tralka
Dotyczy to wszystkich działek rolnych i działek dla których nie ma uchwalonego Planu Zagospodarowania.
~thomasm19871
te wszystkie ustawy ograniczające obrót ziemią dla obcokrajowców to są jakieś brednie, przecież już dawno są w Polsce gospodarstwa obcokrajowców mających kilkanaście tysięcy hektarów. Można sprawdzić szybko, że wielkim duńskim obszarnikiem w Polsce jest Grupa Axzon, która jest obecna w Polsce jako Poldanor S.A.te wszystkie ustawy ograniczające obrót ziemią dla obcokrajowców to są jakieś brednie, przecież już dawno są w Polsce gospodarstwa obcokrajowców mających kilkanaście tysięcy hektarów. Można sprawdzić szybko, że wielkim duńskim obszarnikiem w Polsce jest Grupa Axzon, która jest obecna w Polsce jako Poldanor S.A.. Inną spółek należącą do brytyjczyków jest Top Farms z całkiem przyzwoitą ilością ziemi. Już nie wspomnę ile tysięcy hektarów ma KUL i kościół.

Także te tłumaczenia PO-PSL i PIS są żenujące, oni chcą zabezpieczyć jedynie obecne biznesy.
~123
Przecież wszystko już sprzedane, zostały jedynie piachudry, których nikt nie chce :)
~Iwona
Jakieś zamieszanie z tą ustawą. To w końcu zakaz będzie dotyczył tylko państwowej a od kogoś można będzie kupić czy nie?
~tralka
Ziemię będzie mógł kupić rolnik czyli osoba z kwalifikacjami rolniczymi, prowadząca od co najmniej pięciu lat samodzielnie gospodarstwo i zamieszkała od co najmniej 5 lat w tej samej gminie, co działka, którą planuje kupić.

Jeśli ktoś jest rolnikiem krócej, albo mieszka w innej gminie, albo nie jest rolnikiem
Ziemię będzie mógł kupić rolnik czyli osoba z kwalifikacjami rolniczymi, prowadząca od co najmniej pięciu lat samodzielnie gospodarstwo i zamieszkała od co najmniej 5 lat w tej samej gminie, co działka, którą planuje kupić.

Jeśli ktoś jest rolnikiem krócej, albo mieszka w innej gminie, albo nie jest rolnikiem to będzie na zakup potrzebował zezwolenia prezesa ANR.
~buhaha
prl bis i bardzo dobrze zakaz sprzedazy to spadek cen jak spadna o 80% wtedy kupie sobie troche od bankrutujacych chlopow i podziekuje pisowi
~seta
Jak chcesz kupić przy zakazie sprzedaży? Nie będąc chłopem, nie będziesz mógł - właśnie dlatego ceny spadną.
~Romek
czemu chłop ma zbankrutować? Spadek cen ziemi to dla chłopa błogosławieństwo.
~endi odpowiada ~seta
ożeni się z chłopką

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki