Polskie państwo musi postawić wszystko na jedną kartę z naprawą Trybunału Konstytucyjnego - mówił w czwartek w Sopocie wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, komentując ostatnie wydarzenia wokół TK.


Spór o Trybunał Konstytucyjny zaostrzył się po tym, jak Maciej Berek złożył w środę podczas uroczystości w Sejmie ślubowanie sędziego Trybunału Konstytucyjnego z formułą, że robi to „wobec prezydenta”. Berek nie został dopuszczony do orzekania przez prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. W tym czasie przed siedzibą TK trwały przepychanki zgromadzonych tam manifestantów m.in. z Ruchu Obrony Granic z liderem Robertem Bąkiewiczem i klubów „Gazety Polskiej” z Policją.
Trwający spór skomentował w czwartek wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski (Lewica). Przebywający na Europejskim Forum Nowych Idei w Sopocie polityk ocenił, że „polskie państwo musi postawić wszystko na jedną kartę z naprawą Trybunału Konstytucyjnego”.
- Tu nie ma mowy o tym, żebyśmy pozwolili, żeby uzurpator dzisiaj rządził Trybunałem Konstytucyjnym, a taka jest dzisiaj rola pana Święczkowskiego. Zresztą wczoraj ze wsparciem do uzurpatora przyjechał pan prezydent Nawrocki, który tam przyjeżdżając, stawiając się w tej roli, sam zostaje uzurpatorem. Niszczy demokrację, niszczy konstytucję - powiedział Gawkowski.
Prezydent oświadczył w środę, że jeżeli Berek nie dokonał formalności ślubowania przed prezydentem, to z pewnością nie jest sędzią TK. Po południu Nawrocki odwiedził siedzibę TK i spotkał się z obecnymi wówczas w Trybunale sędziami. W związku z sytuacją w Trybunale prezydent odwołał zaplanowaną na czwartek i piątek wizytę w Słowenii.

- Rośnie dzisiaj takie przekonanie, że pan prezydent Nawrocki za wszelką cenę chce chronić interesy PiS-u w Trybunale Konstytucyjnym. Chroni te interesy PiS-u nieuczciwie, bo nie przyjmuje sędziowskich przysiąg. Chroni te interesy nieuczciwie, dlatego że staje po stronie Święczkowskiego, który nie jest żadnym prezesem Trybunału, a jest uzurpatorem - mówił wicepremier.
Gawkowski stwierdził, że nie chodzi o to, „żeby gdzieś toczyć wojnę o Trybunał”, tylko „żeby przywrócić go obywatelom”.
Żurek: Moim zdaniem kompromis nie jest możliwy
Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek ocenił w czwartek, że „nie ma szans” na kompromis z prezesem Trybunału Konstytucyjnego Bogdanem Święczkowskim ws. wybranych przez Sejm sędziów TK.
Na czwartkowej konferencji prasowej Żurek został zapytany, czy - w jego ocenie - możliwy jest kompromis z prezesem Trybunału Bogdanem Święczkowskim w sprawie wybranych przez Sejm sędziów TK niedopuszczonych do orzekania. W tej kadencji izba wybrała łącznie 8 sędziów TK; od 5 z nich prezydent Karol Nawrocki nie przyjął ślubowania i nie zostali oni dopuszczeni do pracy w Trybunale przez prezesa TK.
- Myślę, że nie ma tej szansy. I mówię to ze smutkiem, dlatego, że upłynęło wiele miesięcy i wybrani prawidłowo sędziowie przychodzili do Trybunału. Część z nich nawet spotykała się bezpośrednio z panem Święczkowskim – odpowiedział Żurek.
Jego zdaniem jednak Święczkowski traktuje Trybunał jak „prywatny folwark”, a organ ten „powinien być odpolityczniony (…) i nie powinno tam być tak gorszących scen, jakie widzieliśmy przy zachowaniu pana Święczkowskiego”.
- Więc ten kompromis, moim zdaniem, nie jest możliwy – dodał.
Żurek dodał jednak, że - według niego - „czy z prezydentem, z jego błogosławieństwem, czy bez niego, Trybunał w najbliższym czasie zacznie normalnie działać”.
Żurek potwierdził też, że do prokuratury wpłynęło złożone przez wybranego we wrześniu na sędziego TK Macieja Berka zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa naruszenia nietykalności funkcjonariusza publicznego, jakim jest sędzia Trybunału.
Berek - niedawny minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu - został wybrany na początku września przez Sejm na sędziego TK. Był ósmą osobą, którą Sejm obecnej kadencji wybrał do Trybunału. Dotychczas jednak prezydent Nawrocki nie odebrał ślubowania od pięciu wybranych osób - Berka i czworga sędziów TK wybranych w marcu br. Ci czterej sędziowie złożyli w kwietniu ślubowania w Sejmie z formułą, że dokonują tego „wobec prezydenta”, a następnie przekazali dokumenty w tej sprawie poświadczone notarialnie do Kancelarii Prezydenta.
Podobne ślubowanie w Sejmie z formułą „wobec prezydenta” złożył w środę Berek. Nawrocki nie był obecny na uroczystości. Następnie Berek złożył rotę ślubowania na piśmie, z poświadczonym notarialnie podpisem, w kancelarii prezydenta.
Dzień wcześniej Komisja Wenecka w wydanej opinii zarekomendowała, by - „w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, (...) dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta”.
Premier Donald Tusk powtórzył w środę, że sędziowie TK zostali wybrani zgodnie z prawem, a prezydent Karol Nawrocki, odmawiając przyjęcia ślubowania m.in. od Berka, „abdykuje” z obowiązków nałożonych na niego w konstytucji. Tusk zapowiedział też, że rząd będzie przywracał ład prawny „dostępnymi państwu metodami”.
Burzliwa atmosfera przed TK i przepychanki, do których doszło w środę, pociągnęły za sobą prokuratorskie postępowania – między innymi warszawska prokuratura okręgowa poinformowała, że wszczęła postępowanie w sprawie m.in. zachowania Bąkiewicza wobec policjantów przed budynkiem TK.
W środę przez TK wciąż obecni są manifestujący przedstawiciele m.in. klubów „Gazety Polskiej”.
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował o przyznaniu ochrony SOP dwóm sędziom Trybunału. Nie wskazał, o kogo chodzi; nie wykluczył, że kolejne osoby będą objęte ochroną. (PAP)
mt/ mro/ mhr/





























































