REKLAMA

Rynek wierzy w koniec negatywnych informacji z CD Projektu

2021-07-06 14:44
publikacja
2021-07-06 14:44
Rynek wierzy w koniec negatywnych informacji z CD Projektu
Rynek wierzy w koniec negatywnych informacji z CD Projektu
/ CD Projekt

Czerwcowy wzrost kursu CD Projektu to efekt nadziei, że negatywne informacje już się wyczerpały - oceniają analitycy. Część z nich wskazuje jednak, że wyższa wycena nie ma potwierdzenia w oczekiwanych wynikach, a w II kwartale sprzedaż "Cyberpunk 2077" spadła pomimo powrotu gry do sklepu PlayStation.

Analitycy nie wierzą we wzrosty CD Projektu

Czerwiec przyniósł sporo nowych rekomendacji dla akcji CD Projektu. Analitycy wydają się nie wierzyć w kontynuację odbicia notowań spółki.

Kurs akcji CD Projektu wzrósł od początku czerwca prawie 14 proc., sięgając w poniedziałek 191,9 zł.

To poziom znacząco wyższy od cen docelowych z ostatnich rekomendacji biur maklerskich. W czerwcu opublikowano cztery raporty, a wynikająca z nich średnia cena docelowa akcji wynosi 148,5 zł, czyli niemal 30 proc. mniej niż aktualny kurs. Akcje są ponadto około 5 proc. droższe od średniej ze wszystkich, również kilkumiesięcznych, raportów. Według danych Bloomberga średnia ta wynosi obecnie 183 zł.

"W mojej opinii wycena spółki jest obecnie wygórowana biorąc pod uwagę spodziewane wyniki. Dlaczego kurs rośnie? Być może kupujący uważają, że wszystkie złe informacje już się pojawiły i są zdyskontowane lub rynek pogodził się ze słabymi wynikami w najbliższych latach. Być może część inwestorów liczy też, że coś ciekawego zostanie pokazane na WitcherCon - spotkałem się ze spekulacjami nt. dodatku do Wiedźmina 3, ale wątpię, że to się wydarzy” – powiedział PAP Biznes Tomasz Rodak z DM BOŚ.

"Dodatkowo rynek może uważać, że zamykanie krótkich pozycji wesprze kurs. To akurat faktycznie się dzieje, gdyż kolejne fundusze są ostatnio wykreślane z listy krótkich pozycji KNF” - dodał.

Również według Michała Wojciechowskiego z Ipopema Securities obecny ruch kursu nie znajduje pokrycia w przyszłych wynikach i ma charakter spekulacyjny. Ekspert uważa, że długoterminowi inwestorzy zrezygnowali w większości z zaangażowania w akcje CD Projektu.

"Nie widać już słabości, która pojawiła się po wynikach I kw., a były one przecież istotnym negatywnym zaskoczeniem. Kurs dużo odrobił, nie ma natomiast fundamentalnych powodów tej zwyżki" - ocenił.

"Oczekiwania na poprawę wyników nadal skupiają się na czwartym kwartale i wersji Cyberpunk 2077 na nowe konsole. Jednak nie ma pewności, czy gra będzie w stanie konkurować z nowymi tytułami, które wyjdą w czwartym kwartale" - dodał.

Zdaniem analityka, argument dotyczący zmniejszenia liczby krótkich pozycji na akcjach CD Projektu nie powinien przesadnie rozpalać wyobraźni inwestorów. Obecnie w rejestrze KNF widnieją trzy firmy grające na spadki kursu polskiej firmy, z łączną pozycją netto na 2,05 proc. akcji. Jeszcze niedawno graczy było sześciu, a ich łącznia pozycja sięgała 3,37 proc. walorów spółki.

"Traktuję to jako mechanizm psychologiczny - zmniejszenie krótkich pozycji odbierane jest przez inwestorów jako sygnał, iż sytuacja w spółce ulega poprawie. Niemniej fundamenty na taką zmianę nie wskazują, a ruchy funduszy mogą mieć czysto spekulacyjny charakter" - ocenił Wojciechowski.

Odmiennego zdania jest Maria Mickiewicz z Wood&Company, która uważa, że negatywne informacje mogą być już w większości odzwierciedlone w cenie akcji CD Projektu.

"Rynek jest już gotowy na to, że drugi kwartał nie będzie przełomowy dla sprzedaży Cyberpunka. Oczywiście brakuje mocnych pozytywnych informacji w krótkim terminie, premiera kolejnej dużej gry to według naszych założeń perspektywa dopiero 2025 roku (oczekujemy wówczas Wiedźmina 4), ale negatywne informacje też są już w większości w cenach" - oceniła w rozmowie z PAP Biznes.

"Czekamy na nadchodzący WitcherCon, zaplanowany na 9 lipca, gdzie nawet jeśli przełomowych newsów nie będzie, to powinien on wesprzeć sprzedaż gier o Wiedźminie. Liczymy także na więcej szczegółów dotyczących zbliżającej się premiery gry The Witcher: Monster Slayer, która ma odbyć się 21 lipca" - dodała.

Analityczka Wood&Company uważa, że pomimo problemów z "Cyberpunk 2077" spółka zasługuje na wycenę adekwatną dla posiadacza dwóch marek, a nie jak do tej pory tylko jednej.

"Spółka niefortunnie wystartowała z drugim IP (serią gier - PAP). Mimo to uważamy, że powinna być wyceniana jako firma, która będzie miała docelowo dwie solidne marki, a nie jedną. Nad drugim IP trzeba jeszcze mocno popracować, ale wierzymy, że w przyszłości doczekamy się także sequela Cyberpunka, podobnie jak w przypadku serii o Wiedźminie" - oceniła.

SPRZEDAŻ "CYBERPUNKA" NADAL NISKA

Według analityków, którzy przesłali PAP Biznes swoje oczekiwania, w drugim kwartale gracze kupili 350-550 tys. kopii "Cyberpunk 2077" (tzw. sprzedaż sell-through). To mniej niż w pierwszym kwartale, kiedy nabywców mogło znaleźć ok. 600 tys. egzemplarzy.

"Patrząc wyłącznie na dane ze Steam dotyczące liczby recenzji czy liczby osób grających w Cyberpunka, drugi kwartał może okazać się wolumenowo słabszy od pierwszego, jeśli chodzi o wersję na PC. Powrót gry do PlayStation Store pod koniec kwartału zapewne wsparł sprzedaż wersji konsolowych w porównaniu z marginalnymi poziomami notowanymi w pierwszym kwartale, jednak mimo to nie spodziewamy się, by całkowite wolumeny jakoś znacząco odbiły" - oceniła Maria Mickiewicz.

Sony przywróciło 21 czerwca "Cyberpunka" do sprzedaży na swojej cyfrowej platformie. Inwestorzy wyczekiwali na to od grudnia ubiegłego roku, kiedy japoński koncern tydzień po premierze "CP 2077" usunął grę ze względu na liczne błędy. W dniu ogłoszenia decyzji Sony o przywróceniu jej do sklepu kurs CD Projektu wzrósł o 6,5 proc., do najwyższego poziomu od marca.

Sony jednak nadal nie rekomenduje zakupu gry posiadaczom podstawowej wersji PlayStation 4 z 2013 roku. Zdaniem Marii Mickiewicz, ta sugestia mogła zostać przez graczy odczytana jako sygnał, że gra, również w wersji na starszy model konsoli Xbox, nie jest w takim stanie, jakiego można się spodziewać się ponad pół roku od premiery.

Według ekspertów, w końcówce czerwca sprzedaż gry w cyfrowym sklepie Sony była niewielka. Jeden z nich ocenił w rozmowie z PAP Biznes, że była ona prawdopodobnie "pomijalnie mała", a dwóch innych szacuje, że wyniosła odpowiednio: 20-40 lub 50-80 tys. kopii.

Według Mickiewicz, powrót gry do PlayStation Store mógłby mocniej wesprzeć sprzedaż, gdyby odbył się wcześniej.

"Nasze pierwotne oczekiwania wobec przywrócenia gry do PlayStation Store były wysokie. W raporcie z marca wskazywaliśmy to jako ważny czynnik dla spółki, przy czym spodziewaliśmy się przywrócenia sprzedaży jeszcze w kwietniu, po dużym patchu z marca. Wtedy sytuacja wydawała się bardziej sprzyjająca - więcej graczy oczekiwało na grę, było więcej szumu medialnego niż obecnie" - powiedziała.

Dodała, że powrót do PS Store to mimo wszystko ważny krok w dobrym kierunku i pokazuje determinację spółki.

"Jest istotny w kwestii tego, co może mocniej wesprzeć sprzedaż, czyli wersji gry na nowe konsole" - wyjaśniła.

Sprzedaż gry w tym roku pozostaje niewiadomą. CD Projekt podał w kwietniu, że do końca 2020 roku nabywców znalazło 13,7 mln egzemplarzy. Przedstawiciele zarządu firmy kilka razy powtórzyli, że następne dane opublikują, gdy sprzedaż przekroczy kolejne "kamienie milowe", czyli istotne, okrągłe poziomy.

Część specjalistów uważa, że taką okazją może być przebicie 15 mln kopii, inni spodziewają się dopiero danych o 20 mln sprzedanych sztuk.

"Jest szansa, że pojawi się informacja o 15 mln sprzedanych kopii, chociaż może się też okazać, że dopiero gdy przekroczony zostanie jakiś inny próg sprzedaży. Albo po prostu może się okazać, że próg został już przekroczony, ale spółka będzie chciała pochwalić się tym dopiero na konferencji po wynikach półrocza (raport półroczny ma zostać opublikowany 26 sierpnia)" - ocenia Michał Wojciechowski.

W TRZECIM KWARTALE BEZ PRZEŁOMU

Zdaniem rozmówców PAP Biznes, w trzecim kwartale sprzedaż nowej gry CD Projektu nie poprawi się istotnie. Może też zabraknąć innych przełomowych pozytywnych wydarzeń, które wspierałyby kurs spółki. Część ekspertów przypomina jednocześnie, że we wrześniu upływa lock-up na około 4,5 mln akcji obejmowane przez pracowników w ramach programu motywacyjnego, a dodatkowo niewyjaśniona pozostaje kwestia pozwu w USA.

Analitycy zgodnie wskazują, że gra mobilna "The Witcher: Monster Slayer", która zadebiutuje 21 lipca, musiałaby okazać się olbrzymim sukcesem, by pozytywne wpłynąć na wartość CD Projekt. Przypominają, że kluczowe dla wyceny spółki pozostają duże wysokobudżetowe produkcje na komputery PC i konsole.

"Na 21 lipca spółka zapowiedziała premierę The Witcher: Monster Slayer, ale to według naszych założeń relatywnie mała gra w porównaniu ze skalą biznesu spółki" - oceniła w rozmowie z PAP Biznes Maria Mickiewicz.

"Pamiętajmy, że wycena CD Projektu nie stoi na grach mobilnych. Nowa gra musiałaby być wielkim sukcesem, by wpłynąć na wartość spółki" - uważa Wojciechowski.

Według analityka Ipopema Securities, podczas wydarzenia WitcherCon, zapowiedzianego na 9 lipca przez CD Projekt wspólnie z Netfliksem (producentem serialu o przygodach Wiedźmina), może zostać zaprezentowany materiał z "Wiedźmina 3" w wersji na nowe konsole, która jest zaplanowana na drugą połowę roku. Nie spodziewa się jednak w związku z tym istotnej reakcji inwestorów.

"Ta wersja jest tworzona przez zewnętrzne studio, więc raczej będzie to poprawienie pierwszej wersji gry pod kątem technicznym, a nie produkt, który drastycznie wpłynie na sprzedaż" - ocenił Wojciechowski.

Wersja na konsole PlayStation 5 i Xbox Series pozostaje natomiast największą nadzieją na poprawię sprzedaży "Cyberpunka".

"Wersji Cyberpunk na nowe konsole spodziewamy się dopiero na początku czwartego kwartału. Jeżeli dodatkowo sprzedaż konsol nowej generacji przyspieszyłaby pod koniec roku - obecnie cały czas podaż nie nadąża za popytem - to mogłoby się okazać istotnym czynnikiem wspierającym dla CP 2077" - uważa Mickiewicz z Wood.

Wojciechowski zwraca uwagę, że widoczne obecnie przeceny gry mogą negatywnie wpłynąć na przyszłe przychody ze sprzedaży gry, również w wersji na nowe konsole.

"Pojawiły się ostatnio wyraźne przeceny gry, 33 proc. na Steam, wcześniej mieliśmy 30 proc. na GOG. Wydaje się, że spółka zmienia swoją politykę - już po premierze było wiadomo, że gra nie ma takiej jakości, jak była oczekiwana, i strategia zachowania ceny wydawała się trudna. Przecena 30 proc., przed premierą wersji na nowe konsole, to dużo, a może być jeszcze taniej. To jest kolejne zagrożenie, które pomału narasta" - ocenił analityk.

Według rozmówcy PAP, gracze nadal oczekują poprawek "Cyberpunka" i to - jak ocenił - czegoś więcej niż wyeliminowania prostych błędów technicznych i graficznych. W opinii Wojciechowskiego chodzi o diametralne zmiany mechanizmów gry, takie jak np. poprawa sztucznej inteligencji przeciwników.

"Zarząd zapowiadał na ostatniej konferencji, że wierzy w naprawę tych mechanizmów. To jest coś co musi się wydarzyć, żeby oceny się poprawiły. Jest na to szansa w drugiej połowie roku, może wersja next-gen tu pomoże, ale mówimy raczej o końcówce roku. W przypadku poprawek wydajności, które już wykonano, spółka w dużej mierze ograniczyła po prostu zawartość gry - przy poważniejszych kwestiach taka droga na skróty nie będzie możliwa i może okazać się trudniejsza" - ocenił.

Oceny "Cyberpunka" ze strony graczy na Steam pozostają w większości pozytywne (76 proc. dobrych recenzji), ale już wśród oceniających grę w ciągu ostatnich 30 dni werdykt jest "mieszany" (63 proc. pozytywów).

Łukasz Kucharski (PAP Biznes)

kuc/ pr/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Powiązane: Gry komputerowe

Komentarze (10)

dodaj komentarz
passenger
"Nie widać już słabości, która pojawiła się po wynikach I kw., a były one przecież istotnym negatywnym zaskoczeniem. Kurs dużo odrobił, nie ma natomiast fundamentalnych powodów tej zwyżki"

Bo giełda wyprzedza gospodarkę - "ekspert" powinien to wiedzieć ;)
Wkrótce premiera Monster Slayera,
"Nie widać już słabości, która pojawiła się po wynikach I kw., a były one przecież istotnym negatywnym zaskoczeniem. Kurs dużo odrobił, nie ma natomiast fundamentalnych powodów tej zwyżki"

Bo giełda wyprzedza gospodarkę - "ekspert" powinien to wiedzieć ;)
Wkrótce premiera Monster Slayera, który w ogóle nie jest uwzględniony w wycenach "analityków", więc może być pozytywne zaskoczenie. Sprzedaż CP na konsole po wypuszczeniu pacha 1.23 ruszyła ponownie, a patch 1.3 wraz z kampanią marketingową już w drodze.
fundinvestments
BUY&HOLD_ (▀̿̿Ĺ̯̿▀̿ ̿)_NA LUZACZKU.
OLAĆ WSZYSKICH OPŁACANYCH TROLLI !!!
FUNDY ZBIŁY SZTUCZNIE KURS I MUSZĄ ODKUPIĆ PONAD 10 MLN SZTUK AKCJI.
NIE DAĆ SIĘ NABRAĆ NA SZTUCZNE SPADKI !
gerth
Wycena CDProjekt to ciężki temat ale myślę że poziom 150-170zł jest dość bezpieczny do kupowania.
ja3
Miałem kupić, czekałem na promocję na steam i jest. Tylko liczyłem na 99zł, a jest 133. No cóż, może za rok. Na razie kupiłem inne gry. Ciekawe ile osób zrobiło podobnie xD Inna sprawa, że jakby nowe GPU były tańsze, to bym kupił i GPU i Cyberpunka. A konsole? Pff, tam są ceny po 200. Bez żartów, 200 za cyberpunka Miałem kupić, czekałem na promocję na steam i jest. Tylko liczyłem na 99zł, a jest 133. No cóż, może za rok. Na razie kupiłem inne gry. Ciekawe ile osób zrobiło podobnie xD Inna sprawa, że jakby nowe GPU były tańsze, to bym kupił i GPU i Cyberpunka. A konsole? Pff, tam są ceny po 200. Bez żartów, 200 za cyberpunka to mogli wyciągnąć jakby ta gra działała zgodnie z zapowiedziami i zanim wysypała się fala krytyki. No i wiadomo że CD Projekt będzie spadać. Przecież Albert ostatnio powiedział, że będzie rosnąć, więc musi spadać :-)
ekwador15
absurdalne analizy. czepiają się promocji na cyberpunka. nawet w call of duty po pol roku od premiery są juz promocje po 20-30% a gra sprzedaje się grubo, jedna z najpopularniejszych serii. druga sprawa to pisanie, ze brak rekomendacji sony, które ostrzega przed slaba jakoscia na ps4, odnosi się tez do xbox one. od kiedy to absurdalne analizy. czepiają się promocji na cyberpunka. nawet w call of duty po pol roku od premiery są juz promocje po 20-30% a gra sprzedaje się grubo, jedna z najpopularniejszych serii. druga sprawa to pisanie, ze brak rekomendacji sony, które ostrzega przed slaba jakoscia na ps4, odnosi się tez do xbox one. od kiedy to x one robi wyniki w grach? to co zrobią posiadacze xbox one nie wpłynie mocno na całosć sprzedazy bo na x jest najmniej odbiorców. ci ekonomisci zapomnieli o platnych dlc do cyberpunka, mniejsze beda za free ale wieksze maja byc platne.
rumuns
Jest hossa na rynkach i nadpłynność więc wszystko modne rośnie, gdyby była bessa to już dawno testowaliby 50 zł
fundinvestments
RYNEK OSZCZA TE WYPOCINY JAK POPRZEDNIE. BUY&HOLD!
karllos7799
Ale bełkot....w rejestrze KNF widnieją 3 fundy i mają do odkupienia 2%....drogi analityki od siedmiu boleści.... Nie wprowadzaj w błąd bo nie masz pojęcia ile fundów jeszcze jest na krótkiej ....to że zniknęli z rejestru znaczy tylko tyle że ciut zeszli poniżej progu 0.5%
chariotti
A co się dziwić że sprzedaż CP77 w sklepie Sony jest mizerna skoro dali cenę +200 zł a cena pudełka to 100 zł, gdzie jest sens kupowania czegoś 2x drożej ?
mrbeast
Kolejnej tak gigantycznej wpadki jak z Cyberpunkiem już nie będzie. Za duzo zebrano doświadczeń. A jeśli będzie podobna wpadka, to firma się skończy... ot cała filozofia.

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki