REKLAMA

Rumuni zaprotestowali przywiązanie do wartości. "Nie będziemy pochylać głowy"

2025-03-16 10:12
publikacja
2025-03-16 10:12

Kilka tysięcy osób wzięło udział w sobotnim proeuropejskim zgromadzeniu na Placu Zwycięstwa w Bukareszcie - podają rumuńskie media. Uczestnicy podkreślali przywiązanie do demokracji oraz chęć walki z ekstremizmem i rosyjską dezinformacją.

Rumuni zaprotestowali przywiązanie do wartości. "Nie będziemy pochylać głowy"
Rumuni zaprotestowali przywiązanie do wartości. "Nie będziemy pochylać głowy"
fot. Cristi Croitoru / / Shutterstock

“Nie będziemy pochylać głowy przed ekstremizmem, czy będzie to faszyzm, nazizm, terroryzm czy jakakolwiek inna forma nietolerancji. Nie pozwolimy, aby rosyjska dezinformacja i propaganda zatruły ludzkie umysły i dusze. Nie pozwolimy, aby Rumunia pogrążyła się w mrokach autorytaryzmu i z nadzieją patrzyła na wschód” - napisali organizatorzy wydarzenia “EuRo Manifest”.

Według organizatorów w proteście udział wzięło 10 tys. osób.

Uczestnicy zgromadzenia skandowali proeuropejskie hasła i śpiewali hymn Wspólnoty - “Odę do Radości”. Na placu uformowano także serce z niebieskich kartek i oświetlono je latarkami telefonów. Na transparentach widniały napisy: “Europa nas jednoczy, ekstremizm nas atakuje”, “Demokracja, NIE tyrania”, “Żadnego ekstremizmu”, “Rumunia jest mądra, NIE głosujemy na skrajną prawicę”, “Chcemy być w Europie, NIE w średniowieczu” i “Putin chce nas podzielić, Europa nas wspiera”.

Kontekstem proeuropejskiego protestu jest wzrost sił radykalnie prawicowych, które mają ponad 30 proc. miejsc w rumuńskim parlamencie. Według sondażu Sociopol przed powtórzonymi wyborami prezydenckimi w maju największe, 28-procentowe poparcie ma lider skrajnie prawicowej AUR George Simion. Wspólny kandydat liberalno-lewicowej koalicji rządzącej Crin Antonescu może liczyć jedynie na 18 proc. głosów, a liberałka Elena Lasconi, króra uczestniczyła w sobotnim proteście - 8 proc.

Jak podają rumuńskie media, w pobliżu proeuropejskiego protestu na Placu Zwycięstwa zgromadzili się także zwolennicy głoszącego nacjonalistyczne i prorosyjskie poglądy Calina Georgescu. Był on zwycięzcą pierwszej tury unieważnionych wyborów prezydenckich w listopadzie i do niedawna faworytem przed głosowaniem w maju. Jednak ze względu na oskarżenia o nieprawidłowości w prowadzeniu kampanii, w tym podejrzenia o ingerencję w nią Rosji, centralne biuro wyborcze zdecydowało o niedopuszczeniu jego kandydatury. (PAP)

mws/ zm/

Źródło:PAP
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (16)

dodaj komentarz
meliska
Zdrowy aktyw wyszedl na ulice popierać reżim eurokołchozu. Klimaty jak w komunie. Dramat.
energizerjohn51
Bełełełełkot. Fake newsy. Partyjny zjazd członków parti których kandydaci przegrali w wyborach. Jest ich tam tyle co na heppeningu artystycznym.
trpaslik
Ciekawe, czy Mentzena też będą próbowali odsunąć od drugiej tury? Pewnie powiedzą, że manipulacja i wicie, rozumicie, dla Waszego dobra lepiej, żeby nie startował.
trpaslik
U nas też próbują pokazywać jednego ŚWIETNEGO kandydata. A prawda jest taka, że POPIS rozwalił Polskę. Karol będzie wetował wszystko, nawet co dobre. Rafał będzie podpisywał nawet najgłupsze i szkodliwe ustawy. Tylko Mentzen da na 2,5 roku normalność, ponieważ nie będzie chciał szkodzić Konfederacji przed wyborami 2027.
trpaslik
A ilu Rumunów protestowało na wiecach poparcia dla Georgescu i przeciwko próbom odsunięcia go od wyborów - setki tysięcy? I jakoś artykułów o tym nie było. Ech, ta demokracja, jak nie pasuje, to już nie jest taka fajna,co?
gutierrez77
Kilku urzędników zademonstrowało przywiązanie do UE i to już wystarczyło by informacja o tym pojawiła się na czołówkach w portalach informacyjnych. A gdzie te wszystkie media były w ostatnich tygodniach gdy na ulice Bukaresztu wychodziło grubo ponad 100k osób które wyrażały dezaprobatę także z powodu zakulisowych działań UE związanych Kilku urzędników zademonstrowało przywiązanie do UE i to już wystarczyło by informacja o tym pojawiła się na czołówkach w portalach informacyjnych. A gdzie te wszystkie media były w ostatnich tygodniach gdy na ulice Bukaresztu wychodziło grubo ponad 100k osób które wyrażały dezaprobatę także z powodu zakulisowych działań UE związanych z unieważnieniem wyborów w których wygrał prawicowy kandydat?
to_i_owo
Zabronili kandydować obywatelowi bo im się nie podobały jego poglądy, kandydat z ~40% poparcia i zwycięzca niedawnych uniewaznionych wyborów

A w wolnych mediach o jakiejś 2 tysiecznej demonstracji...
roza_von_tusk
Rumunia też ma swoją fundację Batorego co to organizuje za pieniądze "spontaniczne" protesty. Tule że Rumuni mają więcej oleju w głowie i na wiec tylko poszła garstka najlepiej opłaconych, bo jak piszą mediach że było ich 10 tyś to znaczy że naprawdę to mogło być 200 osób :)
klimaciarz
"(...) mogło być 200 osób" - po fotce widać, że raczej masz racje. Jakby były tłumy, to wstawiliby zdjęcie z drona, które ukazywałoby morze ludzi i dawało przekaz bardzo silnego poparcia. Jak przychodzi garstka ludzi, to się robi fotki w takiej płaszczyźnie, by stworzyć wrażenie tłumu. Stara socjotechniczna sztuczka medialna.
wnr
No jak ich demokracja wygląda tak, że im władza mówi kto może kandydować, a kto nie to faktycznie można to nazwać "przywiązaniem"

Powiązane: Rumunia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki