REKLAMA

Rozpoczął się proces z pozwu frankowców przeciwko mBankowi

2016-10-06 16:58
publikacja
2016-10-06 16:58

W Łodzi rozpoczął się w czwartek proces przeciwko mBankowi wytoczony przez małżeństwo, które kilka lat temu wzięło kredyt frankowy. Chodzi o zwrot ponad 60 tys. zł. Po raz pierwszy w indywidualnej sprawie wypowiedział się UOKiK; wskazał na niedozwolone stosowanie niektórych klauzul.

/ fot. Marek Piekara / FORUM

Po raz pierwszy swój pogląd w indywidualnej sprawie dotyczącej kredytu indeksowanego wyraził Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, według którego m.in. klauzule, które nieprecyzyjnie wskazują przesłanki zmiany oprocentowania oraz sposób ustalania wysokości kwoty kredytu hipotecznego waloryzowanego do franka szwajcarskiego i rat kapitałowo-odsetkowych są niedozwolone. Pod koniec sierpnia UOKiK wyraził swój pogląd w sprawie pozwu grupowego, także przeciwko mBankowi. Sąd będzie musiał te opinie rozważyć.

Jeszcze przed rozpoczęciem rozprawy pełnomocnik mBanku złożył wniosek o wyłączenie jej jawności, z uwagi na tajemnicę przedsiębiorstwa oraz tajemnicę bankową. Sąd zadecydował, że przy drzwiach zamkniętych zostanie jedynie przesłuchany świadek - pracownik bankowy.

W czwartek okazało się też, że mBank nie widzi możliwości zawarcia ugody z małżeństwem na żadnych warunkach.

Według radcy prawnego i pełnomocnika małżeństwa Mariusza Korpalskiego jego klienci uważają, że płacą za dużo, ponieważ "płacą tyle, ile im bank powie po indeksacji kredytu i po zmianie oprocentowania, podczas gdy indeksacja i zmiana oprocentowania nie jest sprecyzowana w umowie". Bank mówi ile klient ma zapłacić, ale to nie wynika z umowy. Małżeństwo poszło do doradcy finansowego, który wyliczył im nadpłatę na ponad 60 tys. zł narosłą w ciągu 10 lat. I zwrotu tej kwoty domagają się od banku.

W czwartek małżonkowie odpowiadali na pytania sędziego oraz pełnomocników. Przyznali, że w czerwcu 2006 roku wzięli na kupno domu kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego w wysokości 360 tys. zł. Jest to pożyczka udzielana w złotówkach, w której kwota kapitału jest przeliczana na walutę obcą i stanowi podstawę ustalania wysokości raty kapitałowo-kredytowej. Wysokość comiesięcznych zobowiązań jest określana we franku szwajcarskim, jednak ich spłata następuje w walucie polskiej - po uprzednim przeliczeniu według ustalonego przez bank kursu CHF.

Z ich relacji wynika m.in., że na wzięcie kredytu indeksowanego zdecydowali się po konsultacjach z jedną z firm doradztwa finansowego. Przekonywano ich, że "raty frankowe" są stabilne. Wybrali ofertę mBanku, bo jak mówił jeden z małżonków, mieli już od lat w tym banku konto, mogli wziąć kredyt na 30 lat. Zadecydowała też wysokość raty. Mieli zaufanie do banku. Przyznali, że to był ich pierwszy i ostatni kredyt.

Według nich od samego początku raty były coraz wyższe. Od ponad roku zaczęli sami kupować franki i nimi spłacać kredyt. Po dziesięciu latach mają do spłaty jeszcze 400 tys. zł.

W czwartek sąd odroczył bezterminowo rozprawę. Ma rozważyć wniosek o powołaniu biegłego, który miałby dokładnie wyliczyć narosłą nadpłatę.(PAP)

jaw/ dym/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~Ktośzyczliwy
Znana sprawa. Pracownicy mBanku wciskali ten kredyt prawie za darmo. Twierdząc że oprocentowanie będzie podążać za Liborem.
Jak się okazuje kłamali w żywe oczy.
Ciekawe co będzie jak sie zbierze grupa która pod przysięgą zezna w sądzie że doradcy z mBanku wprowadzili ich w błąd ?
~Prozerpina
W piątki i w dniach postu nie spożywa się alkoholu kredytobiorco.
~Polak
Od 1 do 31 każdego miesiąca nie spłaca się pseudorat banksterze
~aaaaaaa
ale to niemoźliwe zeby tw Michał chciał oszukać swoich klientow. Mbank jest wzorem dla zarządzania dla Commerzbanku
~jar
mBank to jedna wielka porażka. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał wiele klauzul mBanku w prawomocnych wyrokach za niedozwolone, Prezes UOKiK wpisał je na listę klauzul niedozwolonych a mBank nic sobie z tego nie robi. Nadal egzekwuje od klientów te zapisy, nie chce wykreślić, nie oddaje niezasadnie pobranych na mBank to jedna wielka porażka. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał wiele klauzul mBanku w prawomocnych wyrokach za niedozwolone, Prezes UOKiK wpisał je na listę klauzul niedozwolonych a mBank nic sobie z tego nie robi. Nadal egzekwuje od klientów te zapisy, nie chce wykreślić, nie oddaje niezasadnie pobranych na ich podstawie pieniędzy - np. ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, które jest jedną wielką lipą, gdyż towarzystwo ubezpieczeniowe w przypadku wypłaty bankowi odszkodowania występuje do klienta z regresem o zwrot kasy (!) Jednak to klient przez lata za ciężkie pieniądze opłaca "ten niezmiernie korzystny produkt". Reklamacji nawet nie czytają uważnie, odpisują na nie na zasadzie: kopiuj wklej. Reklamują się jako przyjazny dla klienta bank, jednak w rzeczywistości to zdemoralizowane towarzystwo. Znam to z własnego doświadczenia. Odradzam!
~obserwator
dla mnie mBank to najlepszy bank na rynku polskim biorąc pod uwagę ostatnie 15 lat. teraz oczywiście prawie tak samo dziadowski jak wszystkie inne banki ze wzgledu na niskie % depozytow. nie biorę pożyczek i kredytów bo te produkty mnie nie interesują,z pozostalych jestem bądź byłem zadowolony w bardzo wysokim stopniu. dla mnie mBank to najlepszy bank na rynku polskim biorąc pod uwagę ostatnie 15 lat. teraz oczywiście prawie tak samo dziadowski jak wszystkie inne banki ze wzgledu na niskie % depozytow. nie biorę pożyczek i kredytów bo te produkty mnie nie interesują,z pozostalych jestem bądź byłem zadowolony w bardzo wysokim stopniu. pozostałe produkty miałem za darmo lub prawie za darmo czyli ekonto wyplata darmowa z ponad 5 tys. bankomatów w PL,konta oszczednosciowe,konta walutowe tylko 30 zł za oplate za kartę rocznie do tego konta ale wyplaty wszystkich bankomatow w euro za darmo bez jakis minimow i to samo tyczy sie emaklera czy msavera. wczesniej % lokat zawsze na podium było przez 11 z ostatnich 15 lat ,teraz pod tym wzgledem juz tak dobrze nie jest. reszta produktów w bankach mnie nie nteresuje.ci ktorzy sie spazyli na kredytach walutowych niech nie sieja fermentu i nie nakazuja wycofywania depozytow i zamykania kont,bo gdyby nie spazyli sie w mbanku spazyliby sie w innych czyli np ktoryms z P(e)K(a)O,BZWBK,BOŚ czy Millenium
~sepoobserwuj
nic ci te wypociny nie dadzą pachołku, lepiej idź rozdawaj ulotki
~mZnaczyZjem
Bezterminowo w tej sytuacji oznacza, ze sprawa zostanie polaczona z pozwem zbiorowym, a on nie wiadomo kiedy sie skonczy. W Lodzi wszyscy w tej sprawie dostaja taka propozycje od sadu. Ci sie zgodzili :(
~salowa
Sztynk nie zostawia wątpliwości .... moje alter ego ...

Powiązane: Życie z frankiem

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki