REKLAMA

Rozłam w PiS już pewny? "Jeśli nie przejmie PiS, skorzysta z rozpadu Polski 2050"

2026-01-24 18:40
publikacja
2026-01-24 18:40

Jeżeli Mateuszowi Morawieckiemu nie uda się przejąć Prawa i Sprawiedliwości, to być może będzie zakładał nową partię - oceniła w Studiu PAP prof. Anna Pacześniak. Zdaniem politolożki z Uniwersytetu Wrocławskiego tego typu projekty mają szansę na 30-40 miejsc w parlamencie; warunkiem są nowe nazwiska.

Rozłam w PiS już pewny? "Jeśli nie przejmie PiS, skorzysta z rozpadu Polski 2050"
Rozłam w PiS już pewny? "Jeśli nie przejmie PiS, skorzysta z rozpadu Polski 2050"
fot. TomaszKudala / / Shutterstock

Politolożka w Studiu PAP zwróciła uwagę, że na polskiej scenie politycznej jest miejsce na nową partię, gdyż są wyborcy, którzy ciągle z nadzieją patrzą na politykę i polityków. Jej zdaniem stawką jest od 30, do 40 miejsc w parlamencie.

Podejrzewam, że takie próby mogą być i nie tylko dlatego, że Polsce 2050 - jak pokazują fakty - nie bardzo uda się przetrwać do 2027 roku, ale widzimy też, że jest sporo ruchów w samym Prawie i Sprawiedliwości. Wydaje się więc, że Mateusz Morawiecki, jeżeli nie uda mu się przejąć PiS, to być może będzie szykował się na nowy projekt - oceniła.

Pacześniak oceniła, że wyborcy uwierzą w nowy projekt, „pod warunkiem, że to nie będą ciągle te same twarze, a pojawią się też nowe osoby”.

Wojna frakcji: „Harcerze” kontra „maślarze

Od końca listopada ub.r. politycy PiS przyznają nieoficjalnie, że wewnątrz ugrupowania pojawił się konflikt między zwolennikami b. premiera Mateusza Morawieckiego nazywanymi „harcerzami” a grupą jego przeciwników, skupioną m.in. wokół Przemysława Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego i Patryka Jakiego, zwaną „maślarzami”, czy frakcją b. szefa MS Zbigniewa Ziobry. W nieoficjalnych rozmowach z PAP, politycy PiS przyznawali, że Morawiecki i jego frakcja zachowują się z punktu widzenia spoistości partii niedopuszczalnie, kwestionując nawet przywództwo prezesa Jarosława Kaczyńskiego i robiąc wszystko, by ich wyrzucono.

W połowie grudnia były prezes TVP Jacek Kurski zamieścił obszerny wpis na platformie X, w którym m.in. skrytykował postawę Morawieckiego i jego deklaracje z niedawnego wywiadu ws. obsadzania stanowisk w przyszłym teoretycznym rządzie PiS. Tego samego dnia odpowiedzieli mu m.in. europosłowie PiS Waldemar Buda i Piotr Müller, którzy wytykali brak kompetencji do wyrażania opinii ws. wyborów i podejmowania partyjnych decyzji. Po tych wydarzeniach wymiana zdań między politykami PiS trwała do końca grudnia.

Ostatnim wyrazem sporu było zorganizowanie w połowie grudnia ub.r. dwóch konkurencyjnych spotkań wigilijnych w PiS. Jedno odbyło się w siedzibie partii w Warszawie, z prezesem PiS i kierownictwem partii. Drugie zorganizował Morawiecki i też pojawiło się na nim wielu polityków PiS. Wcześniej Morawiecki, który jest wiceprezesem PiS, nie wziął udziału w posiedzeniu władz partii poświęconym sytuacji w ugrupowaniu.

Prezes Kaczyński uspokaja

Prezes PiS Jarosław Kaczyński przekonywał na początku stycznia po posiedzeniu Prezydium Komitetu Politycznego, że marzenia przeciwników jego partii o rozpadzie „z całą pewnością się nie spełnią”. Zapowiedział, że ugrupowanie, jako jedność, pójdzie do przyszłych wyborów z pełnym programem odwołującym się do różnych grup społecznych i potrzeb.

Michał Torz

mt/ rbk/

Źródło:PAP
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (2)

dodaj komentarz
nierzad
poliniacy nie pamietają przymusowego szprycowania i miski ryżu
samsza
Ziemkiewicz ujawnił w wywiadzie dla Otwarta Konserwa, że w Konfederacji Brauna partyją robotę robią pisowcy, bo ten nie ma ludzi. Jego i Lisickiego tygodnik od kampanii prezydenckiej wpuścili na łamy ludzi Brauna jak pan Szlachtowicz, więc ma info. Trudno się dziwić, że wyślą ich do innych partii też, aby z ich list się dostać do Ziemkiewicz ujawnił w wywiadzie dla Otwarta Konserwa, że w Konfederacji Brauna partyją robotę robią pisowcy, bo ten nie ma ludzi. Jego i Lisickiego tygodnik od kampanii prezydenckiej wpuścili na łamy ludzi Brauna jak pan Szlachtowicz, więc ma info. Trudno się dziwić, że wyślą ich do innych partii też, aby z ich list się dostać do sejmu. Kaczyński opowiada, że będzie sojusz z partią Brauna (sojusz prawicy), ale bez Brauna bo jest nieakceptowalny, widocznie o koncepcji wyboru posłów pis z list innych partii mówił. Bo przecież nie o żadnej koalicji z "obcą" partią.
:)

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki