REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rowery wodorowe pojadą śladem elektrycznych? "Jesteśmy zakochani w tym projekcie"

Andrzej Stec2025-02-26 10:36redaktor naczelny Bankier.pl
publikacja
2025-02-26 10:36

Chcemy, żeby Groclin był synonimem roweru na wodór, tak jak Tesla jest synonimem samochodu elektrycznego – mówi w rozmowie z Bankier.pl Michał Seidel, założyciel i prezes rowerowej spółki.

Rowery wodorowe pojadą śladem elektrycznych? "Jesteśmy zakochani w tym projekcie"
Rowery wodorowe pojadą śladem elektrycznych? "Jesteśmy zakochani w tym projekcie"
/ Groclin

Spółka Groclin, znana z produkcji rowerów elektrycznych, stawia na innowacje i planuje rewolucję w mikromobilności. Michał Seidel, założyciel i prezes firmy, opowiada o ambitnych planach związanych z rozwojem technologii wodorowej, nowym sharing biku, rowerach dla kurierów i poszukiwaniu inwestora.

"Na chwilę obecną czekamy na prototyp dostarczony nam przez współpracującą z nami firmę ze Szwajcarii. Chcemy go zbadać i dostosować do polskiego rynku" – mówi Michał Seidel. Groclin planuje produkcję w Polsce, dlatego firma aktywnie poszukuje inwestora, który pomoże jej "wskoczyć na kolejny poziom rozwoju". "Na chwilę obecną finansujemy to ze swoich środków, ale chcemy wejść w nowy sharing bike, zrobić polską aplikację, która będzie dla każdego klienta i chcemy opracować rower dla kurierów" – dodaje.

Bezpieczeństwo i ekonomia wodoru

Michał Seidel podkreśla bezpieczeństwo i ekonomiczność rozwiązania wodorowego Groclin: "Ludzie boją się technologii, ale jest cały czas jeszcze takie przekonanie w Polsce, że wodór jest drogi i niebezpieczny. (...) Potrzebujemy tylko wodę, energię (nasz generator wodoru bierze ok. 1500 wat) i mamy 20 g wodoru w naszym zbiorniku, który następnie montujemy w rowerze i jedziemy 60 km (w tym momencie), więc niskim kosztem". Nasz rozmówca zwraca też uwagę na bezpieczeństwo: "Mamy 10 barów ciśnienia w tej butelce, a Francuzi, którzy mają też rowery na wodór, mają aż 300 na przykład".

Mikromobilność to przyszłość

Groclin patrzy szeroko na rynek mikromobilności. "W naszym dalszym kręgu zainteresowań jest skuter na wodór, a nawet drony" – zdradza Seidel. Firma widzi duży potencjał zwłaszcza w dronach wodorowych, które mogą latać znacznie dłużej i dalej niż te na baterie elektryczne.

Produkcja w Polsce i wsparcie dla klientów

Firma chce, aby rowery Groclin miały oznaczenie "Made in Poland". "Chcemy, żeby rower był robiony w Polsce. Nie chcemy robić rebrandingu, albo zamawiać bezpośrednio z Chin całych rowerów. Nasze założenie jest takie, że min 45% roweru musi być musi być produkowane i robione w Polsce" – podkreśla Seidel. Groclin zamierza również aktywnie wspierać klientów w pozyskiwaniu finansowania na zakup rowerów wodorowych. Być może uda się w przyszłości przekonać decydentów, aby pojawiły się unijne granty na ten rodzaj komunikacji.

Ambitne cele i wizja

"Chcemy, żeby ten rower Groclin był takim synonimem roweru na wodór. Tak jak Tesla jest synonimem samochodu elektrycznego" – mówi z przekonaniem Michał Seidel. Dodaje również, że firma nie zaprzestała produkcji rowerów elektrycznych i realizuje zamówienia dla stałych kontrahentów.

Groclin pod kierownictwem Michała Seidela aktywnie inwestuje w rozwój technologii wodorowych dla mikromobilności. Firma ma ambitne plany i poszukuje inwestora, który pomoże jej w realizacji wizji rewolucji w transporcie miejskim. "Jesteśmy zakochani w tym projekcie" – podsumowuje Seidel.

Źródło:
Andrzej Stec
Andrzej Stec
redaktor naczelny Bankier.pl

Redaktor naczelny Bankier.pl. Do grudnia 2023 roku zarządzał newsroomem ekonomicznym w Gremi Media, gdzie od 2012 roku był redaktorem naczelnym „Parkietu”, a od 2016 roku również zastępcą redaktora naczelnego „Rzeczpospolitej”. Wcześniej przez pięć lat pełnił funkcję redaktora działu Puls Inwestora w „Pulsie Biznesu”, a w latach 2000-2007 pracował jako dziennikarz działu gospodarczego „Gazety Wyborczej”. Jest laureatem wielu dziennikarskich nagród. Był nominowany do nagrody Grand Press oraz uznany najlepszym dziennikarzem ubezpieczeniowym 2007 r. przez Polską Izbę Ubezpieczeniową. W 2022 roku został laureatem konkursu im. Władysława Grabskiego w kategorii Najlepszy wywiad, a w listopadzie 2023 r. Rada Programowa Kongresu Gospodarki Elektronicznej przyznała mu tytuł Dziennikarza roku. Jest maklerem papierów wartościowych. Pracował w BM Banku BPH. W latach 2010-2012 roku był członkiem zarządu, a następnie członkiem Rady w Związku Maklerów i Doradców.

Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (6)

dodaj komentarz
bha
A może lepiej na panele słoneczne.
to_i_owo
"Groclin zamierza również aktywnie wspierać klientów w pozyskiwaniu finansowania na zakup rowerów wodorowych."

To jak w XIXw
Mieć wtedy rower to było coś...

W Chinach i Wietnamie też tak było do końca XXw, u nas dzięki UE wszystko idzie w drugą stronę
go_ral
wodór fajnie brzmi ale potrzeba duzo energii elektrycznej aby go wytworzyc w czystym procesie produkcji. potem trzeba duzo energii aby go skompresowac do stanu cieklego. nastepnie trzeba duzo energii na jego magazynowanie w stanie ciekłym. potem trzeba duzo energi na jego transport.

zalozmy ze sami bedziemy sobie w domu produkowac
wodór fajnie brzmi ale potrzeba duzo energii elektrycznej aby go wytworzyc w czystym procesie produkcji. potem trzeba duzo energii aby go skompresowac do stanu cieklego. nastepnie trzeba duzo energii na jego magazynowanie w stanie ciekłym. potem trzeba duzo energi na jego transport.

zalozmy ze sami bedziemy sobie w domu produkowac wodor. jego magazynowanie jest drogie. poza tym wodor ucieka przez sciany zbirnikow bo jego atomy sa mneijsze niz siatka krystaliczna metali. do tego podczas penetracji metali powoduje ich korozje. na chwile obecna taka cudowna technologia jaka mialy byc samochody elektryczne z ich "ekologicznymi" bateriami
helixo
Groclin nie brzmi dobrze, Heisenberg to by była chwytliwa nazwa :)
peluquero
Tak jak wielokrotnie pisałem, to nie jest już rower, gdyż ten jest napędzany siłą mięśni. Można powiedzieć jedno-kołowiec na wodór, trzymajmy się zasad bo zaraz wyjdzie że mamy 40 rodzajów rowerów (wiem że to na czasie ;)
Nie jest też rowerem, pojazd kołowy posiadający akumulator który może być ładowany podczas jazdy gdy używamy
Tak jak wielokrotnie pisałem, to nie jest już rower, gdyż ten jest napędzany siłą mięśni. Można powiedzieć jedno-kołowiec na wodór, trzymajmy się zasad bo zaraz wyjdzie że mamy 40 rodzajów rowerów (wiem że to na czasie ;)
Nie jest też rowerem, pojazd kołowy posiadający akumulator który może być ładowany podczas jazdy gdy używamy jedynie siły mięśni, chociaż jemu znacznie bliżej do tej jednej zasadniczej cechy roweru.

Powiązane: Elektromobilność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki