REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Rosja będzie walczyć ze spekulantami

2014-12-10 11:53
publikacja
2014-12-10 11:53

„Centralny Bank Rosji i rosyjski rząd powinny monitorować spekulację na rynku walutowym i podejmować na nim działania” – powiedział Dmitrij Miedwiediew.

Rosja będzie walczyć ze spekulantami
Rosja będzie walczyć ze spekulantami

(fot. Jacek Turczyk / )



W telewizyjnym wywiadzie rosyjski premier powiedział, że oprócz „czynników obiektywnych” mających wpływ na deprecjację rubla tj. spadające ceny ropy naftowej i sankcje nałożone przez zachodnie państwa, istnieją też inne czynniki. Miedwiediew miał na myśli spekulantów. „Bank centralny i rząd muszą mieć oko na spekulację i podejmować szybkie działania w razie potrzeby” – dodał polityk.

Takie samo zdanie w tej kwestii ma również Władimir Putin, który tydzień temu stwierdził, że "za rekordową słabością rubla stoją spekulanci". Putin zażądał, aby bank centralny i rząd "poprzez skoordynowane działania odebrali spekulantom ochotę do gry przeciwko rosyjskiej walucie".

Rubel od początku roku stracił w stosunku do dolara aż 40% wartości. W ciągu ostatniego kwartału waluta osłabiła się o 31%. W tym okresie Centralny Bank Rosji na obronę kursu wydał niemal 23 mld dolarów, z tego prawie 5 mld w ostatnich siedmiu dniach.

W ostatnim czasie władze monetarne masowo odbierały licencje najsłabszym bankom. Walka ze spekulantami może być kolejnym zadaniem postawionym bankowi centralnemu przez rząd.

Marcin Surowski

Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~GDP
Banki rosyjskie powoli mogą tracić płynność.Może się to wiązać z ich nacjonalizacją a dla oligarchów jest to sytuacja która może być dla nich nie do zaakceptowania.Oczywiście poduszka w postaci rezerw jest jednak topnieje.Scenariusz na 2015 dla Rosji niewygląda najlepiej.Ciężko jest przeprowadzać inwesycje z rezerw które topnieją Banki rosyjskie powoli mogą tracić płynność.Może się to wiązać z ich nacjonalizacją a dla oligarchów jest to sytuacja która może być dla nich nie do zaakceptowania.Oczywiście poduszka w postaci rezerw jest jednak topnieje.Scenariusz na 2015 dla Rosji niewygląda najlepiej.Ciężko jest przeprowadzać inwesycje z rezerw które topnieją na ratowanie rubla a inwestorzy zagraniczni nadal będą kapitał zwijać z uwagi na powiększające się ryzyko inwestycyjne.40$ za ropę w okresie dłuższym niż pół roku może się okazać dla Rosji koszmarem nie do wytrzymania a wtedy każdy scenariusz jest możliwy.
~ekonom
Kurs rubla jest swobodny więc płynność jest tyle tylko że nagłe niezapowiedziane nieprzewidziane interwencje dają nieźle po łapach zagranicznym spekulantom. A propo polski złoty spadł w 2008 ponad 40% i larum żadnego nie było na takich tubach
~gandolf
Najwieksi spekulanci siedza na Kremlu i w Dumie, oni wiedza kiedy bank rosji bedzie interweniowal a przy okazji zarabiaja kokosy otwierajac longi i shorty. Do tego panika wsrod ludzi robi swoje.Ciekaw jak ich wszystkich wyplapia :-)
~plazowicz
Zawsze zaczyna się od dolarów. Następne będą złoto, mięso, pewexy...
~dependziak
no taka potęga a boi sie spekulantów... niech wyslą czolgi na nich ... i odpala najnowsze rakiety Niech rosjanie wykaza sie umilowaniem matuszki rossiji i nie wyplacaja pieniedzy z bankow a wrecz przeciwnie niech wplacaja ... :)
~invest
Dla młodszych niezorientowanych - SPEKULANT to był największy wróg w PRLu. Jak ktoś taniej kupił i drożej sprzedał był ścigany i tępiony.Wiem, że trudno zrozumieć ale tak było. Dolarów nie można było trzymać w domu i za ich posiadanie też można było być skazanym.
~zbychu
TAK BYŁO ,-Ja za handel walutą,złotem w tamtym czasie siedziałem 3 lata we Wrocławiu.
~plazowicz odpowiada ~zbychu
A ja słyszałem historię o lodziarzu, który "lewe" pieniądze, które zarobił na normalnym handlu w budce tymi lodami chował. Miał tego miliony. W bańkach na mleko... Przyszła jakaś wymiana banknotów i peerelowskie władze zostawiły go w skarpetkach, bo jedna osoba nie mogła wymienić takich pieniędzy. Były małe limity kwotowe,A ja słyszałem historię o lodziarzu, który "lewe" pieniądze, które zarobił na normalnym handlu w budce tymi lodami chował. Miał tego miliony. W bańkach na mleko... Przyszła jakaś wymiana banknotów i peerelowskie władze zostawiły go w skarpetkach, bo jedna osoba nie mogła wymienić takich pieniędzy. Były małe limity kwotowe, a czas wymiany krótki. To tak apropos rozmaitych ubeckich walut...
~Eryk
gdzie to wyczytałeś ? w gazecie arona szechtera , za PRL całe rodziny żyły ze stania w kolejkach kupowania towarów , a następnie z odsprzedaży , a że były braki skąd miał być towar jak przez 10 lat cała Polska strajkowała

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki