REKLAMA

Ropa ciąży giełdom w Azji. W Tokio -3 proc.

Michał Żuławiński2016-02-03 08:33analityk Bankier.pl
publikacja
2016-02-03 08:33

Środowa sesja przyniosła największe od dwóch tygodni spadki na giełdzie w Tokio. Pod presją taniejącej ropy spadały także główne indeksy na innych azjatyckich giełdach.

Ropa ciąży giełdom w Azji. W Tokio -3 proc.
Ropa ciąży giełdom w Azji. W Tokio -3 proc.
fot. theta / / thetaXstock

Spadkiem o 3,15% zakończył dzień indeks Nikkei 225, który zszedł do czterosesyjnego minimum na poziomie 1719,25 pkt. Dzisiejsze osunięcie było największym spadkiem od 20 stycznia, kiedy główny indeks tokijskiej giełdy cofnął się o 3,71% i wszedł na terytorium bessy. W sumie od początku tego roku Nikkei traci już 9,7%, a od historycznych szczytów sprzed  ponad26 lat dzieli go 55,8%.

Tym samym japońska giełda oddała niemal całość zwyżki wypracowanej po piątkowej, niespodziewanej decyzji Banku Japonii. Przypomnijmy – znane z niekonwencjonalnej polityki władze monetarne Kraju Kwitnącej Wiśni postanowiły obniżyć stopy procentowe poniżej zera.

Tymczasem dziś w nocy czasu polskiego prezes Banku Japonii Haruhiko Kuroda powtórzył, że kierowana przez niego instytucja jest gotowa obniżać stopy jeszcze mocniej oraz nie zawaha się dodać do swojego arsenału kolejnych niekonwencjonalnych środków prowadzenia polityki monetarnej, jeżeli stosowane obecnie okażą się niewystarczające.

Wpływ na azjatyckie giełdy, podobnie jak i na resztę świata, miała wczorajsza przecena ropy naftowej, która odbiła się także na przebiegu sesji na Wall Street.

Główny indeks giełdy w Szanghaju zanotował dziś spadek o 0,38%, koreański KOSPI o 0,84%, a australijski S&P/ASX200 o 2,33%. Zamykający się nieco później hongkoński Hang Seng traci ponad 2%.

Jedynymi istotnymi danymi makroekonomicznymi z regionu były indeksy PMI dla sektora usług. Na szczególną uwagę zasługuje wskaźnik dla Chin, który w styczniu wspiął się na sześciomiesięczne maksimum przyjmując wartość 52,4 pkt. wobec 50,2 pkt. w grudniu i oczekiwaniach na poziomie 50,5 pkt.

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~terror
Totalną bzdurą jest zwalać na taniejącą ropę spadki na giełdzie w Japonii. Przecież oni nie są eksporterem tylko importerem ropy. Im tańsza tym dla nich lepiej, ekonomy od siedmiu boleści...
~turysta
nie prościej każdemu Japończykowi co miesiąc dawać np. 500$ ? tymczasem robi się odwrotnie bo tak naprawdę to prawie każdego się okrada by garstka trwała na szczytach szeroko pojętej władzy
~niepelnosprawny_org
z ropa jest przeciez dobrze
~Obywatel
Przestańcie używać zwrotu "drukarki". Pieniędzy się już od dawna nie "drukuje". Drukuje się banknoty, które są środkiem płatniczym a nie pieniędzmi. Powinniście napisać skup wierzytelności za publiczne pieniądze.A te pieniądze biorą się (w dzisiejszych czasach) "znikąd"... Tylko musi się znaleźć jakiś Przestańcie używać zwrotu "drukarki". Pieniędzy się już od dawna nie "drukuje". Drukuje się banknoty, które są środkiem płatniczym a nie pieniędzmi. Powinniście napisać skup wierzytelności za publiczne pieniądze.A te pieniądze biorą się (w dzisiejszych czasach) "znikąd"... Tylko musi się znaleźć jakiś idiota co weźmie na siebie ciężar powstałego długu. A jako że pieniądze na spłatę musza się wziąć z kolejnego długu, w rezultacie ten dług tylko się powiększa i nikt już nie jest w stanie go spłacić "pieniędzmi". Dzięki czemu banki mają prawo przejąć prawa własności do fizycznych dóbr, które ewentualnie zabezpieczały ten dług. To jest nowy wymiar niewolnictwa...
~Samuraj
Japonia, ciekawy przypadek giełdy, która nie potrafi dobić do 26-letniego maksimum - ciekawe ile tam wtedy leszczy popełniło harakiri??
~PLanktON
Nie jestem pewien ale gdzieś mi przemknęło przed oczami ze Japońców wtedy US wycyckało.
Tanie kredyty w USD, napompowanie balona i ... sru.... szokiem jest że do dzisiaj się nie pozbierali...

To samo próbuje USA z Chinami. Chiny są już dość mocno zadłużone i część (nie wiem jak duża) kredytów przedsiębiorstw to denominowane
Nie jestem pewien ale gdzieś mi przemknęło przed oczami ze Japońców wtedy US wycyckało.
Tanie kredyty w USD, napompowanie balona i ... sru.... szokiem jest że do dzisiaj się nie pozbierali...

To samo próbuje USA z Chinami. Chiny są już dość mocno zadłużone i część (nie wiem jak duża) kredytów przedsiębiorstw to denominowane w USD (jakim cudem chinczycy na to pozwolili ????)
~taki_jeden
Częściowo to słabość ich giełdy, ale częściowo... wartość indeksu to wycena akcji notowanych na danym parkiecie wyrażonym w punktach. Otóż Japonia od 30 lat jest krajem w zasadzie bezinflacyjnym. Natomiast taki GBP jest dziś warty jakieś 45 pensów z grudnia 1989 i około 65 pensów z 2000 roku. Więc fakt, że FTSE100 jest wyceniana Częściowo to słabość ich giełdy, ale częściowo... wartość indeksu to wycena akcji notowanych na danym parkiecie wyrażonym w punktach. Otóż Japonia od 30 lat jest krajem w zasadzie bezinflacyjnym. Natomiast taki GBP jest dziś warty jakieś 45 pensów z grudnia 1989 i około 65 pensów z 2000 roku. Więc fakt, że FTSE100 jest wyceniana na poziomie około 6/7 poziomu z 2000, oznacza, że są faktycznie na 55% rekordów z 2000 i na zbliżonym poziomie co pod koniec Żelaznej Damy. Indeksy świata anglosaskiego g*** mówią o stanie faktycznym, a Japończycy nie oszukują. Stąd może wystąpić szok jeśli się zobaczy w jakim naprawdę jest stanie gospodarka krajów zachodnich od ponad ćwierćwiecza.
~taki_jeden odpowiada ~taki_jeden
Chciałem napisać "wysokorozwiniętych" a nie "zachodnich".
~PLanktON
To może -100% Panie Kuroda? Zabijecie do końca ciułaczy. BoJ bedzie skupował wsztstko az zostanie 100% właścicielem spółek giełdowych i za chwile znacjonalizują całą gospodarkę...
Niestety żyjemy w ciekawych czasach :(

Powiązane: Rynki azjatyckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki