Według danych producenta tym autem możemy zanurkować bez obaw nawet do głębokości 10 metrów. W tym celu specjalnie przygotowane zostały zarówno układ napędowy, jak i wyposażenie tego auta.

Przede wszystkim producent zdecydował się na wprowadzenie wyłącznie napędu elektrycznego, co ma rozwiązać szereg problemów, gdybyśmy chcieli zanurzyć się pod wodę np. autem z silnikiem benzynowym. Jeden z silników pracuje podczas jazdy po drodze, dwa włączają się w czasie nurkowania napędzając śruby. Niezbędny prąd pochodzi od baterii litowo-jonowych.
Również wyposażenie, jak i wykończenie wnętrza musiały zostać odpowiednio dostosowane do środowiska, w jakim auto będzie mogło się poruszać. Przypomnijmy, Rinspeed sQuba jest prawdziwym kabrioletem, nawet podczas nurkowania. Dlatego też do najważniejszych elementów wyposażenie należą zbiorniki z tlenem. Użyto materiały, co oczywiste, wyłącznie wodoodporne, jednak takie, którym nawet słona morska woda nie jest straszna. W aucie znalazły sie m.in. specjalne opony Pirelli, aluminiowe felgi, zawieszenie ze stali nierdzewnej. Cala konstrukcja jest dość lekka, ze specjalnie do tego celu użyta pianka, dzięki czemu nie ma problemów z tym, żeby auto utrzymywało sie na wodzie.
autor: Wojciech Traczyk





























































