REKLAMA

Red Bull „(nie) dodaje skrzydeł”. Można walczyć o odszkodowanie?

Jagoda Klonowska2014-10-10 12:00
publikacja
2014-10-10 12:00

Austriacki producent popularnych napojów energetycznych Red Bull to jedna z najgłośniejszych marek ostatniego tygodnia. Media na całym świecie przypomniały o firmie po tym, jak poszła na ugodę w sporze sądowym z klientem.  Energetyk - wbrew hasłom reklamowym - „nie dodawał skrzydeł” Benjaminowi Careathersowi. Producent zapłaci więc 13 mln dolarów. Czy polscy miłośnicy Red Bulla mieliby szansę na podobne odszkodowanie?

Jak donosi portal cbc.ca, w Sądzie Federalnym w Nowym Jorku zostały złożone dokumenty, zgodnie z którymi producent napojów Red Bull zgadza się zapłacić 13 mln dolarów odszkodowania i zmienić strategię kampanii reklamowej w zamian za ugodę w sporze z Banjaminem Careathersem. W 2013 roku amerykański konsument złożył w sądzie pozew, w którym oskarżył producenta o nierzetelną kampanię reklamową. Hasło „Red Bull doda Ci skrzydeł” miało być zdaniem klienta nieprawdziwe i wprowadzać w błąd, gdyż od 10 lat nie zauważył poprawy koncentracji czy wzmożonej wydajności po spożyciu napoju, co w reklamach obiecywał producent.

fot. energydrink-pl.redbull.com/ /

Jeżeli sąd zaakceptuje ugodę, zostanie utworzony specjalny fundusz ugodowy, na konto którego Red Bull wpłaci zadeklarowane 13 mln dolarów. Ze środków tych wypłacane będą odszkodowania w wysokości 10 dolarów lub dwóch wybranych produktów firmy dla amerykańskich klientów, którzy udowodnią, że w ciągu ostatniej dekady spożywali napój.

W oficjalnym oświadczeniu Red Bull zaprzecza informacjom o nieprawdziwych i nierzetelnych przekazach reklamowych i stwierdza, że ugoda jest tylko wynikiem chęci uniknięcia kosztów i przedłużania się sporu.

Jakie szanse ma polski konsument?

To nie pierwszy przykład spektakularnego sporu na linii konsument-producent w Ameryce. Jakiś czas temu świat obiegła informacja, że popularna sieć fast foodów McDonald’s wypłaciła ogromne odszkodowanie klientce, która poparzyła się kawą. Napój był zbyt gorący, a kobieta nie została odpowiednio ostrzeżona.

W Polsce, jeśli już dojdzie do zasądzenia odszkodowania, kwoty te są znacznie bardziej wyważone – informuje Iwona Konarzyńska, radca prawny z Wrocławia. Polskie prawo zakazuje emitowania reklam wprowadzających konsumenta w błąd.

Co to oznacza w praktyce? – Z wprowadzeniem w błąd mamy do czynienia najczęściej wtedy, gdy w reklamie zawarto sformułowania kłamliwe dotyczące określonych właściwości towaru – tłumaczy Iwona Konarzyńska. Klarownym przykładem tego typu nieuczciwych praktyk jest reklama kremu do twarzy, w której producent zapewnia, że po okresie miesiąca stosowania zmarszczki ulegną likwidacji. Gdy takie zmiany nie nastąpią, konsument może wystąpić z roszczeniem do sądu, i to producent będzie musiał wykazać, że przeprowadzone przez niego testy czy badania laboratoryjne potwierdzają właściwości produktu, o których zapewniał np. w ulotce informacyjnej.

Milionowe odszkodowania typowe dla Amerykanów

Prawniczka hamuje jednak roszczeniowe zapędy klientów. Przyznaje, że wygrana podobnej skali, jak w przypadku RedBulla w Stanach byłaby trudna do osiągnięcia. – W przypadku wygranej, konsument nie może liczyć na duże odszkodowanie – mówi. – Zasadniczo sąd ograniczy się do zasądzenia od przedsiębiorcy na rzecz konsumenta zwrotu kosztów zakupu produktu. Jak twierdzi Konarzyńska, astronomiczne kwoty odszkodowań są typowe dla Amerykanów, ale właściwie niespotykane w Polsce. Tutejsze sądy są daleko bardziej zachowawcze w rozstrzyganiu podobnych sporów. Wysokie kary pieniężne są często nakładane na nieuczciwych producentów także w efekcie działań podjętych przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Od sprawy dystansuje się także Olga Naparty z Red Bull Polska. W oświadczeniu dla Bankier.pl pisze: – Sprawa dotyczy tylko amerykańskich konsumentów. Red Bull poszedł na ugodę, aby uniknąć nieprzewidywalnych sytuacji i wysokich kosztów związanych z postępowaniem sądowym w USA. Marketing Red Bulla zawsze był dowcipny, szczery i trafny.

Źródło:
Tematy
Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Sprawdź, jak odebrać na start 24 000 punktów o wartości do 400 zł z kartą kredytową CitiBanku (RRSO 12,59%)

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~Marekbrzeczyszczykie
Żal mi was
~obserwator
REdbul- to okropne świństwo szkodliwe dla zdrowia-jak można coś takiego wogóle kupować..
~klon
Lemingi piją red bula i wydaje im się,że Donald lewituje.Kopacz też Bula pije i resortowi dziennikarze dużo go piją.
~KrolPatryk
No walsnie, skoro tego nie pijesz i oszczedzasz, to polecam kupic slownik
~beckham
Każdy organizm jest inny więc nie na każdego działa to tak jak powinno. co innego gdyby ktoś wyskoczył przez okno bo by myślał że ma skrzydła po wypiciu ale chyba nikt nie będzie uczył się latać hehe
~wiwaldii
O BANKIER czy znowu zdejmiecie wypowiedzi ktore waszym mocodawca nie pasuja???? Dzieki narka!!!!!!
~nyc
Ameryka kraj wielkich mozliwosci...hahahahah
~oko
Za to kary za piractwo działają już calkiem dobrze,niezależnie od tego czy zarabiasz 1200 czy 12000 zl .
~plazowicz
Amerykańskie sądy doprowadziły temat do absurdu, ale kierunek jest dobry. Naciągacz powinien liczyć się z możliwością stanięcia pod publicznym pręgierzem i ciężkimi karami. To jest właśnie kapitalizm, rządy prawa gdzie płotka też może upuścić krwi rekinom.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki