Siły koalicji wspierającej uznawany przez społeczność rząd Jemenu zaatakowały instalacje naftowe znajdujące się w stolicy kraju, Sanie — przekazała stacja telewizyjna rebeliantów Huti, Al-Masirah. Huti okupują Sanę od ponad dekady.


Przed atakiem koalicja wezwała cywilów do ewakuowania się z tego obszaru — przypomniała agencja Reutera. Korespondent AFP w Sanie poinformował, że w mieście słychać było eksplozję.
Rzecznik wojskowy Huti, generał brygady Jahja Sari, oświadczył na Telegramie, że każdy atak Saudyjczyków na Sanę spotka się ze „zdecydowaną i bolesną” odpowiedzią wymierzoną w Rijad.
W komunikacie zamieszczonym w serwisie X Sari wymienił trzy znajdujące się w Arabii cele: siedzibę saudyjskiego giganta naftowego Aramco w Dammam, a także lotnisko i rafinerię Aramco w Rijadzie. Wezwał cywilów saudyjskich do opuszczenia tych obszarów.
Uznany przez społeczność międzynarodową rząd Jemenu nakazał służbom podjęcie pilnych działań przeciwko osobom zamieszanym w szpiegostwo, finansowanie lub wspieranie Hutich. Ostrzegł, że czyny takie są zagrożone karą śmierci.

Rząd „będzie stanowczo reagował w przypadku działań godzących w bezpieczeństwo i suwerenność kraju lub szkodzących potencjałowi sił zbrojnych i bezpieczeństwa, zgodnie z konstytucją i obowiązującymi przepisami” – głosi oświadczenie przytoczone przez portal stacji Al Dżazira.
Wojna domowa w Jemenie rozpoczęła się w 2014 r., gdy Huti zajęli stolicę kraju, Sanę. W 2015 r. Arabia Saudyjska stanęła na czele koalicji, która interweniowała po stronie rządu uznawanego przez społeczność międzynarodową.
Intensywność walk znacznie spadła po rozejmie z 2022 r., jednak we wrześniu 2026 r. Huti przeprowadzili ofensywę, zajmując kolejne obszary wybrzeża Morza Czerwonego i strategicznie ważne wyspy w rejonie cieśniny Bab al-Mandab. Wzmocniło to ich kontrolę nad cieśniną i możliwości oddziaływania na jeden z najważniejszych szlaków żeglugowych świata. Huti zapowiedzieli też, że będą blokować i atakować saudyjskie statki handlowe.
Rebelianci wielokrotnie atakowali saudyjskie terytorium rakietami i dronami.
W ostatnich dniach Huti nasilili ataki na sąsiada. W trakcie weekendu w ostrzale międzynarodowego lotniska w Rijadzie zginęło 12 osób, a ponad 300 zostało rannych. (PAP)
os/ kj/





























































