Rafał Zaorski został skazany za insider trading - poinformował w niedzielę wieczór "Puls Biznesu". Sąd ukarał znanego spekulanta grzywną w wysokości 250 tys. złotych, uznając, że wykorzystał informację poufną w Merlin Group.


Rafał Zaorski wykorzystał informację poufną o przebiegu negocjacji między nim, jako prezesem spółki Krypto Jam, a zarządem firmy Merlin Group i kupił jej akcje jeszcze przed ujawnianiem podjęcia współpracy - uznał sąd nakładając na znanego tradera grzywnę w wysokości 250 tys. złotych, o czym poinformował w niedzielę "Puls Biznesu".
Wyrok jest nieprawomocny i zapadł 30 czerwca 2025 roku. Oprócz Zaorskiego skazano także jego wieloletnią współpracowniczkę i księgową Aleksandrę O., która otrzymała grzywnę w wysokości 80 tys. złotych. Oboje zamierzają odwołać się od wyroku i nie przyznają się do winy.
Apelację może złożyć również Komisja Nadzoru Finansowego, która tak samo jak prokuratura domagała się nałożenia na Rafała Zaorskiego dwukrotnie wyższej kary, czyli 500 tys. złotych.
Do przypadku insider tradingu, w którego sprawie zapadł wyrok, doszło na przełomie czerwca i lipca 2018 roku. Po giełdowej sesji 5 lipca zarząd Merlin Group poinformował o podjęciu współpracy z Rafałem Zaorskim i Krypto Jam, w celu wspólnego rozwoju technologii blockchain. List intencyjny dotyczył rozpoczęcia prac nad "innowacyjnym programem lojalnościowym dla klientów Grupy opartego na tokenizacji lojalności klientów".
W ciągu miesiąca poprzedzającego sesję 6 lipca 2018 roku notowania Merlin Group zyskały 481%. Po ogłoszeniu informacji poufnej zyskały dodatkowe 65,5%. Co ciekawe, informacja o wizycie Rafała Zaorskiego w biurze Merlin Group została opublikowana na Forum Bankier.pl już 26 czerwca, kiedy kurs spółki wynosił jeszcze 40 groszy.
W wywiadzie z Bankier.pl, opublikowanym 12 lipca 2018 roku, Rafał Zaorski został zapytany, czy może rozjaśnić sytuację na temat wzrostu kursu akcji Merlina w ciągu miesiąca przed publikacją informacji o nawiązaniu współpracy z Krypto Jam. Odpowiedział wówczas:
"(...) Spółka warta 17 mln z takim znanym brandem, a jest traktowana przez rynek, można powiedzieć, jak bankrut. Przyjrzeliśmy się bliżej spółce i oceniliśmy, że da się tę sytuację wyprostować. Kurs według nas był mocno zaniżony. Akcje z poziomu 60 gr spadły na 17 gr z powodu dużych zleceń sprzedaży zdesperowanych akcjonariuszy. I to stosunkowo niewielkich zleceń, wartych ok. 30 tys. zł.
Naszą strategią było skupienie pewnej liczby akcji i nic już potem nie robiliśmy, rynek sam szedł do góry. Mogę zadeklarować, że żadnych akcji dotychczas nie sprzedaliśmy i raczej będziemy zwiększać zaangażowanie w spółce. Wszystko było zgodne z przepisami" - komentował Rafał Zaorski.
Kosztowne straty?
Rajd notowań Merlina rozpoczął się 19 czerwca 2018 roku. Tego dnia właściciela zmieniło ponad 165 tys. akcji MG. Było to 34 razy więcej niż średnio w okresie od początku maja do 18 czerwca. Jak ustalił KNF ponad 90% tych obrotów po stronie zakupu wygenerowała dwójka inwestorów - spółka 2Z Capital, kontrolowana przez Rafała Zaorskiego, oraz Aleksandra O.
Aleksandra O. kupiła 19 czerwca 87 333 akcje Merlin Group, płacąc średnio 17 groszy za papier. Rafał Zaorski nabył natomiast 87 217 udziałów za 16,8 tys. zł (średnia: 19 groszy). Kupował je w dniach 19-21 czerwca.
Gdyby oboje sprzedali swoje pakiety po cenie zamknięcia z sesji 6 lipca, zarobiliby w dwa tygodnie odpowiednio 113,1 tys. zł i 115,8 tys. zł - wyliczył "Puls Biznesu". Według prokuratury zrobili to jednak po około roku, inkasując po kilka tysięcy złotych.
Spółka Zaroskiego kupowała akcje Merlina jeszcze 6 lipca (10 tys. po 1 zł), 10 lipca (23 tys. po 1,28 zł) i 12 lipca (400 po 1,39 zł). Uwzględniając te transakcje oraz fakt, że wszystkie udziały sprzedano 14 czerwca 2019 roku po 25 groszy, jej łączna strata wyniosła 26,8 tys. zł - co podczas rozprawy podkreślali spekulant i jego obrończyni.
W obszernym artykule "Pulsu Biznesu" poruszono również temat handlu akcjami Merlin Group przez inne osoby, które mogły być potencjalnie związane z założoną przez Rafała Zaorskiego fundacją "Trading Jam Session". Opisano także szczegóły związane z drugim śledztwem w sprawie insider tradingu.
Prokuratura ma przyglądać się sprawie podejrzanego handlu akcjami spółki mPay - również z udziałem Rafała Zaorskiego. Na teraz nie postawiono w niej jednak nikomu zarzutów i transakcjom przygląda się powołany biegły.
Kontrowersje budzi również kryptowalutowy projekt Rafała Zaorskiego BigShortBets. Jak mówiła w Bankier.pl grupa "white hat hackerów" 44Crew_PL, wyprowadzono z niego co najmniej 3,5 mln dolarów. W połowie kwietnia 2025 roku Rafał Zaorski ogłosił, że na pewien czas odchodzi od "rynkowego stolika" przyznając, że stracił na spekulacji 53 mln złotych. Wcześniej, w lipcu 2024 roku, niepowodzeniem zakończył się jego "Epicki Flip", czyli próba podziału i sprzedaży tysiącom osób jednego z najdroższych apartamentów w Polsce.
Oprac. MM
























































