REKLAMA

Radpol spodziewa się niższych przychodów

2020-11-12 13:50
publikacja
2020-11-12 13:50
Radpol spodziewa się niższych przychodów
Radpol spodziewa się niższych przychodów
/ Materiały dla mediów

Radpol spodziewa się, że przychody ze sprzedaży w 2020 r. będą niższe niż przed rokiem, natomiast w samym czwartym kwartale powinny być one na poziomie porównywalnym do zeszłorocznego – poinformowała PAP Biznes prezes Anna Kułach. Spółka chce koncentrować się na odbudowie eksportu i ocenia, że możliwy jest powrót do większych inwestycji na rynkach wschodnich.

"Jeśli nie będzie wprowadzonych bardzo restrykcyjnych ograniczeń, to czwarty kwartał 2020 r. powinien być porównywalny do ubiegłorocznego. W ujęciu całego roku natomiast na pewno nie uda się odbudować przychodów – będą niższe rdr o ok. 10 mln zł. Powodem jest słabszy wynik sprzedażowy osiągnięty na rynkach wschodnich, gdzie wiele inwestycji zostało w tym roku wstrzymanych, zwłaszcza w przemyśle. Część projektów, z zakresu ciepłownictwa, została przesunięta i będzie prawdopodobnie realizowana w przyszłym roku” – powiedziała prezes.

Radpol, po trzech kwartałach 2020 r. zanotował przychody ze sprzedaży na poziomie ok. 104 mln zł, czyli o 10 proc. niższe niż w analogicznym okresie 2019 roku. W całym 2019 r. Radpol miał ok. 156 mln zł przychodów, z czego na czwarty kwartał przypadło ok. 40 mln zł (dane dotyczą działalności łącznie z zakładem w Ostrowie Wielkopolskim, w którym obecnie nie jest ona prowadzona).

Zdaniem prezes, nie jest możliwe w tym roku odrobienie zaległości w segmencie systemów rurowych, gdyż czwarty kwartał to, ze względu na warunki atmosferyczne, standardowo czas realizacji mniejszej ilości inwestycji, a więc i niższych przychodów.

„Wykonawcy starają się kończyć inwestycje, ale obecnie problemem są kwarantanny – pracownicy są wysyłani do domów, realizacje się opóźniają, co oznacza ich prawdopodobne przesunięcie na następny rok. Ale w segmencie systemów rurowych – głównie w przemyśle - są jeszcze projekty, które się toczą i na nich się koncentrujemy” – powiedziała Kułach.

„W segmencie Electro&Tech jest lepiej - bardzo pozytywny jest odbiór naszych produktów na rynkach zachodnich, np. u tych klientów, którzy wcześniej z nami nie współpracowali, bo woleli dostawy tańszych produktów z Chin. Coraz częściej pojawiamy się na rynku niemieckim, francuskim, hiszpańskim, portugalskim. W tym segmencie sprzedaż na koniec roku może być na wyższym poziomie w porównaniu do ubiegłego roku. Pracujemy też nad kontraktami, które dadzą nam większą stabilność przychodów w 2021 r.” – dodała.

Jak poinformowała Kułach, klienci z Europy Środkowej i Zachodniej, którzy wiosną mieli problemy z przedłużającymi się dostawami z Azji, teraz zwracają się w stronę firm europejskich, by uniknąć potencjalnych problemów w przyszłości. Zarząd spółki widzi szansę na wzrost sprzedaży zwłaszcza w obszarze produktów dedykowanych pod energetykę, czy automotive.

„W kolejnych kwartałach będziemy koncentrować się na rozwoju eksportu. Na pewno wrócimy też do tematu inwestycji w przemyśle na rynkach wschodnich, które zostały odłożone w czasie. Uspokoiła się sytuacja na Białorusi, więc tutaj mogą pojawić się nowe, ciekawe projekty” – dodała.

Radpol będzie także stawiać na ekologię oraz nowe produkty, w tym m.in. systemy rur z barierą antydyfuzyjną oraz kolorowe rury osłonowe z barierą UV.

Prezes poinformowała, że obecnie spółka nie odczuwa opóźnień w pozyskiwaniu zamówień, czy spłacie należności.

„Przestój w zamówieniach był od marca do czerwca, latem nastąpiła odwilż, we wrześniu wszystko trochę przyhamowało, ale w październiku sytuacja się ustabilizowała. Obecnie rynek idzie podobną ścieżką do ubiegłorocznej – duże inwestycje powinny być ogłoszone jeszcze w tym roku, by zdążyć z formalnościami przetargowymi. Nasze wydatki inwestycyjne będą w tym roku niższe, ale żadnej inwestycji nie zaniechaliśmy. Część realizacji przesuwamy, więc w pierwszym kwartale 2021 r. wydatki te będą na pewno wyższe” – powiedziała.

Dodała, że w planach Radpolu na najbliższe miesiące jest m.in. finalizacja projektu dofinansowanego przez NCBiR.

W ocenie prezes, obecnie na rynku dominują dwie narracje dotyczące sytuacji w kolejnych kwartałach. Pierwsza, optymistyczna, zakłada, że zaniechanie inwestycji, które otrzymały dofinansowanie oznaczałoby utratę pieniędzy, więc inwestorzy będą robić wszystko co w ich mocy, żeby zostały realizowane.

„Jeśli inwestycje z 2020 r. zostaną przesunięte, oznaczałoby to, że w latach 2021-22 będzie tych realizacji dużo więcej. Wtedy ograniczeniem mogą być jedynie firmy wykonawcze – nie wszystkie 2020 r. przetrwają” – powiedziała Kułach.

Drugi - pesymistyczny scenariusz - zakłada brak środków na inwestycje.

„Może okazać się, że trzeba będzie ratować branże, które bardziej zostały dotknięte przez pandemię. Jeśli środki zostaną przesunięte, to niektóre inwestycje infrastrukturalne zostaną zaniechane i wtedy czekają nas trudniejsze lata” – dodała prezes.

Kułach ocenia, że Radpol jest w dobrej kondycji finansowej, co ma potwierdzać m.in. podpisana we wrześniu dwuletnia umowa finansowania obrotowego.

Zarząd nie zamierza aktualizować przyjętej jesienią 2017 r. strategii, która zakłada osiągnięcie w 2021 roku ok. 240 mln zł przychodów i 27 mln zł EBITDA, ale chciałby za rok ogłosić nową.

„Zrealizowanie przychodów na poziomie założonym w strategii wydaje się obecnie nierealne. Jednocześnie chciałabym podkreślić, że wiele wskaźników i działań zostało zrealizowanych. Jesteśmy w tak niepewnym czasie, że aktualizacja strategii wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem pomyłki. Za rok, miejmy nadzieję w bardziej stabilnym okresie, chcielibyśmy ogłosić nową strategię” – powiedziała prezes.

Radpol zajmuje się produkują instalacji do przesyłu ciepła, produktów dla energetyki oraz rur z tworzyw sztucznych do instalacji wodnych, kanalizacyjnych i gazowych, a także rozwiązań dla innych gałęzi przemysłu.

Dominika Antoniak (PAP Biznes)

doa/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Załóż eKonto w promocji i zyskaj 150 zł od Bankier.pl + do 300 zł od mBanku + do 300 zł w programie poleceń

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki