Wszczęcia śledztwa w związku z rzekomym niedopełnieniem obowiązku i faworyzowaniem zagranicznych przedsiębiorstw ze szkodą dla firmy Bartimpex domagał się jej właściciel Aleksander Gudzowaty.
Rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej powiedziała IAR, że nie doszło do popełnienia przestępstwa, gdyż zarzuty szefa Bartimpexu nie odnosiły się do konkretnych podjętych przez ministra Stenihoffa decyzji, lecz do ewentualnych przewidywanych strat, które Bartimpex miałby ponieść w przyszłości w wyniku tych decyzji - takie jest zdanie Gudzowatego.
Spółka Aleksandra Gudzowatego Bartimpex chciała by prokuratura ścigała wicepremiera Janusza Steinhoffa za "niedopełnienie obowiązków" i "dyskryminację" Bartimpeksu. Gudzowaty uważa, że jest dyskryminowany przez rząd.
Jak mówi, działania podejmowane przez niektórych ministrów szkodzą jego firmie. Przykładem może być przyznanie przedsiębiorstwu zgody na zbudowanie gazociągu z Norwegii do Polski.